Artykuły zapisane pod: ‘Zarządzanie czasem, produktywność’

Czytając wiele blogów (a także książek) dotyczących zarządzania czasem, lub raczej zarządzaniem codziennymi obowiązkami i zadaniami, zauważyłem, że podstawą wszystkich „systemów” są listy ToDo. OK, pomyślałem, i ja zacznę korzystać z listy zadań do zrobienia. Okazało się to wcale nie być takim prostym. Próbowałem wiele narzędzi i aplikacji (włączając w to zakup PDA), jednak po wielu nieudanych próbach poddałem się… na jakiś czas. Kilka miesięcy temu „temat” powrócił i rozpocząłem przygodę z listami todo jeszcze raz.
Zacząłem od zapisywania wszystkiego, co mam do zrobienia w internetowej aplikacji Backpack. Nie jest to co prawda typowa lista (ta sama firma stworzyła typową listę Tadalist jednak nie Backpack daje dużo większe możliwości). Jest czymś w rodzaju „miejsca zbierającego informacje” – co dla mnie działało wyśmienicie. Stworzyłem listę zadań, listę stron do odwiedzenia, plan na „życie” oraz umieszczałem tam wszelkie notatki, które gdzie musiałem umieścić. Wszystko fajnie, ale pojawił się problem kiedy przypominałem sobie o czymś do zrobienia, kiedy byłem z dala od komputera. Tak samo, ciężko było sobie przypomnieć co jeszcze miałem na liście, podczas zakupów. Nadal korzystam z Backpack’a, ale racze do zbierania pomysłów.
Kolejnym systemem było zapisywanie listy ToDo w telefonie. Codziennie wieczorem ustalałem zadania do zrobienia w dniu następnym. Zadania konieczne ustawiałem z wyższym priorytetem, zadania, które nie było pilne z niższym. Telefon mam prawie zawsze przy sobie, więc zapisywanie nowych zadań podczas dnia było proste. Zadania związane z pracą starałem się trzymać w programiku, który cały czas ma w moim Macu (CheckOff) – dzięki temu w telefonie pozostawały tylko zadania domowe, zakupy i inne rzeczy do załatwienia. Codziennie rano po przyjściu do pracy przeglądałem listę w telefonie i przepisywałem zadania „biurowe” do CheckOff, kasując je jednocześnie z Nokii. Ten system działał bardzo fajnie, ale brakowało mi w nim czegoś takiego jak „pełny obraz” tego co robię i dlaczego.
Na stronie zenhabits.net (zobacz moje streszczenia archiwów tej strony z kolejnych miesięcy) poznałem podstawy, bazującego na GTD, systemu ZTD. ZTD jest uproszczeniem GTD i stanowi zbiór dobrych nawyków dotyczących planowania każdego dnia. „Wdrażając” ZTD (Zen To Done) posłużyłem się super narzędziem jakim jest PocketMod. PocketMod to zestaw „karteczek”, które możemy sobie dowolnie wybrać… i ułożyć, by po wydrukowaniu tworzyły pewnego rodzaju książeczkę. I tak, ja, wdrażając ZTD (+to co mi było potrzebne) stworzyłem sobie PocketMod’a z następującymi karteczkami:
- strona 1: @work – wszystkie zadania związane z pracą (które nie znajdują się na stronie MIT) (lista todo)
- strona 2: Big Rocks – czyli duże kamienie: zadania, które chcę wykonać w tym tygodniu, które są dla mnie ważne (kartka w linie)
- strona 3: MIT – na podstawie Big Rocks codziennie rano ustalam sobie 3 MITy (Most Important Task), czyli najważniejsze zadania dnia (kalendarz tygodniowy)
- strona 4 i 5: notatki – tu umieszam zwykle to co mam do wykonania w przyszłym tygodniu, bądź różne inne notatki
- strona 6: Lista zakupów
- strona 7: Kalendarz tygodniowy – tu umieszczam wszystkie spotkania, wizyty u lekarza, filmy do obejrzenia w telewizji, wypady ze znajomymi (kalendarz tygodniowy)
- strona 8: @home – zadania do wykonania w domu (które nie znajdują się na stronie MIT) (list todo)
Z pocketmod’a korzystam od dwóch tygodni, więc nie jest to zbyt wiele czasu by wyrobić sobie opinię. Widzę jednak, że moje życie stało się „uproszczone”. Nie muszę o niczym pamiętać i o niczym nie zapominam. Przeglądając pocketmoda czasami „łapię się” na myśleniu „o kurcze, faktycznie, jeszcze to mam zrobić”, co dowodzi temu, że bez pocketmoda nie wykonałbym niektórych rzeczy, bo po prostu bym o nich zapomniał. Jednocześnie czują w głowie taki „spokój”, że nie muszę p niczym pamiętać, że kończąc jedną rzecz patrzę w pocketmoda i wiem co mam robić dalej, że na zakupach nie stoje na środku sklepu zastanawiając się co jeszcze lub nie biegam z jednego na drugi koniec hipermarketu bo sobie przypomniałem, że jeszcze coś trzeba kupić z innego działu. Wszystko jest uporządkowane. Pocketmod naprawdę działa.

PS. Jeśli jesteś szczęśliwym użytkownikiem Mac’a, to istnieje program do tworzenia pocketmod’ów offline – PagePacker (mój pocektmod w tym tygodniu został wykonany właśnie nim ;) )

PS2. Jeśli PDA byłoby zintegrowane z telefonem (czyli typowy Smartphone), to pewnie korzystałbym z niego do dzisiaj. Niestety nie był, a noszenie telefonu i PDA jakoś mi nie wychodziło. Aktualnie marzę sobie o zakupie Google G1, wiec mój pocketmod’owy nawyk może zostać zastąpiony wersją ‘elektroniczną’.


Postanowiłem wyrobić w sobie nawyk pisania co najmniej jednego posta dziennie. By uniknąć wymówki związanej z brakiem pomysłu w danym dniu wybrałem sobie jeden z bardzo wartościowych (i dość obszernych) blogów dotyczący właśnie wyrabiania nawyków i zwiększania produktywności: www.zenhabits.net. Przez 30 dni streszczam posty z kolejnych miesięcy archiwum, które najbardziej przypadły mi do gustu. Dopuszczam jeden dzień przerwy w tygodniu. Mam nadzieję, że takie działanie mi pozwoli wyrobić nawyk codziennego systematycznego pisania na blogu, a Tobie da przegląd informacji zawartych na polecanym w wielu innych „blogach sukcesu” zenhabits.net

A Guide to Cultivating Compassion in Your Life, With 7 Practices
Jaki jest jeden ze sposobów na codzienne szczęście i zadowolenie? Współczucie. Też pomyślałem, że to troszkę dziwne, ale da się to wyjaśnić. Po pierwsze, osoby, które praktykują „współczucie” na co dzień starzeją się wolniej (dzięki wytwarzaniu DHEA – hormon odpowiedzialny za starzenie się) oraz zmniejszają swój poziom stresu. Emocjonalne korzyści są jednak nieporównywalnie większe. U podstaw „współczucia” leży zrozumienie innych. By pozbyć się umiejscawiania siebie w centrum… i by zwiększyć empatie wobec innych ludzi wystarczy proste ćwiczenie. Spróbuj wyobrazić sobie, że bliska Ci osoba bardzo cierpi, bo coś jej się stało. Wyobraź sobie przez co teraz przechodzi. Co możesz zrobić by ulżyć tym cierpieniom?
Inną sytuacją w której możemy „wykorzystać” współczucie jest ta, kiedy ktoś nas źle potraktował. Nie reaguj złością. Wycofaj się, a później kiedy jesteś zrelaksowany i z dala od problemu przemyśl postępowanie tej osoby. Jakie jest jej tło? Czego ta osoba była uczona jako dziecko? Wyobraź sobie nastrój, stan umysłu w jakim była ta osoba – cierpienie przez jakie ta osoba Cie źle potraktowała. Zrozum, że w całym zajściu nie chodzi o Ciebie tylko o to przez co przechodzi ta osoba. Spróbuj sobie wyobrazić, że próbujesz zatrzymać jej cierpienie. Zastanów się, czy jeśli ty byś kogoś źle potraktował, a ta osoba zareagowała ze zrozumieniem i „miłością” (od słowa miły) to czy potraktowałbyś tą osobę w ten sposób ponownie?

Eliminate All But the Absolute Essential Tasks
Wiele z nas ma niekończące się listy zadań do zrobienia. Uprość swoje listy zadań do niezbędnego minimum. Wyeliminuj te zadania, które nie są tak naprawdę dla Ciebie istotne. Niektóre mogą być już „przeterminowane”, inne da się delegować. Pozbądź się połowy listy. Zastanów się, które z tych pozostałych są powiązane z Twoimi celami na ten tydzień, miesiąc czy rok. Naucz się mówić „nie”. Nie możesz się podejmować każdego projektu. Odmawiaj ludziom, tłumacząc, że masz już listę ważnych projektów w trakcie realizacji i nie możesz podjąć się kolejnego z powodu braku czasu. Podejmuj się tylko tych projektów, które przynoszą Ci radość i wartość. Trzymaj małe, mniej istotne zadania na osobnej liście i wykonuj w „międzyczasie” – w końcu jeśli ich nie wykonasz dzisiaj, to nic się nie stanie. Koncentruj się na najważniejszych zadaniach. Nie próbuj wykonywać jak najwięcej. Wykonuj to co najważniejsze.

Can You Spot These 10 Thinking Sins?
Życie każdego człowieka byłoby dużo lepsze, gdyby zamienić nawyki negatywnego myślenia nawykami pozytywnego myślenia. Aby zwalczyć negatywne myślenie, musisz wyrobić w sobie nawyk pozytywnego, silniejszego, myślenia. Typowe błędy które popełniamy, myśląc negatywnie:
* „będę szczęśliwy kiedy będę zarabiał [xx]zł” – to tylko złudzenie! Jak już będziesz tyle zarabiać, to zechcesz zarabiać więcej, a tym samym Twoje „szczęście” nigdy nie nastąpi. Naucz się być szczęśliwy z tym co masz. Szczęście to nie jest stan do którego, ewentualnie, kiedyś dotrzesz, ale jest stanem umysłu, który może być osiągnięty tu i teraz.
* „chciałbym być tak ….. jak …. ” – zawsze będzie ktoś lepszy – jeśli dobrze poszukasz. Takie porównywanie więc jest zawsze skazane na porażkę. Doceniaj to kim jesteś.
* zazdrość, kiedy ktoś inny osiąga sukces – pierwszy błędem tego myślenia jest to, że liczba osób, które mogą osiągnąć sukces jest ograniczona – to, że ktoś osiąga sukces, wcale niczego tobie nie ‘ogranicza’. Po drugie, podziwiaj ludzi, którzy odnoszą sukces. Ucz się od nich. Ty też możesz osiągnąć sukces.
* „jestem beznadziejny, do niczego się nie nadaję” – takie narzekanie tylko Cie pogrąża. Każdy z nas popełnia błędy. Każdy doznaje wielu porażek. Nie koncentruj się na porażkach, ale na sukcesach. Zapisuj swoje wszystkie sukcesy i przypominaj sobie o nich w momentach „słabości”.
* „pokonam go, żeby nie wiem co, będę lepszy” – współzawodnictwo ma jedną wadę – uważa, że istnieje „ograniczona ilość złota”. Jeśli np. pisząc bloga chcesz mieć więcej czytelników niż inny blogger… gdzie sens? Kto powiedział, że jeden czytelnik nie może czytać obu blogów? Sukces to coś czym można się dzielić, co więcej jeśli będziemy sobie na wzajem pomagać, to szanse, że osiągniemy sukces będą jeszcze większe.
* „cholera, dlaczego takie rzeczy mnie właśnie spotykają?” – złe zdarzenia spotykają wszystkich. Są normalnym elementem życia. Cierpienie z ich powodu mija. Nie pozwól, by zatrzymało Cię to na twojej drodze. Ucz się ze wszystkich złych rzeczy, które Cię spotykają, stawaj się silniejszy.
* „nic nie potrafisz! Dlaczego nie możesz być jak …?” – mówiąc to do swoich dzieci, swojej żony czy męża, swoich najbliższych, swoich pracowników porównujesz ludzi. Nie można porównywać dwóch różnych ludzi. Nie można wymagać by byli tacy sami. Każdy człowiek jest inny; ma inny charakter, inne umiejętności, inne słabości. Mówienie negatywnych rzeczy, zwłaszcza w ten sposób, nie polepszy sytuacji. Poczujesz się lepszy i silniejszy przez chwile, ale Wasza znajomość, Wasz związek ucierpi… i w efekcie będziesz czuć się źle. Osoba, do której wypowiadasz takie słowa, na pewno poczuje się źle. Nie krytykuj. Pomyłki i negatywne zachowania wykorzystuj by uczyć i pokazywać pożądaną drogę.
* „nie dam rady tego zrobić. Nie poradzę sobie.” – jeśli myślisz, że nie dasz rady czegoś zrobić, to prawdopodobnie tego nie zrobisz. Motywacja, to podstawa wykonania każdego zadania. Myśl inaczej: „Mogę to zrobić! Dam radę!”. Szukaj różnych sposobów poradzenia sobie z zadaniem. Możesz przenosić góry myśląc pozytywnie.

73 Great Debt Elimination Tips
Kilka podpowiedzi, jak wyeliminować zadłużenie z naszego życia. Najbardziej podobają mi się następujące:
* płać sobie 10% – odkładaj je na konto z którego „ciężko wybrać”
* stwórz plan
* przeglądnij swoje wydatki… i wyeliminuj te niepotrzebne
* spłacaj zadłużenie z najwyższym oprocentowaniem jako pierwsze
* spłacaj więcej niż minimalna rata
* znajdź tanie (lub darmowe) rozrywki
* zarabiaj więcej
* zdobywaj wiedzę z zakresu finansów osobistych

A Guide to Escaping Materialism and Finding Happiness
Dookoła nas znajdujemy zachęty do kupowania. Internet, telewizja, radio, prasa… Wszędzie jesteśmy bombardowani „kupuj… kupuj… kupuj…” i przez kupowanie mamy stawać się szczęśliwsi (Happy Meal?!). Jesteśmy popychani do materializmu. Ale możemy przeciwdziałać. Wyłącz telewizor. Zamień magazyny na książki. Monitoruj swoje „zachcianki” podczas oglądania telewizji, przeglądania internetu czy czytania prasy. Zwróć uwagę, ile rzeczy „musisz kupić”, które nawet nie przyszłyby Ci do głowy gdyby nie media.


Postanowiłem wyrobić w sobie nawyk pisania co najmniej jednego posta dziennie. By uniknąć wymówki związanej z brakiem pomysłu w danym dniu wybrałem sobie jeden z bardzo wartościowych (i dość obszernych) blogów dotyczący właśnie wyrabiania nawyków i zwiększania produktywności: www.zenhabits.net. Przez 30 dni streszczam posty z kolejnych miesięcy archiwum, które najbardziej przypadły mi do gustu. Dopuszczam jeden dzień przerwy w tygodniu. Mam nadzieję, że takie działanie mi pozwoli wyrobić nawyk codziennego systematycznego pisania na blogu, a Tobie da przegląd informacji zawartych na polecanym w wielu innych „blogach sukcesu” zenhabits.net

5 Simple, Effective GTD Tools
Wiele osób korzystających w życiu GTD zaczyna eksperymentować z wieloma skomplikowanymi systemami i narzędziami. Koncentrują się na samych narzędziach zamiast na wykonywaniu zadań, które mają do wykonania. Prawda jest taka, że potrzebujesz tylko prostych list Todo. Do najbardziej popularnych „narzędzi” GTD należą: SimpleGTD, Moleskine, Hipster PDA (czyli kilka karteczek spiętych spinaczem), Tadalist i Todoist. Kiedy już wybierzesz którekolwiek z nich (lub inne), to nie spędzaj wiele czasu na „bawieniu” się nim… tylko zacznij go używać – stwórz swoje listy i utrzymuj je w prostocie. Nieważne jakiego narzędzia używasz… musisz wyrobić w sobie nawyk korzystania z niego codziennie, a Twoje życie na pewno stanie się bardziej uporządkowane.

Streamline Your Life
Jak uprościć i zwiększyć efektywność zadań, z którymi mamy styczność na co dzień? Wypracuj sobie systemy. Np. zamiast chodzić na zakupy „jedzeniowe”, kiedy pojawi się taka potrzeba stwórz system, w którym: a) planujesz jedzenie na cały tydzień, b) tworzysz listę zakupów, c) jedziesz do sklepu i robisz olbrzymie zakupy. Co prawda spędzisz w sklepie prawdopodobnie więcej czasu (chociaż z listą w ręce niekoniecznie), ale oszczędzisz czas dojazdu do i z sklepu (oraz paliwo). Innym przykładem jest Email. Zamiast sprawdzać skrzynkę co chwilę, albo mieć ustawione powiadamianie o nowej wiadomości… ustal sobie zasady sprawdzania poczty, np. 3 razy dziennie lub raz na godzinę… lub po każdym wykonanym zadaniu. Zoptymalizuj ten proces. Nie odbieraj poczty w trakcie wykonywania innego zadania, przecież i tak nie będziesz miał czasu na „oderwanie się”.
Upraszczaj i optymalizuj swoje życie. Twórz systemy. Nadawaj im nazwy. Dedykuj dla nich odpowiedni czas. Trzymaj się ich… i ciągle ulepszaj.

The Key to Dying Happy
Nadaj cel swojemu życiu. Dlaczego? Przeanalizuj swój typowy dzień; wstajesz rano, robisz co masz zrobić w ciągu dnia, jeśli jesteś szczęściarzem to znajdziesz chwile czasu na relaks i bycie z bliskimi. I taki (lub podobny) scenariusz powtarza się dzień w dzień, aż stajesz się stary. Co wtedy? Wtedy patrzysz wstecz na swoje życie i myślisz, że niektóre rzeczy zrobiłbyś inaczej lub osiągnął coś. Po osiągnięciu pewnego wieku może być jednak za późno na zmiany. Zrób coś teraz, by żyć inaczej, zanim będzie za późno.
Wszystko zależy od perspektywy. Gdybym teraz zapytał Cię co widzisz, opisałbyś to co masz właśnie przed sobą. Ale odsuń się i detale, które właśnie opisałeś już nie są istotne. Odsuwając się coraz bardziej zobaczysz wszystko z dalekiej perspektywy… jeszcze dalej… cały kontynent… ziemię… wszechświat. Co teraz widzisz? A teraz inne pytanie: co jest dla Ciebie ważne?
Jedna z reguł Stephena Covey’a mówi „zaczynaj z wizją zakończenia”. Jakkolwiek chcemy być zapamiętani, musimy żyć każdy dzień i każdy moment właśnie takim życiem. Co chcesz by o Tobie powiedziano w dniu Twojej śmierci? Np.
„Był wspaniałym ojcem”
„Był szczęściem dla swojej żony”
„Był człowiekiem dobrym i oddanym temu co robi”
„Czynił życie innych lepszym”
„Był wielkim pisarzem”
„Był szczęśliwy”
Zastanów się jaki jest cel Twojego życia? Zapisz go i przypominaj sobie o nim codziennie zastanawiając się „co dzisiaj mogę zrobić by wypełnić moje przeznaczenie?”.

Overclock Your Reading Speed
Teraz, w erze informacji, czytanie jest zasadniczym wymogiem na drodze do sukcesu. Brian Tracy powiedział, że czytając codziennie przez 1 godzinę, w ciągu 7 lat jesteś w stanie stać się światowej sławy ekspertem w dziedzinie o której czytasz. Jeśli chcesz zmniejszyć swój wysiłek, szybkie czytanie jest umiejętnością, którą powinieneś posiąść. Szybkie czytanie, nie tylko spowoduje, że będziesz szybciej brnął przez książki, ale zwiększy Twój stopień zrozumienia i zapamiętania przetwarzanych informacji.
Nasz mózg może przetworzyć dużo więcej informacji niż Ci się wydaje, dlatego podczas zwykłego czytania mózg „nudzi się” i zajmuje innymi myślami – tym samym tracisz skupienie i nie pamiętasz wszystkiego co przeczytałeś.
Podstawowym nawykiem spowalniającym czytanie jest ‘wokalizowanie’, czyli wypowiadanie w myślach czytanego tekstu. Pozbycie się wokalizowania, jest jedną z podstawowych technik przyspieszających czytanie. Jednak jest wiele innych, które nie wymagają wielu ćwiczeń – w ogóle nie wymagają ćwiczeń.
1. Czytaj tylko te fragmenty książki, które potrzebujesz, które Cię interesują. Rzadko kiedy zdarza się książka, której każda jedna strona wnosi coś istotnego. Zastanów się co chcesz się dowiedzieć z danej książki… i czytaj szukając odpowiedzi.
2. Używaj wskaźnika. To może być Twój palec czy długopis. Korzystając ze wskaźnika zmniejszasz liczbę przeskoków oka z wyrazu na wyraz. Oczy poruszają się po tekście płynniej. Ponadto zwiększając szybkość z jaką przesuwasz wskaźnik oczy zaczną się przyzwyczajać do szybszego tempa… a nawyk wokalizacji zaniknie.
3. Pozbądź się wszelkich rozpraszaczy. Wyłącz wszystko (telewizor, telefon, email, komunikatory itp.). Usiądź wygodnie w cichym miejscu. Przerywające czytanie rozpraszacze wprowadzają stres podczas czytania i zmniejszają poziom zrozumienia czytanej treści.
4. Próbuj czytać 2-3 słowa za jednym razem. Czytając blokami słów Twój mózg będzie przetwarzał przesłania i obrazy, a nie poszczególne wyrazy.
5. Nigdy się nie ‘powtarzaj’. Zdarza Ci się czytać podwójnie jedno zdanie, bądź akapit. Nie rób tego. Zlikwiduj ten nawyk.
6. Wizualizuj to co czytasz. Staraj się stworzyć obrazek z tego co czytasz na danej stronie. Zmusisz do pracy obie półkule, przez co zapamiętasz więcej treści. Twórz mapy pamięci.

The Amazing Power of One
Wiele z nas stawia sobie postanowienia noworoczne. Lecz wkrótce nasze „będę codziennie ćwiczyć” lub „spędzę godzinę dziennie na czytaniu” odchodzi w zapomnienie. Wszystko dlatego, że postanawiamy sobie zbyt wiele na raz. Koncentruj się na jednym postanowieniu na raz. Każde postanowienie nie stanie się rzeczywistością, jeśli nie wytworzymy sobie związanego z nim nawyku. Ciężko jest wyrobić w sobie 7 nowych nawyków, ale koncentrując siły na tylko jednym mamy dużo większe szanse. Dopiero wtedy (zazwyczaj po 30 dniach), gdy już mamy nawyk „codziennego ćwiczenia” przystępujemy do kolejnego – „czytania co wieczór”, koncentrując na nim swoją uwagę. Taki sposób osiągnięcia wszystkich celów na dany rok zabierze z pewnością dużo czasu, ale… daje dużo większe szanse na powodzenie.

10 Benefits of Rising Early, and How to Do It
Po co wstawać wcześnie? Co prawda wczesne wstawanie nie ma żadnych bezpośrednich zalet zdrowotnych, ale dzięki niemu nasze życie (także zdrowotne) może się zdecydowanie poprawić.
* Oszczędzisz nerwy związane z porannym „śpieszeniem się”
* Cisza i poranny spokój dają możliwość skupienia się, myślenia, oddychania, medytacji. Dają czas TYLKO dla Ciebie.
* Spokojne, powolne śniadanie daje energię na cały dzień… a zjedzone bez pośpiechu jest bardziej wartościowe dla naszego organizmu niż ugryzienie czegokolwiek wybiegając z domu.
* Ćwiczenie rano nigdy nie będzie ‘odwołane’ z pilnych powodów służbowych czy „domowych”. Jeśli chcesz ćwiczyć, ta pora jest do tego bardzo właściwa.
* Twoja produktywność wzrasta, kiedy nie masz dookoła żadnych „rozpraszaczy”. Szansa na to, że ktoś lub coś Ci przerwie wykonywane wtedy zadania jest bardzo znikoma. Tylko nie sprawdzaj wtedy poczty.
* Poranek to też świetny czas na ustalenie zadań dnia dzisiejszego.
* Wyjeżdżając z domu wcześnie… unikniesz korków – oszczędzisz czas i pieniądze.
Jak zabrać się za wczesne wstawanie? Wprowadzaj zmiany stopniowo – co 15-30 minut wcześniej co parę dni. Chodź spać wcześniej. Postaw budzik daleko od łóżka. Wyjdź z sypialni jak tylko wyłączysz budzik. Nie racjonalizuj – bo przegrasz. „Nagradzaj się” – np. gorąca kawa. Wykorzystuj efektywnie zyskany czas.


Postanowiłem wyrobić w sobie nawyk pisania co najmniej jednego posta dziennie. By uniknąć wymówki związanej z brakiem pomysłu w danym dniu wybrałem sobie jeden z bardzo wartościowych (i dość obszernych) blogów dotyczący właśnie wyrabiania nawyków i zwiększania produktywności: www.zenhabits.net. Przez 30 dni streszczam posty z kolejnych miesięcy archiwum, które najbardziej przypadły mi do gustu. Dopuszczam jeden dzień przerwy w tygodniu. Mam nadzieję, że takie działanie mi pozwoli wyrobić nawyk codziennego systematycznego pisania na blogu, a Tobie da przegląd informacji zawartych na polecanym w wielu innych „blogach sukcesu” zenhabits.net

‘Esencja’ ZenHabits kwiecień 2007:

Turning Habits into Goals
Większość z nas może podzielić swoje cele na dwie kategorie… takie, które mają swój koniec (np. zwiedzę 10 państw) i takie, które przez swoją powtarzalność nie mają końca (np. będę biegać codziennie rano). W tym drugim przypadku, po jakimś czasie, taki cel staje się naszym nawykiem… lub nawet odwrotnie, żeby osiągnąć taki cel, musimy wyrobić w sobie nawyk. By wyrobić w sobie nawyk rób daną czynność przez co najmniej 30 dni. Po tym 30 dniowym okresie „kontroluj” nawyk, jeśli zdarzają Ci się przerwy w jego wypełnianiu… powróć do 30-dniowego okresu wyrabiania nawyku.

Financial Zen: How to Get Financial Peace of Mind
Finanse, to niestety jedna z najbardziej stresujących rzeczy w naszym życiu. By prowadzić wolne od stresu i produktywne życie musimy zminimalizować stres związany z pieniędzmi. Najpierw zidentyfikuj Twoje „pieniężne stresory”, np. ciągłe zadłużenie, spóźnione płacenie rachunków, brak bezpieczeństwa finansowego, brak kontroli oraz kłótnie o pieniądze. Po zidentyfikowaniu obszarów, które powodują u Ciebie stres… zastanów się, nad sposobami ich eliminacji. Jeśli zadłużenie jest dla Ciebie największym czynnikiem stresu skoncentruj się na tym, by jak najszybciej pozbyć się kredytu. Jeśli często spóźniasz się z płaceniem rachunków… wyrób w sobie nawyk opłacania rachunku natychmiast po jego otrzymaniu (lub ustal zlecenie stałe). Kontroluj swoje finanse co najmniej raz w tygodniu… i rozmawiaj o nich ze swoim partnerem – ale głównie pod kątem Waszych marzeń związanych z finansami, sposobami wydawania pieniędzy, waszym aktualnym budżecie, sposobach oszczędzania, o bezpieczeństwie finansowym. Takie „bycie na bieżąco” zdecydowanie zmniejszy „finansowe napięcia” między Wami.

Big Rocks First: Double Your Productivity This Week
Każdy z nas pewnie zna opowiadanie o dużych i mniejszych kamieniach oraz piasku wsypywanym do słoika. Zawsze zajmuj się najpierw dużymi kamieniami… bo jeśli zaczniesz od piasku, to możesz już nie znaleźć miejsca na kamienie. To idea podobna do, opisywanej już wcześniej, MIT (Most Important Thing – Najważniesza Rzecz), z tym że ta dotyczy tygodnia. Planuj swój nadchodzący tydzień wkładając duże kamienie jako pierwsze. W niedziele wieczorem lub w poniedziałek rano ustal swoje Duże Kamienie na ten tydzień. Upewnij się, że nie są to tylko zadania związane z pracą, ale także zadania domowe i rodzinne. Zacznij od 4-6 Dużych Kamieni tygodniowo. Przydziel każdemu z Kamieni dzień tygodnia… lub jeśli tego wymaga, kilka dni, ale zdecyduj dokładnie kiedy będzie „jego czas”. Zostaw dużo czasu na piasek, który na pewno pojawi się „sam z siebie” w ciągu tygodnia. Staraj się planować swoje Duże Kamienie na początek każdego dnia, a nie na koniec. Pod koniec tygodnia bądź z siebie dumny, że udało Ci się wykonać najważniejsze dla Ciebie rzeczy (nawet jeśli nie wykonałeś wszystkich z nich).
I pamiętaj, produktywność nie polega na robieniu wielu rzeczy, tylko na robieniu ważnych rzeczy.

Zen To Done (ZTD): The Ultimate Simple Productivity System
GTD to jeden z lepiej znanych systemów podnoszenia swojej produktywności. Dla wielu jest to system idealny. Dla innych jednak nie. Do jego największych was zaliczyć można między innymi:to, że wymaga wielu nowych nawyków (naraz!), to, że koncentruje się na wpisywaniu rzeczy w system, zamiast na ich wykonywaniu, to, że próbuje „wykonać wszystko” przez co może powodować w nas stres spowodowany nadmiarem zajęć, GTD jest zorientowane jest na zrobienie wszystkiego i czegokolwiek co nam przyjdzie do głowy – bez rozróżniania rzeczy ważnych od mniej ważnych. GTD jest wspaniałym systemem, ale w odpowiedzi na powstałe problemy powstał ZTD, czyli Zen To Done.
Podstawami ZTD jest prostota i koncentracja na rzeczach najważniejszych. Oto 10 nawyków, które kierują ZTD:
1. zapisuj: noś ze sobą notatnik, karteczki, PDA czy cokolwiek na czym będziesz w stanie zapisać to co przychodzi Ci do głowy – dzięki zapisywaniu, nie musisz „męczyć” umysłu pamiętaniem. Kiedy będziesz przy swoim biurku czy komputerze przenoś wpisy z notatnika na listę ToDo. Kluczem jest właśnie wyrobienie w sobie nawyku zapisywania wszystkiego co „przychodzi do głowy” w notatniku i przetworzenie tego zaraz po przyjściu do domu czy biura. Notatnik (czy PDA, czy cokolwiek wykorzystujesz) musisz mieć ZAWSZE przy sobie.
2. przetwarzaj: tak jak w GTD, pojawiąjącą się nowe „zadanie” wykonuj natychmiast jeśli zajmuje mniej niż dwie minuty, jeśli więcej, to zapisuj na liście ToDo lub deleguj. Jeśli nie jest ważne to kasuj odrazu… a jeśli jest to archiwizuj. Miej swoją skrzynkę pocztową, pudełko na „przychodzące” dokumenty itd. ZAWSZE puste. Podczas przetwarzania nigdy nie pozostawiaj dokumentu czy maila w twojej „skrzynce przychodzącej”.
3. ustalaj MITy (czyli Najważniejsze Zadania) na tydzień i na dany dzień: na każdy tydzień ustalaj Duże Kamienie, które chciałbyś „wrzucić do słoika”, a na każdy dzień ustalaj 1-3 MITów, czyli rzeczy na których skoncentrujesz w danym dniu swoją całą uwagę.
4. rób: koncentruj się na jednym zadaniu na raz. Wyłącz wszystkie „rozpraszacze”. Jeśli coś Ci przerwie, zapisz to w swoim notatniku (patrz punkt 1) i powróć do wykonywanego zadania. Jeśli nie musisz przerwać wykonywanie zadanie, zapisz notatkę w którym miejscu skończyłeś, kiedy do niego wrócisz będziesz w stanie „wpaść” z powrotem w poprzedni tok myślenia. Relaksuj się (oddychaj głęboko, rozciągaj się, rób małe przerwy), a po wykonaniu zadania nagrodź się np. 10 minutowym czytaniem blogów (ale kontroluj pilnie ten czas!).
5. system list: tak jak w GTD korzystaj z list „kontekstowych”, czyli @wdomu, @wbiurze, @telefon itp., ale uprość je maksymalnie. Nie musisz korzystać z PDA, Outlooka czy jakiegoś innego drogiego programu. Zwykły notatnik wystarczy. Skoncentruj się na tym co masz zrobić, a nie na „zabawie” nowymi systemami czy programami „zwiększającymi” produktywność.
6. organizuj: rozprawiaj się z każdym zadaniem jak tylko się pojawi, nie dopuszczaj do powstania piętrzącej się góry dokumentów, trzymaj swoją skrzynkę mailową, swoje biurko, swoje miejsce pracy zorganizowane i w porządku tak byś mógł skoncentrować się na zadaniach do wykonania.
7. przeglądaj swoje zadania i cele co tydzień: tak jak w GTD przeglądaj raz w tygodniu swoje cele, swoje aktualne zadania, ale także swoje roczne cele i monitoruj postęp ich realizacji. Dodatkowo raz w miesiącu rób przegląd miesiąca i analogicznie raz w roku przegląd roku.
8. upraszczaj: GTD jest zorientowane na wykonanie wszystkiego, podczas gdy ZTD koncentruje się na najważniejszych dla Ciebie zadaniach. Przeglądając swoje listy upraszczaj zadania, pozbywaj się tych mniej istotnych, ogranicz źródła nowych przychodzących zadań (np. nie musisz być zapisanym do 30 newsletterów, lub czytać regularnie 20 blogów!). Upewnij się, że zadania z Twojej listy Todo są związane z Twoimi miesięcznymi i rocznymi celami.
9. wykorzystaj rutynę: wypracuj sobie rutynowe działania np. rano kiedy wstajesz (przeglądnięcie kalendarza, przeglądnięcie list ToDo, ustalenie dziennych MITów, ćwiczenia, wykonanie pierwszego MITa i na koniec sprawdzenie poczty) lub wieczorem (przeglądnięcie dnia, sprawdzanie poczty, przygotowanie się na następny dzień), raz w tygodniu rutynowe porządki w domu, czy np. kontrolowanie finansów. Ustal swoje własne rutyny…
10. szukaj pasji: jeśli robisz coś co lubisz, organizowanie czasu i polepszanie produktywności działa jeszcze lepiej. Ciągle szukaj nowych pasji. Jeśli będziesz kochał to co robisz, Twoja lista ToDo będzie listą „nagród” a nie zadań do wykonania.

Zen To Done (ZTD): Forming the 10 Habits
Skoro znamy już 10 nawyków ZTD, dobrze jest się zastanowić jak je wprowadzić w życie. W przeciwieństwie do GTD, które wymaga zmienienia, bądź stworzenia wielu nawyków, ZTD nie wymaga nagłych zmian w naszej codzienności. Wybierz jeden z wcześniej opisanych 10 nawyków ZTD i zastosuj go w życiu, aż rzeczywiście stanie się Twoim nawykiem. Wtedy wybierz kolejny. Zmiany wprowadzaj stopniowo. Nie wszystkie z 10 nawyków muszą Ci odpowiadać, przyjmij tylko te, które dla Ciebie działają. Kolejność ich „wdrażania” też jest dowolna. Pamiętaj jednak, że każdy punkt wymaga wyrobienia w sobie nawyku, a to wymaga cierpliwości i motywacji. Możesz spróbować ogłosić swoim znajomym, rodzinie zmiany jakie chcesz wprowadzić, to doda motywacji. Staraj się wykonywać daną czynność przez co najmniej 30 dni. Codziennie kontroluj swoje postępy. Nagradzaj się za sukcesy (nawet te małe) i zawsze myśl pozytywnie.