Artykuły zapisane pod: ‘życiowe cele’

Jeśli czytasz tego bloga chociaż od paru dni, to z pewnością zauważyłeś, że próbuję wyrobić w sobie nawyk codziennego pisania postów, poprzez streszczenie archiwum bloga ZenHabits. Mimo, że dopiero co przekroczyłem połowę mojego 30to dniowego okresu wdrażania nawyku, to już teraz widzę wiele błędów, które w pewnych momentach mogły spowodować przerwanie całego „zabiegu”. Są to niejako błędy uniwersalne. Błędy, które możesz popełnić niezależnie, czy postanawiasz codziennie ćwiczyć, czytać czy uczyć się nowego języka. Dlatego z chęcią podzielę się moimi spostrzeżeniami.

1. Zbyt wielkie kroki. Popełniłem błąd narzucając sobie dość spory ciężar, jakim jest streszczanie postów z całego miesiąca (czasami ponad 40 postów!). W niektórych dniach zajmowało mi to nawet i 3-4 godziny! Narzucając sobie zbyt wielkie zadanie, wykonywanie jego może przestać być przyjemne. Nie będę nawet tłumaczył jaką walkę musiałem odbywać co chwilę przerywając sobie innymi zajęciami (ciężko jest wygospodarować nieprzerwane 3-4 godziny w ciągu dnia). Rada numer 1: buduj nawyk małymi krokami. Zacznij od 15 minut dziennie… później zwiększ ten czas do 30 minut, czy w efekcie godziny. Zyskasz większą koncentrację (nieprzerwany czas) oraz satysfakcję z wykonanego zadania. Dla przykładu, jestem w trakcie wprowadzania innego nawyku – codziennego ćwiczenia (pompki + brzuszki + steper) – zaczynając od 15 pompek i 15 brzuszków odczuwałem znikome zmęczenie… moja chęć do ćwiczenia codziennie jest nadal taka sama jak miesiąc temu…

2. Brak wyznaczonego bloku czasu. Nawiązując jeszcze raz do moich pompek i brzuszków – wyrobić ten nawyk było bardzo łatwo, ponieważ wprowadziłem go jako jeden z elementów porannej rutyny. Teraz nie muszę się zastanawiać, automatycznie wiem co i kiedy robić. Ze streszczeniem postów było zupełnie inaczej. Zaczynałem przeważnie rano (przed wyjściem do pracy, kiedy wszyscy jeszcze śpią), jako, że zadanie jest dość rozbudowane, musiałem przerwać, znajdując czas dopiero w okolicach 13-14 (przerwa)… by skończyć dopiero wieczorem. Wydaje się być ‘rozplanowane’, ale… ja wcale tego tak nie planowałem. Cel był taki, żeby wykonać zadanie rano, jeśli się to nie udawało, cały dzień „podążała za mną” wizja niedokończonego zadania… i w każdej wolnej chwili próbowałem „nadrobić zaległości”. Rada numer 2: cokolwiek robisz, wyznacz sobie na to blok czasu, codziennie, raz w tygodniu, raz w miesiącu. Niech to będzie konkretna data, konkretna godzina… i przypisz temu konkretną ilość czasu. Ponadto, traktuj ten czas jak spotkanie z ważnym klientem. Nie możesz go przesunąć. Nie możesz się spóźnić. Cokolwiek zdarzy się w międzyczasie – musi poczekać.

Oba powyższe błędy prowadzą do kolejnego:
3. Zmniejszona efektywność. Rozległe zadania i niesprecyzowany czas na wykonanie codziennego „etapu” spowodowały gonitwę. Gdy starasz się wykonać jak najwięcej, cierpi na tym jakość. Gdy cierpi jakość, masz poczucie nie do końca wykonanego zadania i chęć „powrotu” by je poprawić. Tracisz czas podwójnie. Rada numer 3: skoncentruj się na jakości. Upraszczając zadanie, zmniejszając jego wielkość, ograniczając ilość potrzebnego na wykonanie czasu… jednocześnie zapewniając sobie blok czasu dedykowany dla zadania, Twoja koncentracja sięga maksimum… co w większości przypadków objawia się dużo lepszym efektem końcowym.

Może powyższe wskazówki nie są przełomowym odkryciem, ale wprowadzając (mniej więcej) równolegle dwa nawyki, udało mi się zauważyć bardzo różne efekty… a ich rozbieżność wynika tylko ze złego doboru rozbudowania codziennego zadania i rozplanowania go w czasie.
Gdybym jako sposób wyrabiania nawyku ustalił sobie „codziennie spędzam godzinę czasu, rano, na czytaniu i streszczaniu kolejnych postów bloga zenhabits.net” dzisiaj (po ponad dwóch tygodniach) wykonywałbym to równie chętnie jak poranne pompki i przysiady ;)


Postanowiłem wyrobić w sobie nawyk pisania co najmniej jednego posta dziennie. By uniknąć wymówki związanej z brakiem pomysłu w danym dniu wybrałem sobie jeden z bardzo wartościowych (i dość obszernych) blogów dotyczący właśnie wyrabiania nawyków i zwiększania produktywności: www.zenhabits.net. Przez 30 dni streszczam posty z kolejnych miesięcy archiwum, które najbardziej przypadły mi do gustu. Dopuszczam jeden dzień przerwy w tygodniu. Mam nadzieję, że takie działanie mi pozwoli wyrobić nawyk codziennego systematycznego pisania na blogu, a Tobie da przegląd informacji zawartych na polecanym w wielu innych „blogach sukcesu” zenhabits.net

Flip Your Karma: 8 Tricks to Turn the Bad Into the Awesome
Czasami zdarzają się chwile, kiedy masz wrażenie, że wszystko jest przeciwko Tobie. Cały świat robi Ci na złość, wszystko nie wychodzi tak jak miało być. Najchętniej zamknąłbyś się gdzieś uciekając od wszystkich. Jest jedna rzecz, o której warto wtedy pamiętać: to wszystko dzieje się tylko w Twojej głowie. Wiem, że trudno uwierzyć, kiedy wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że zostałeś „wybrany” jako cel wszelkich możliwych „na złości”, ale musisz uwierzyć – to tylko Twój umysł.
Jak mogę lekceważyć te wszystkie złe rzeczy, które się Tobie dzieją? Ty możesz! Poprzez potraktowanie ich jak chwilowy problem ‘mentalny’. Bo tak właśnie jest – tak szybko jak sobie to uświadomisz, tak szybko zyskasz moc zmieniania okoliczności. To nie jest łatwe zadanie, ale wszystko czego wymaga to kilka sztuczek i otwarty umysł.
Oto kilka sztuczek, które pomogą obrócić to co złe w coś wspaniałego.
* Moc pozytywnego myślenia. Wyłapuj wszystkie negatywne myśli, niszcz je i zastępuj ich miejsce pozytywnymi.
* Porażka jest krokiem na drodze do sukcesu. Za każdym razem, kiedy coś pójdzie nie tak, traktuj porażkę jak przeszkodę, której wcześniej nie zauważyłeś i naucz się by takiej przeszkody unikać w przyszłości. Każda porażka daje Ci doświadczenie, które przybliża Cie do sukcesu.
* Praktykuj cierpliwość. Powtarzaj to sobie, kiedy masz do czynienia z kimś trudnym, kiedy stajesz się sfrustrowany, kiedy tracisz cierpliwość. Wmawiaj sobie, że to idealny sposób by ćwiczyć cierpliwość.
* Doświadczenie. Każda pomyłka, każdy błąd, każdy zły wybór, każdy zły dzień… jest szansą na naukę czegoś nowego. Jeśli nauczysz się wyciągać doświadczenie ze swoich błędów, zaczniesz postrzegać porażki w zupełnie innym świetle.
* Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni. Nie zawsze, to jest prawda, ale w większości przypadków jeśli masz do czynienia z czymś trudnym, to na pewno radząc sobie z tym, stajesz się silniejszy.
* Test charakteru. Cokolwiek się dzieje, traktuj to jak sprawdzian Twojego charakteru. Poczuj się jakbyś był poddawany wyzwaniu – wygraj to wyzwanie, a poczujesz olbrzymi przypływ satysfakcji.
[Im dłużej czytałem ten post, tym mniej mi się on podobał. Zostawiam go jednak tutaj, "na wszelki wypadek"]

Are you an unclutterer or a cleaner?
Jestes „niebałaganiarzem” czy „sprzątaczem”? Kim jest „niebałaganiarz”? To osoba, która ma wypracowany system odpowiedzialny za wszystko co on, czy ona, posiada. System, w którym wszystko ma swoje miejsce. Różnica pomiędzy „niebałaganiarzem” a „sprzątaczem” jest taka, że „niebałaganiarze” szukają trwałych rozwiązań, podczas gdy „sprzątacz” sprząta dzisiaj, a jutro i tak musi sprzątać znowu. Życie „niebałaganiarza” oznacza organizowanie wszystkich rzeczy w taki sposób, by wszystko od razu trafiało na swoje miejsce i nie wymagało wielokrotnego układania czy przekładania. Oczywiście oba typy muszą zmywać podłogi, czy czyścić toaletę… Rozróżniając „niebałaganiarza” od „sprzątacza” chodzi raczej o np. sytuację w której rzucasz ciuchy na krzesło, z myślą, że zajmiesz się nimi później – „niebałaganiarz” odrazu zadecydowałby, co idzie do prania, a co do szafy… i umieścił rzeczy w odpowiednich miejscach.
Oto kilka kroków, które pozwolą Ci zastanowić się nad przestawieniem się na bycie „niebałaganiarzem”
* Jak wygląda przetwarzanie przychodzące do Ciebie poczty (listów)? Staraj się od razu decydować, która poczta trafia do śmieci, którą trzeba przeczytać i też wyrzucić, a która nadaje się do późniejszego przetworzenia (np. płacenie rachunków) i od razu umieść ją w odpowiednim miejscu.
* Jak wygląda sprawa jedzenie u Ciebie w domu? Robisz tygodniowy plan jedzenie i na tej podstawie raz w tygodniu robisz zakupy? Czy może wiecznie stoisz przed lodówką zastanawiając się „co na kolację?”?
* Jaki proces przechodzą ubrania do prania? Czy piętrzą się na jakimś krześle lub są porozrzucane po podłodze przez wiele dni, zanim trafią do kosza na pranie?
Jeśli starasz się zminimalizować stres w swoim życiu poprzez minimalizm i upraszczanie… bycie „niebałaganiarzem” zdecydowanie pomoże Ci na Twojej drodze.

How to Make the Time for Your Personal Goals
Jedną z największych przeszkód na naszej drodze do osiągnięcia celów jest odkładanie ich na jutro, za tydzień, za miesiąc. A później okazuje się, że jutro, za tydzień czy za miesiąc nigdy nie staje się dzisiaj. Jeśli chcesz osiągnąć jakiś cel musisz zacząć pracować nad nim dzisiaj! Znaleźć czas w naszym życiu jednak nie jest tak prosto, a nawet kiedy już uda nam się wygospodarować trochę wolnego czasu, to jesteśmy zmęczeni i bez ochoty do pracy nad czymkolwiek… Więc jak znaleźć czas na swoje prywatne cele? Oto kilka kroków, które pomogą Ci „zabrać się” za swoje marzenia:
1. Miej jeden cel (na raz). Mając wiele celów w tej samej chwili, długa lista zadań do wykonania może Cię przytłoczyć. Rozpraszając swoją energię w wielu kierunkach, postępy w każdym z nich będą niewielkie i strata motywacji jest bardzo prawdopodobna. Dopóki praca nad jednym celem nie stanie się Twoim nawykiem, dopóki nie będziesz wykonywał jej automatycznie, nie myśl nawet o kolejnych celach.
2. Upewnij się, że naprawdę tego chcesz. Nie wystarczy „fajnie byłoby umieć francuski”. To musi być coś co NAPRAWDĘ CHCESZ. Zastanów się, dlaczego chcesz osiągnąć wybrany cel, i jak bardzo chcesz.
3. Niech się stanie najwyższym priorytetem. Każdy z nas ma wiele rzeczy do załatwienia, zrobienia w ciągu każdego dnia. Jeśli nie postawisz swojego celu PONAD tym wszystkimi zajęciami – nigdy nie znajdziesz na niego odpowiedniej ilości czasu.
4. Zlikwiduj zobowiązania. Przejrzyj wszystkie swoje zobowiązania. Wybierz z nich tylko te, które są rzeczywiście niezbędne lub przynoszą Ci wiele radości i satysfakcji. Postaraj się by lista Twoich najważniejszych „zobowiązań” nie przekraczała liczby 4-5. Likwidując zadania, które nie są tak naprawdę dla Ciebie istotne, odzyskasz czas na rzeczy ważne.
5. Upraszczaj. Nie stawiaj sobie za cel czegoś bardzo skomplikowanego, bo długa lista zadań do zrobienia Cię przytłoczy. Nawet jeśli chcesz osiągnąć coś bardzo skomplikowanego, stawiaj sobie mini-cele. Jeśli Twój cel wymaga wyrobienia kilku nowych nawyków, wyrabiaj je po kolei, a nie wszystkie na raz.
6. Koncentruj się. Skoncentruj się na zadaniu. Przypomniaj sobie o nim co chwilę. Ustaw powiadomienia mailowe. Wpisz do kalendarza godziny, kiedy pracujesz nad swoim celem. Postaw kartkę na swoim biurku, przypominającą Ci o Twoim celu. Rób wszystko, by nie stracić koncentracji na rzeczy niepotrzebne.
7. Zablokuj czas. To jest niezbędny krok. Wyznacz sobie określoną ilość czasu… o określonej porze, którą przeznaczasz na pracę w kierunku osiągnięcia swojego celu. Postaraj się by był to czas kiedy nie będziesz podatny na żadne „przeszkadzajki” (najlepiej wcześnie rano). Godzina codziennie, wydaje się być optymalna – ale wszystko zależy od Twojego celu i Twojego planu dnia.
8. Niech to będzie Twoje najważniejsze spotkanie dnia. Potraktuj zaplanowany na pracę nad swoim celem czas, jak ważne spotkanie – np. wizyta u lekarza, czy spotkanie z szefem. Nic nie może zająć tego czasu, nie możesz się też spóźnić.
9. Pokaż, że podchodzisz do sprawy poważnie. Bądź w pełni zaangażowany. Poinformuj o swoim celu i codziennych godzinach pracy nad nim jak najwięcej ludzi. Zapisz cel. Rozplanuj działania. Przewiduj przeszkody i sposoby jakimi sobie z nimi poradzisz.
10. Rozpoznaj swoje zjadacze czasu. W życiu każdego z nas, jest wiele czynności, z których możemy po prostu zrezygnować, nie odczuwając większej różnicy. Telewizja, gry komputerowe, chodzenie po barach. Pamiętaj, jeśli coś nie znajduje się na Twojej liście rzeczy ważnych… możesz to wyeliminować.
11. Wprowadź pracę nad osiągnięciem swojego celu jako swoje codzienne/cotygodniowe stałe zajęcie. To bardzo ważne, jeśli cel wymaga długoterminowego zaangażowania… praca nad nim musi stać się nawykiem.


Postanowiłem wyrobić w sobie nawyk pisania co najmniej jednego posta dziennie. By uniknąć wymówki związanej z brakiem pomysłu w danym dniu wybrałem sobie jeden z bardzo wartościowych (i dość obszernych) blogów dotyczący właśnie wyrabiania nawyków i zwiększania produktywności: www.zenhabits.net. Przez 30 dni streszczam posty z kolejnych miesięcy archiwum, które najbardziej przypadły mi do gustu. Dopuszczam jeden dzień przerwy w tygodniu. Mam nadzieję, że takie działanie mi pozwoli wyrobić nawyk codziennego systematycznego pisania na blogu, a Tobie da przegląd informacji zawartych na polecanym w wielu innych „blogach sukcesu” zenhabits.net

7 Essential Tips to Make 2008 Your Best Year Ever
Spójrz wstecz. Jaki był poprzedni rok? A ten jeszcze wcześniej? Czy kolejne lata są dla Ciebie coraz lepsze? Jaki będzie ten rok? Oto kilka wskazówek, by ten rok był najlepszy z wszystkich dotychczasowych lat.
1. Jeden cel. Może to zabrzmi jak szaleństwo, podczas gdy każdy z nas ma listę rzeczy, które chcemy zrealizować w nowym roku, ale uwierz mi… możesz osiągnąć wszystko, jeśli skoncentrujesz całą swoją uwagę na jednej rzeczy. Jeśli wyznaczysz sobie 10 celów na nowy rok, to Twoja koncentracja na każdym z nich będzie znikoma. Jednak mając jeden cel, cała Twoja energia skoncentrowana będzie właśnie na nim. I to jest jeden z sekretów sukcesu.
2. Stwórz nowy nawyk. Jeśli Twoim celem jest przebiec maraton, stwórz nawyk codziennego biegania. Jeśli Twoim celem jest ulepszenie swojego bloga, stwórz nawyk codziennego pisania. Cele są osiągane przez nawyki. Jaki nawyk możesz w sobie wyrobić w tym miesiącu, by łatwiej osiągnąć Roczny Cel?
3. Działaj. Nawet najwspanialsze postanowienia noworoczne nie są nic warte bez działania. Zrób coś w kierunku swojego celu dzisiaj. Zrób też coś jutro. Codziennie, najlepiej jako pierwsze rano, zrób zadanie, które przybliży Cię do Twojego Rocznego Celu. Codziennie. To mogą być małe działania, ale niech będą codzienne!
4. Upraszczaj. Jeśli zbyt wiele dzieje się w naszych życiach, czujemy się przytłoczeni, mało zaangażowani w każde z zadań, nieefektywni. Upraszczanie rzeczy pomaga zachować świadomość i zdrowy umysł i powoduje, że stajemy się mocniejsi i bardziej wytrwali w tym co robimy. Spróbuj przez chwilę zastanowić się na 4-5 najważniejszymi rzeczami w Twoim życiu. Później uprość swoje ‘zobowiązania’ (cele, listy todo) tak by wszystkie poświęcone były tylko tym 4-5 priorytetom.
5. Skoncentruj się na byciu szczęśliwym. Może to banalne, ale jeśli skoncentrujesz się na byciu szczęśliwym, staniesz się szczęśliwy. Co czyni Cię szczęśliwym? Na tym właśnie powinno się skupiać Twoje życie. Niech szczęście stanie się Twoim priorytetem, a Ty rób rzeczy, które zamienią go w rzeczywistość.
6. Spędzaj czas z tymi, których kochasz.
7. Naucz się koncentrować swoją uwagę. Bardzo łatwo jest zająć się rzeczami, które akurat się nawiną, rozpraszaczom uwagi, mailom, telefonom, GG, naszej-klasie itp. Bardzo łatwo. Jeśli pozwoli sobie na tak łatwe tracenie koncentracji, będzie Ci bardzo ciężko osiągnąć cokolwiek.
Naucz się koncentrować swoją uwagę! Niech to będzie Twój nawyk. Zidentyfikuj 4-5 największych priorytetów w Twoim życiu. Każdego dnia koncentruj się na nich. Każego ranka stwórz listę 3 Najważniejszych Rzeczy do zrobienia w tym dniu… i zacznij wykonywać pierwszą z nich (nie zaczynaj od maili czy innych rzeczy!). Wyłącz wszystko oprócz tych rzeczy, które potrzebujesz do wykonania zadania. Wyczyść biurko i wyłącz telefon i wszelkie powiadomienia na komputerze. SKoncentruj się na tym jednym zadaniu. Jak skończysz, zrób przerwę, nagrodź się… a później skoncentruj na następnym zadaniu. Pracując w ten sposób nie ma nic czego nie mógłbyś osiągnąć.

A Guide to Cutting Back When You Feel Overwhelmed
Każdy z nas ma dni kiedy czuje się przygnębiony z powodu stresu związanego z projektami, rozmowami telefonicznymi, email’ami czekającymi w kolejce do wykonania. Jak sobie z tym poradzić? Jest wiele sposobów, od jedzenie, palenia i picia do ćwiczenia i medytacji.
Dlaczego ulegamy przygnębieniu? Tendencją większości z nas jest odpowiadanie „tak” na większość rzeczy, które nas spotykają w życiu – poprostu jesteśmy zbyt mili by powiedzieć „nie”. Czasami związane jest to ze zbyt wielkim optymizmem dotyczącym tego ile rzeczywiście jesteśmy w stanie zrobić. Czasami nie chcemy źle wypaść mówiąc, że nie możemy czegoś zrobić. Lub po prostu boimy się stracić jakąś szansę odrzucając propozycje. Mając zwyczaj mówienia „tak” podejmujemy się większej ilości zadań niż rzeczywiście jesteśmy w stanie wykonać – czego skutkiem jest stres, wyczerpanie i przygnębienie. Prostota, to klucz do rozwiązania tego problemu. Jeśli rzeczy stają się zbyt skomplikowane, upraszczaj. Nie próbuj zrobić więcej. Redukuj.
Przeciążanie się prowadzi do tego, że stajemy się nieefektywni. Przyjmowanie zbyt wiele na swoje barki wiąże się z tym, że zadania nie będą wykonane w sposób w jaki byśmy tego chcieli. Skaczemy między zadaniami, z jednego na drugie, pozostawiając je niedokończone, lub po prostu śpieszymy się z wykonaniem zadań, przez co cierpi jakość.
Robiąc mnie stajesz się bardziej efektywny, a wykreślając zbędne zadania i koncentrując uwagę tylko na tym co istotne, zmniejszamy poziom stresu.
Wśród wielu sposobów na radzenie sobie ze stresem wyróżnić można:
* sposoby negatywne: jedzenie, palenie, picie i zakupy. Mimo, że chwilowo poczujesz się lepiej, to poziom stresu w długim terminie ulegnie zwiększeniu. Jedząc zbyt wiele, dojdzie stres związany z nadwagą. Kupując zbyt wiele, powodujesz stres związany z finansami.
* sposoby pozytywne: ćwiczenie, techniki relaksacyjne, joga, medytacja, gorąca kąpiel. Spróbuj zamienić np. palenie na bieganie… lub gorącą kąpiel w momentach kiedy czujesz się przygnębiony i spięty.
* redukowanie stresu: jest jescze lepsze od sposobów pozytywnych reagowania na stres. Redukowanie stresu polega na nie dopuszczaniu do niego. Co cię stresuje? Możesz zlikwidować to u źródła?
Dla wielu z nas przyczyną stresu jest obciążenie związane z pracą. Sposób: redukuj ilość zadań. Oto sposób jak to zrobic:
1. Oderwij się. By móc zdecydować których zadań możesz się pozbyć musisz oczyścić umysł i pomyśleć. Zostaw to co robisz… i zastanów się nad wszystkim co masz do zrobienia. Przejdź się. Zaczerpnij powietrza i przemyśl wszystko.
2. Spisz listę. Stwórz listę wszystkich projektów, zadań – wszystko! Sprawy prywatne, służbowe, deklaracje, zobowiązania. By dokonać dobrych decyzji musisz widzieć wszystko na raz.
3. Ustal limity. Jeśli ustalisz sobie limity, automatycznie będziesz musiał ograniczyć się tylko do tego co niezbędne. Np. 3 zadania dziennie… pracując nad max 3 projektami.
4. Ustal priorytety. Popatrz na swoją listę zadań i projektów i zastanów się na których chcesz, bądź musisz skoncentrować się w pierwszej kolejności. Które zadania są najbardziej wartościowe? NIE NAJPILNIEJSZE! tylko te, które dadzą ci najwięcej korzyści w długim terminie, które będą miały największe znaczenie. Czasami niektóre zadania wydają się pilne, ale często jest to tylko wytwór naszego umysł. Jeśli je zignorujesz (oczywiście nie zawsze!), to ich pilność straci znaczenie.
5. Eliminuj. Czy z pośród zadań, które mają najniższy priorytet, możesz pozbyć się chociaż niektórych? Albo przenieść na jakąś inną listę? Albo delegować? Nie wszystko z Twojej listy musi być koniecznie zrobione… i koniecznie przez Ciebie.
6. Renegocjuj zobowiązania. Jeśli czegoś nie możesz wyeliminować lub delegować… spróbuj renegocjować. Porozmawiaj z osobą wobec której się zobowiązałeś. Przedstaw sytuację. Spróbuj przesunąć termin o tydzień czy miesiąc. Ustalając nową datę trzymaj się jej!
7. Weź wolne. Jeśli przygnębienie spowodowane zbyt dużą ilością obowiązków trwa od dłuższego czasu. Renegocjuj wszystkie zadania, tak by wygospodarować dzień, tydzień lub nawet miesiąc wolnego czasu. Nie możesz aktualnych zadań po prostu pozostawić, musisz renegocjować terminy, tak by w pełni odpocząć. Najlepiej terminy ustal tak, byś nie miał niczego pilnego zaraz po powrocie do pracy.
8. Ustal idealny dzień pracy. Jak wyglądałby Twój idealny czas pracy? Kiedy pracowałbyś nad najważniejszymi zadaniami? O której byś zaczynał, a o której kończył? Kiedy robiłbyś przerwy, spotkania, lunch? Spróbuj zmapować idealny dzień, ustalając bloki czasu na poszczególne typy zadań. Np. 2 godziny na pisanie, 2 godziny na maile, 2 godziny na pracę nad najważniejszym projektem, 1 godzina na ćwiczenia, 1 godzina na mniejsze zadania. Tworząc taką mapę i trzymając się jej, stworzysz strukturę, która nie dopuści do tego byś czuł się „przeciążony” i dzięki której będziesz bardziej efektywny.

7 Powerful Steps to Overcoming Resistance and Actually Getting Stuff Done
Istnieje wiele systemów i sposobów, których celem jest zwiększenie naszej produktywności. Getting Things Done (GTD), 7 nawyków ludzi sukcesu czy NOW Habit. Wszystkie jednak sprowadzają się do:
1. Miej projekty i zadania spisane w jakimś zewnętrznym (nie w głowie) systemie.
2. Wybierz najbardziej istotne zadania i projekty.
3. Przezwycięż opór przed ich wykonaniem (wygraj z prokrastynacją).
Niestety trzeci krok jest najważniejszy i zarazem najtrudniejszy. Jak zwalczyć ten opór?
* Przede wszystkim musisz sobie zdać sprawę z tego, że ten opór przed wykonywaniem zadania istnieje. Zastanów się, jak często przychodzi Ci myśl, by posprzątać biurko lub sprawdzić pocztę, właśnie wtedy kiedy masz się zabrać za jakieś zadanie? Jak często łapiesz się na tym, że surfowanie po internecie odciągnęło Cię od zadania, którym byłeś zajęty? Zwalczaj to uzmysławiając sobie, że właśnie masz do czynienia z tym Oporem. Dopiero gdy staniesz się tego świadomy, będziesz w stanie go zwalczyć.
* Zostań profesjonalistą. Profesjonalista, w przeciwieństwie do amatora, przychodzi do pracy przygotowany do pracy. Robi to by żyć i dlatego, że kocha to co robi. I wie, że tak zaczynają pracę od razu… reszta się stanie sama. Podchodź do pracy jak profesjonalista.
* Bądź przejrzysty i skoncentrowany. Codziennie stawiaj jasno to co chcesz osiągnąć w danym dniu. Ustalaj MITy (Most Important Taks – Najważniejsze Zadanie), które chcesz wykonać. Skoncentruj się na nim, wykluczając (chociaż przez jakąś część dnia) inne zadania. Niech MITy będą pierwszymi zadaniami dnia. Jeśli będziesz miał ochotę zająć się czymś innym… skoncentruj się i powróć myślami do twojego zadania.
* Usuń przeszkadzacze. Jednak nie usuwanie przeszkadzajek nie stanowi samego w sobie rozpraszacza. Nie poświęcaj na to wiele czasu. Poprostu wyłącz program email, Gadu-Gadu (czy inny komunikator), wszelkie inne powiadomienia w komputerze, wyłącz wszystkie programy oprócz tego, który potrzebujesz do pracy, oczyść biurko (poprostu schowaj wszystko do szuflady czy szafki – segregowaniem zajmiesz się kiedy indziej), wyłącz telefony, załóż słuchawki lub uprzedź współpracowników, by Ci nie przeszkadzali przez następną godzinę. Pracuj.
* Ustal czas i miejsce. Traktuj swoje najważniejsze zadania jak spotkania. Ustal kiedy i gdzie będziesz je wykonywać. Ustal czas rozpoczęcia i przewidywany czas zakończenia. Kiedy przyjdzie czas rozpoczęcia, musisz zacząć – żadnych wyjątków.
* Wiedz co cię motywuje. Dlaczego to robisz? Dlaczego to jest ważne? Do czego to prowadzi? Jak ważny jest ten cel dla Ciebie? Musisz znać odpowiedzi na te pytania, by móc przezwyciężyć Opór.
* Zacznij. Żadne wskazówki nie będą miały sensu, jeśli nie zastosujesz tej jednej. Po prostu usiądź i zacznij. Czujesz Opór? Nie ma żadnego innego sposobu na jego przezwyciężenie niż po prostu zacząć zadanie. Czytanie o zwalczaniu oporu przed pracą, czy prokrastynacji niczego nie zmieni. Praca nad listą todo niczego nie zmieni. Tylko „robienie” cokolwiek zmienia. A jedynym sposobem by coś zrobić, jest zacząć.

Więc jak zaczniesz kiedy czujesz, że Ci się nie chce? Po prostu zaczniesz. Czujesz chęć zrobienia czegoś innego? Przestań się rozpraszać! Przypomnij sobie co masz zrobić i dlaczego… i zacznij to robić.

30 Things to Do to Keep From Getting Bored Out of Your Skull at Work
W Towim życiu często zdarzają się chwile, w których czujesz znudzenie pracą? Oto cała lista rzeczy, którymi możesz wypełnić ten czas:
* stwórz sobie wyzwanie, np. zwiększyć liczbę odwiedzin na blogu, zwiększyć sprzedaż produktów, zwiększyć liczbę telefonów, które wykonasz do klientów itp.
* twoja aktualna praca jest nudna? wykorzystaj „znudzony czas” na zaktualizowanie CV i poszukiwanie nowej pracy
* zaktualizuj (bądź stwórz) listę swoich życiowych celów
* poczytaj kierunek-sukces.pl
* uprzątnij miejsce pracy
* rozwijaj swoje hobby
* ucz się, zdobywaj wiedzę – jej ilość w internecie jest olbrzymia (jeśli to jakaś specjalistyczna wiedza, to Wikipedia jest dobrym miejscem by zacząć)
* ulepszaj swoje umiejętności
* graj w sudoku czy mahjonga :)
* poszukaj nowej tapety na pulpit
* zrób kilka pompek i przysiadów
* weź wolne
* idź na spacer
* wypij wodę
* zadzwoń do ukochanej osoby
* czytaj
* pisz książkę
* zdrzemnij się
* zrób jakąś rzecz, która uczyni cię bogatszym – np. załóż lokatę, ustaw zlecenie stałe dla konta oszczędnościowego, zapoznaj się z funduszami, poczytaj blogi o finansach osobistych
* napisz post na blogu
* zrób jakieś małe „niepotrzebne” zadanie, np. idź do sklepu po papier toaletowy :)
* zaktualizuj swoje finanse osobiste – jakiegokolwiek programu używasz do monitorowania swoich finansów, zaktualizuj jego status.
* medytuj – zamknij oczy i skup się na swoim oddechu.
* zorganizuje swoje dokumenty
* oczyść skrzynkę przychodzącą
* znajdź nową muzykę do słuchania
* zrób coś śmiesznego lub szalonego
* ucz się nowego języka


Postanowiłem wyrobić w sobie nawyk pisania co najmniej jednego posta dziennie. By uniknąć wymówki związanej z brakiem pomysłu w danym dniu wybrałem sobie jeden z bardzo wartościowych (i dość obszernych) blogów dotyczący właśnie wyrabiania nawyków i zwiększania produktywności: www.zenhabits.net. Przez 30 dni streszczam posty z kolejnych miesięcy archiwum, które najbardziej przypadły mi do gustu. Dopuszczam jeden dzień przerwy w tygodniu. Mam nadzieję, że takie działanie mi pozwoli wyrobić nawyk codziennego systematycznego pisania na blogu, a Tobie da przegląd informacji zawartych na polecanym w wielu innych „blogach sukcesu” zenhabits.net

Nie udało mi się wykonać mojego 30 dniowego ‘wyzwania’. Spowodowane to jest pobytem w delegacji. Przyznaję się do winy. Jednak nie chciałem pisać postów ‘na zapas’ ustawiając datę publikacji w kolejne dni. To nie przyczyniłoby się do wytworzenia codziennego nawyku.
Nie traktuję tej 3 dniowej przerwy jako porażki. Raczej jako coś co się stało i już, ale nie przeszkodzi mi w kontynuowaniu mojego prywatnego ‘wyzwania’. Cel jest nadal ten sam: wyrobienie nawyku codziennego pisania na tym blogu, bo to zmusza mnie do codziennego czytania i myślenia o tematach związanych z psychologią sukcesu, dzięki czemu mam szansę ulepszyć się w wielu obszarach.

The 10 Key Actions That Finally Got Me Out of Debt; or, Why Living Frugally is Only Part of the Solution
Jakie są popularne kroki by wyjść z długów? Oto kilka z nich, może nie wszystkie konieczne, ale część z nich na pewno może okazać się kluczowa, dla niektórych.
1. Zlikwiduj karty kredytowe. To temat wielu dyskusji, ale właśnie zlikwidowanie karty kredytowej pomaga ludziom odzyskać stabilność finansową. Mimo, że w samych karta kredytowych nie ma nic złego i ułatwiają życie, a nawet można dzięki nim zarabiać, to dla wielu są bardzo kuszą do wydawania pieniędzy, których się nie posiada. Zasada numer 1: jeśli chcesz pozbyć się długów – przestań je tworzyć.
2. Wyeliminuj zbędne wydatki. Przez zbędne rozumiemy tu ‘nie konieczne’ by żyć. Pakiet cyfrowej telewizji? Jedzenie w restauracjach? Kino? Alkohol? Papierosy? Żyj maksymalnie oszczędnie. To trochę ekstremalna rada, ale hej! przecież będąc w długach jesteś w ekstremalnej sytuacji.
3. Planuj wydatki. To proste! Oblicz ile zarobisz w danym miesiącu i spróbuj ocenić ile i na co musisz przeznaczyć. Musisz zdecydować na co zostaną wydane Twoje pieniądze, zanim je wydasz!
4. Zbuduj budżet bezpieczeństwa. Jest jedna prosta przyczyna posiadania budżetu bezpieczeństwa – bez niego Twoje aktualne finanse są na narażone na nagłe wydatki spowodowane niespodziewanymi sytuacjami. Naprawa samochodu? Wizyta u lekarza? Bez funduszu bezpieczeństwa, pokryjesz te wydatki albo z pieniędzy, które miałeś przeznaczyć na spłatę zadłużenia, albo po prostu zwiększysz zadłużenie. W obu wypadkach robisz krok wstecz na drodze do wyjścia z długów.
5. Stwórz plan spłat. Plany ułatwiają zrobienie czegokolwiek. Twój plan może np. uwzględniać spłacanie długów od najmniejszego do największego – tak by szybciej zyskiwać poczucie satysfakcji oraz powoduje ‘uwolnienie’ pieniędzy (które wcześniej przeznaczane były na spłatę małego długu) dzięki czemu możesz większymi kwotami spłacać większy dług. Z drugiej strony, najmądrzejsze finansowo, wydaje się spłacanie, jako pierwszych, długów z największym oprocentowaniem. Jeśli jednak różnica w oprocentowaniu jest niewielka, to z emocjonalnych powodów warto zastosować właśnie metodę „kuli śnieżnej”.
6. Spłacaj dług jako pierwszy wydatek miesiącu. Najpierw spłata długu, później wpłata na oszczędności, a dopiero później reszta wydatków. Gdy kolejność jest odwrotna, może się okazać, że pod koniec miesiąca nie masz pieniędzy na spłatę raty długu.
7. Nagradzaj się. Na przykład, kiedy spłacisz jakiś kredyt, uczcij to! Idź z żoną na kolację. Zrób coś miłego dla dzieci. Wychodzenie z długów, to długi :) proces, więc nagradzanie się za nawet małe osiągnięcia w tym kierunku jest ważnym elementem motywacyjnym.
8. Zarabiaj więcej. Oprócz zmniejszania wydatków, koncentruj się na zwiększaniu przychodu. Zawsze szukaj sposobów na podążanie za swoimi marzeniami i z pasją połącz to… z zarabianiem.

How Many Hours Are In Your Day?
Ile czasu ma Twój dzień? Teoretycznie każdy z nas ma 24 godziny na dobę. Ale odejmij od tego sen, pracę, przemieszczanie się, posiłki i inne rzeczy, które codziennie robisz (bo chcesz czy musisz). Ile zostaje? Jeśli cokolwiek zostało, zastanów się co robisz w tym czasie? A co mógłbyś robić?

Wake Up: A Guide to Living Your Life Consciously
Czy masz czasami wrażenie, że ktoś ‘prowadzi’ Cię przez życie? Że żyjesz tak jak żyjesz, bo tak się dzieje i już? Czy na pewno żyjesz świadomie?
* czy pracujesz w pracy, bo tak się udało, czy faktycznie, jest to praca Twoich marzeń?
* robisz rzeczy, bo musisz je zrobić, czy dlatego, że chcesz?
* czy spędzasz dni „ciężko pracując”, czy robiąc to co kochasz?
* czujesz, że chciałbyś spędzać więcej czasu z bliskimi?
* czujesz się zbyt gruby, ponieważ wpadłeś w przyzwyczaiłeś się do jedzenia wszystkiego i niećwiczenia?
* czujesz, że żyjesz od wypłaty do wypłaty, nie wiedząc tak naprawdę co się dzieje z Twoimi pieniędzmi?
* czujesz, że robisz rzeczy, na których tracisz czas, zamiast robić rzeczy na których naprawdę Ci zależy?
Tylko Ty odpowiadasz za swoje życie. Tylko ty możesz zdecydować, że chcesz żyć świadomie. Nie jest to coś co można zrobić w ciągu jednego dnia. To zmiana stylu życia, nie coś co zrobisz tylko raz.. nawyk. Idea jest jednak prosta, dokonuj świadomych wyborów – nie rób rzeczy nie myśląc.
Spróbuj zastanawiać się nad swoim dniem codziennie wieczorem. Spróbuj ustalać swój cel w każdym roku – dokąd zmierzasz, kim chcesz być, jak chcesz, żeby wyglądało Twoje życie. Spróbuj się zastanowić przed każdym zakupem, czy dana rzecz jest rzeczywiście warta X godzin Twojego życia (spędzonego w pracy, by zarobić na nią). Spróbuj zastanowić się jak spędzasz czas – możesz odkryć, że nie robisz dokładnie tego co chciałbyś. Spróbuj zastanowić się jakie są Twoje wartości, jaką jesteś osobą, co chcesz by ludzie powiedzieli o Tobie, kiedy umrzesz.

15 Can’t-Miss Ways to Declutter Your Mind
Jak ‘odśmiecić’ i uporządkować swój umysł obniżając tym samym stres związany z brakiem koncentracji, zapominaniem, słabą produktywnością, nie osiąganiem tego co zamierzone? Oto kilka sposobów:
1. Oddychaj. Spróbuj przez kilka minut oddychać… skup się tylko na oddychaniu, na powietrzu które wchodzi i wychodzi z Twojego ciała. Taka prosta metoda pozwala uspokoić umysł.
2. Zapisuj. Jeśli masz wiele „na głowie”… przenieś to na papier (bądź organizer). Dzięki temu odciążysz umysł od myślenia o wszystkim co musisz jeszcze zrobić i unikniesz zapominania.
3. Zidentyfikuj najważniejsze rzeczy. Uprość swoje życie, poprzez pozbycie się z niego tego co zbędne. Da Ci to uczucie spokoju, a koncentrując się na tym co pozostanie, czyli niezbędnym, osiągniesz więcej.
4. Eksperymentuj ze snem. Czasami zmiana tego kiedy i ile śpisz może mieć znaczny wpływ na całą resztę dnia. Spróbuj przesunąć godziny, kiedy idziesz spać i kiedy wstajesz. Zastanów się też czy spisz odpowiednią ilość czasu.
5. Idź na spacer. Jakiekolwiek fizyczna aktywność, najlepiej na zewnątrz, oczyszcza umysł.
6. Oglądaj mniej telewizji. Wydaje się, że telewizja daje relaks, jednak wypełnia ona Twój umysł masą niepotrzebnych informacji, które powodują męczący szum.
7. Miej kontakt z naturą. Jedź gdzieś, gdzie jest woda: nad morze, nad wodospad, jezioro. Nawet patrzenie na padający deszcz uspokoi Twój umysł.
8. Rób mniej. Weź swoją listę todo… i wykreśl z niej połowę rzeczy, które chcesz zrobić dzisiaj i skup się tylko na tym. Prosty sposób, żeby mieć „mniej na głowie”.
9. Zapominaj/przebaczaj. Jesteś na coś zły, sfrustrowany, żywisz urazę? Spróbuj zapomnieć. Trudne, ale poczujesz różnicę.
10. Uporządkuj swoje otoczenie. Prosta rada, a działa cuda.
11. Rób jedną rzecz na raz. Zawsze!