Artykuły zapisane pod: ‘Rozwój osobisty’

Postanowiłem wyrobić w sobie nawyk pisania co najmniej jednego posta dziennie. By uniknąć wymówki związanej z brakiem pomysłu w danym dniu wybrałem sobie jeden z bardzo wartościowych (i dość obszernych) blogów dotyczący właśnie wyrabiania nawyków i zwiększania produktywności: www.zenhabits.net. Przez 30 dni streszczam posty z kolejnych miesięcy archiwum, które najbardziej przypadły mi do gustu. Dopuszczam jeden dzień przerwy w tygodniu. Mam nadzieję, że takie działanie mi pozwoli wyrobić nawyk codziennego systematycznego pisania na blogu, a Tobie da przegląd informacji zawartych na polecanym w wielu innych „blogach sukcesu” zenhabits.net

30 Happiness Tips: Program Your Life for Optimum Enjoyment
Dla wielu ludzi celem w życiu jest po prostu szczęście… samo w sobie. Nie bogactwo, nie samochody, po prostu szczęście. Dużo osób potrafi być szczęśliwym tu i teraz, jednak wiele z nas nie jest zaprogramowana do w ten sposób. Oto kilka rad, jak przeprogramować się na szczęście:
* eksperymentuj, by odkryć co czyni Cię szczęśliwym
* otaczaj się szczęśliwymi ludźmi – jeśli spędzasz czas dookoła ludzi nerwowych, narzekających i wiecznie niezadowolonych… to ich emocje przejdą na Ciebie. Próbuj otaczać się tylko ludźmi zadowolonymi z życia.
* skupiaj się na dobrych rzeczach, które Cię spotykają w życiu – nawet jeśli przytrafi Ci się coś złego, nie koncentruj się na tym, zamiast tego pomyśl o czymś pozytywnym w Twoim życiu (np. zdrowie, kochający bliscy itp.)
* dziękuj za dobre rzeczy obecne w Twoim życiu – codziennie, pomyśl za co możesz być wdzięczny światu, pomyśl ile ludzi chciałoby być na Twoim miejscu podczas gdy zmagają się np. z chorobami, ubóstwem, samotnością.
* myśl nad sposobami rozwiązania problemów, zamiast nad samym problemem – zamiast męczyć siebie i innych zdaniami typu „Nie dam rady tego zrobić”, „To dla mnie za trudne”… skoncentruj się nad możliwymi sposobami rozwiązania problemu. Zawsze zadaj sobie pytanie „Jakie jest rozwiązanie?”
* akceptuj rzeczywistość taką jaka ona jest – zbyt często uzależniamy swoje szczęście od tego, żeby coś lub ktoś się zmienił. Naucz się akceptować otoczenie takim jakie jest. Nie dasz rady zmienić wszystkich i wszystkiego dookoła. Uzależnianie swojego szczęścia od tych zmian jest więc skazane na porażkę.
* doceniaj każdą chwilę – zamiast biec przez życie, staraj się mieć mniej zajęć z dnia na dzień… mniej spotkań, mniej zadań do zrobienia, mniej obowiązków. Rób wszystko wolniej i ceń każdą chwilę. Ciesz się każdą minutą Twojego życia.
* dostrzegaj małe rzeczy – zwracaj uwagę na to kiedy czujesz się dobrze, kiedy jesz coś smacznego, obserwujesz coś pięknego. Każda mała rzecz i każda mała chwila, to część Twojego życia.
* jeśli coś złego Ci się przydarzy, powiedz sobie „To przejdzie”… bo tak się stanie! A ty przetrwasz :)
* podążaj za swoją pasją – rób to co kochasz
* zwracaj uwagę na swoje osiągnięcia… zamiast na to czego nie udało Ci się zrobić.
* miej cel
* świętuj, kiedy coś osiągniesz – dostałeś podwyżkę, udało Ci się coś załatwić, osiągnąłeś jeden ze swoich celów – świętuj, tak jakby to były Twoje urodziny
* bądź uprzejmy w małych rzeczach – przepuść kogoś w kolejce, otwórz przed kimś drzwi, uśmiechaj się
* przestań być zazdrosny o to co osiągają inni – ciesz się z nimi… i skoncentruj na tym co Ty robisz
* przestań oglądać/czytać wiadomości – nic ważnego Cię nie ominie – zamiast tego czytaj książki i słuchaj muzyki

Design Your Life: What Would You Do If You Had Nothing To Do?
Co robiłbyś jutro gdybyś dzisiaj przeszedł na emeryturę? Wyobraź sobie, że nie musisz pracować. Możesz robić cokolwiek zechcesz (pieniądze nadal są „ograniczone”). Jak wyglądałby Twój idealny dzień? Takie pytania mają na celu wymuszenie myślenia o projektowaniu swojego życia. Wiele z nas robi to co robi, ponieważ jest to efektem serii różnych zdarzeń i kontynuujemy to co robimy, bez zastanowienia, bo przecież tak jest łatwiej. Projektowanie życia nie jest łatwe. Większość ludzi, mimo, że uważają swoje życie za „poukładane”, to znajduje obszary, które nie są do końca takie jak by tego naprawdę chcieli. W kilku krokach jesteś jednak w stanie świadomie zaprojektować swoje życie:
1. zastanów się co jest dla CIEBIE tak naprawdę ważne. Zrób listę 4-5 rzeczy. Szczerą!
2. jakie są Twoje pasje? co kochasz robić? Czy można „z tego żyć”? Jeśli tak, obierz karierę w tym kierunku.
3. zaprojektuj swój idealny dzień – wybierz 4-5 zadań najważniejszych dla Ciebie w danym dniu, upewnij się, że chociaż jedno z nich związane jest z Twoją pasją, dołacz do tego swoje rutynowe części dnia (np. poranek, wieczór)… O której wstajesz? O której idziesz spać?
4. zastanów się nad zmianami, które musisz wprowadzić, żeby z Twojego aktualnego dnia, zrobić Twój idealny dzień… i by każdy dzień stał się rzeczywiście idealny.
5. wprowadź te zmiany, które są pod Twoją bezpośrednią kontrolą, natychmiast. Np. czas kiedy wstajesz, poranna rutyna (śniadanie, ćwiczenia, planowanie dnia?). Zastanów się czy wszystko co robisz w ciągu dnia znajduje się na liście Twoich najważniejszych 4-5 rzeczy? Jeśli nie staraj się takie zadania eliminować.
6. zacznij wprowadzać zmiany długoterminowe – np. zmiana ścieżki kariery (powiązanie z życiową pasją), zmiana miejsca zamieszkania. Cokolwiek wymaga dłuższego zaangażowania, możesz zacząć robić już teraz i monitorować swój postęp codziennie.
7. wydrukuj opis swojego perfekcyjnego dnia i koncentruj się na nim kiedy wprowadzasz zmiany. To jest życie, które Ty zaprojektowałeś, a nie takie, w które wpadłeś. Ty kontrolujesz swoje życie…

Haiku Productivity: The Fine Art of Limiting Yourself to the Essential
Każdy z nas słyszał o zasadzie Pareto 80/20. Mimo, że procenty może nie są dokładne zasada jest jak najbardziej słuszna. Powinieneś skoncentrować się na mniejsze ilości rzeczy, która da Ci największą ilość efektów. Niestety ciężko jest koncentrować się ustawicznie na tylko istotnych rzeczach i eliminować całą resztę. Haiku Productivity, przychodzi z pomocą. Haiku, to oryginalnie wiersze pisane na wschodzie (Japonia) składające się dokładnie z 17 sylab w 3 liniach po 5, 7 i 5 sylab. Forma tych wierszy jest bardzo ograniczona, dlatego poeta jest niejako zmuszany do koncentrowania się tylko na tych słowach, które nadadzą największe znaczenie dla wiersza. Z takimi ograniczeniami, nie można użyć wielu słów, by wyrazić przekaz. Trzeba się koncentrować na małej ale kluczowej liczbie słów. A czym jest Haiku Productivity (Produktywność Haiku)?
Haiku Productivity nie pomaga wykonać dwa-trzy razy więcej zadań w tym samym czasie. Celem filozofii jest wykonanie mniejszej ilości zadań, ale zyskanie tym samym większej ilości efektów (tak jak w zasadzie Pareto). Haiku Productivity różni się od zasady Pareto-Lorenza tym, że oprócz koncentracji na niezbędnych zadaniach, eliminuje zadania zbędne – całkowicie. Upraszcza życie. Jest jedna zasada: nakładaj limity na wszystko co robisz w życiu, np. ilość celów jakie starasz się osiągnąć w tym samym okresie czasu, ile razy dziennie odbierasz email (czasami trzeba wysłać coś pomiędzy wyznaczonymi godzinami – zrób to! ale nie sprawdzaj wtedy innej poczty!), ile MITów (Most Important Task – Najważniejsze Zadanie) dziennie możesz sobie wyznaczać. Możesz nawet ograniczyć liczbę rzeczy, które posiadasz do np. 100.
Nakładając sobie limity, wprowadzając ograniczenia, zwiększasz swoją koncentrację na tym, co rzeczywiście jest Ci niezbędne.

Engineer Life: Set Up Habit Changes So It’s Hard to Fail
Na wstępie, bardzie ciekawe porównanie: Wyrabianie w sobie nawyku, jest jak wracanie do domu przez wielkie zaspy śnieżne… za pierwszym razem jest bardzo ciężko, jednak z każdym kolejnym przejściem jest coraz łatwiej, aż dochodzimy do momentu kiedy łatwiej jest iść wydeptaną ścieżką niż inna drogą.
Dlaczego jednak wyrabianie nawyków jest tak ciężkie? Główną przyczyną jest negatywne wsparcie, negatywne odczucia, negatywny odzew. Z negatywnym odzewem spotykamy się, kiedy wyrabiając nawyk natrafiamy na ból, trudność, krytykę oraz jakiekolwiek inne złe odczucia, zamiast dobrych. Np. ciężkie, trudne ćwiczenia, związane są z negatywnym odczuciem… którego nie byłoby gdybyś siedział sobie w fotelu – nie ćwicząc. Przeciwieństwem są pozytywne odczucia, np. kiedy ktoś z otoczenia powie Ci, że wyglądasz zdrowiej, lepiej… zachęca Cię to do dalszych ćwiczeń.
Jak wykorzystać pozytywne/negatywne odczucia podczas wyrabiania nawyków – tak by nie ponieść porażki? Przeanalizuj to. Kiedy negatywne odczucia górują, zmiana nawyku nie powodzi się. Żeby odnieść sukces pozytywne odczucia muszą być większe niż negatywne. Zwiększ więc pozytywne odczucia lub zmniejsz negatywne.
Zazwyczaj ludzie ponoszą porażkę zrzucając wagę, wyrabiając nowy nawyk, ponieważ na efekty trzeba długo czekać. Musisz znaleźć natychmiastowe pozytywne odczucia pracując nad nawykiem, np. prowadź dziennik swoich postępów. Sam fakt, że pracujesz nad nawykiem da Ci satysfakcję. Możesz też blogować o tym.
Dodatkowo zmniejsz negatywne odczucia, np. rzucając palenie korzystaj z gum nikotynowych, ćwicząc zacznij od małych wysiłków.

Mastering Productivity: How to Be More Effective With Your Time
Czas to specyficzny zasób. Jego specyficzność polega na tym, że nie może być odzyskany, kiedy już minął. Lepiej więc wykorzystać dany nam czas w pełni, starając się by był on jak najbardziej produktywny. Ale co oznacza Produktywny Czas? Produktywność jest kombinacją skuteczności i wydajności.

Efektywny Czas: rób to co chcesz robić. Wiedza o tym, czego chcesz doświadczyć w życiu i co chcesz robić w życiu definiuje to czy spędzasz swój czas efektywnie.

Wydajny czas: rób rzeczy w prosty sposób.
* Jedną z rzeczy jakie robi nasz mózg jest przypominanie sobie rzeczy, których jeszcze nie zrobiliśmy. To strata czasu. Korzystaj z jakiegoś systemu (np. GTD czy ZTD) by te zasoby odzyskać.
* Prawie każde zadanie zostało wykonanie przez kogoś na świecie wielokrotnie. Wszyscy szukają sposobów by robić rzeczy łatwiej, szybciej i lepiej. Zanim zaczniesz coś robić poszukaj w internecie, a znajdziesz sprytniejsze sposoby na zrobienie tego co masz zrobić. Korzystaj z doświadczenia innych. Nie trać czasu na wywarzanie otwartych drzwi.
* Każdy wie, że wykorzystanie programów do robienia rzeczy za Ciebie jest bardzo dobrym pomysłem, jeśli chodzi o automatyzację (np. automatyczne pobieranie aktualizacji, zaplanowane zadania defragmentacji dysków itp.). Ten sam schemat możesz wykorzystać automatyzując swoje codzienne czynności… np. poranną, czy wieczorną rutynę. Co prawda nie wykona się ona za Ciebie fizycznie, ale rutyna na pewno przyspieszy wykonywanie czynności i uwolni Cię od myślenia ‘co dalej?’.
* Jeśli musisz coś zrobić, a nie chcesz… zleć to komuś.

Produktywny czas: rób w prosty sposób to co chcesz robić.


Czytając wiele blogów (a także książek) dotyczących zarządzania czasem, lub raczej zarządzaniem codziennymi obowiązkami i zadaniami, zauważyłem, że podstawą wszystkich „systemów” są listy ToDo. OK, pomyślałem, i ja zacznę korzystać z listy zadań do zrobienia. Okazało się to wcale nie być takim prostym. Próbowałem wiele narzędzi i aplikacji (włączając w to zakup PDA), jednak po wielu nieudanych próbach poddałem się… na jakiś czas. Kilka miesięcy temu „temat” powrócił i rozpocząłem przygodę z listami todo jeszcze raz.
Zacząłem od zapisywania wszystkiego, co mam do zrobienia w internetowej aplikacji Backpack. Nie jest to co prawda typowa lista (ta sama firma stworzyła typową listę Tadalist jednak nie Backpack daje dużo większe możliwości). Jest czymś w rodzaju „miejsca zbierającego informacje” – co dla mnie działało wyśmienicie. Stworzyłem listę zadań, listę stron do odwiedzenia, plan na „życie” oraz umieszczałem tam wszelkie notatki, które gdzie musiałem umieścić. Wszystko fajnie, ale pojawił się problem kiedy przypominałem sobie o czymś do zrobienia, kiedy byłem z dala od komputera. Tak samo, ciężko było sobie przypomnieć co jeszcze miałem na liście, podczas zakupów. Nadal korzystam z Backpack’a, ale racze do zbierania pomysłów.
Kolejnym systemem było zapisywanie listy ToDo w telefonie. Codziennie wieczorem ustalałem zadania do zrobienia w dniu następnym. Zadania konieczne ustawiałem z wyższym priorytetem, zadania, które nie było pilne z niższym. Telefon mam prawie zawsze przy sobie, więc zapisywanie nowych zadań podczas dnia było proste. Zadania związane z pracą starałem się trzymać w programiku, który cały czas ma w moim Macu (CheckOff) – dzięki temu w telefonie pozostawały tylko zadania domowe, zakupy i inne rzeczy do załatwienia. Codziennie rano po przyjściu do pracy przeglądałem listę w telefonie i przepisywałem zadania „biurowe” do CheckOff, kasując je jednocześnie z Nokii. Ten system działał bardzo fajnie, ale brakowało mi w nim czegoś takiego jak „pełny obraz” tego co robię i dlaczego.
Na stronie zenhabits.net (zobacz moje streszczenia archiwów tej strony z kolejnych miesięcy) poznałem podstawy, bazującego na GTD, systemu ZTD. ZTD jest uproszczeniem GTD i stanowi zbiór dobrych nawyków dotyczących planowania każdego dnia. „Wdrażając” ZTD (Zen To Done) posłużyłem się super narzędziem jakim jest PocketMod. PocketMod to zestaw „karteczek”, które możemy sobie dowolnie wybrać… i ułożyć, by po wydrukowaniu tworzyły pewnego rodzaju książeczkę. I tak, ja, wdrażając ZTD (+to co mi było potrzebne) stworzyłem sobie PocketMod’a z następującymi karteczkami:
- strona 1: @work – wszystkie zadania związane z pracą (które nie znajdują się na stronie MIT) (lista todo)
- strona 2: Big Rocks – czyli duże kamienie: zadania, które chcę wykonać w tym tygodniu, które są dla mnie ważne (kartka w linie)
- strona 3: MIT – na podstawie Big Rocks codziennie rano ustalam sobie 3 MITy (Most Important Task), czyli najważniejsze zadania dnia (kalendarz tygodniowy)
- strona 4 i 5: notatki – tu umieszam zwykle to co mam do wykonania w przyszłym tygodniu, bądź różne inne notatki
- strona 6: Lista zakupów
- strona 7: Kalendarz tygodniowy – tu umieszczam wszystkie spotkania, wizyty u lekarza, filmy do obejrzenia w telewizji, wypady ze znajomymi (kalendarz tygodniowy)
- strona 8: @home – zadania do wykonania w domu (które nie znajdują się na stronie MIT) (list todo)
Z pocketmod’a korzystam od dwóch tygodni, więc nie jest to zbyt wiele czasu by wyrobić sobie opinię. Widzę jednak, że moje życie stało się „uproszczone”. Nie muszę o niczym pamiętać i o niczym nie zapominam. Przeglądając pocketmoda czasami „łapię się” na myśleniu „o kurcze, faktycznie, jeszcze to mam zrobić”, co dowodzi temu, że bez pocketmoda nie wykonałbym niektórych rzeczy, bo po prostu bym o nich zapomniał. Jednocześnie czują w głowie taki „spokój”, że nie muszę p niczym pamiętać, że kończąc jedną rzecz patrzę w pocketmoda i wiem co mam robić dalej, że na zakupach nie stoje na środku sklepu zastanawiając się co jeszcze lub nie biegam z jednego na drugi koniec hipermarketu bo sobie przypomniałem, że jeszcze coś trzeba kupić z innego działu. Wszystko jest uporządkowane. Pocketmod naprawdę działa.

PS. Jeśli jesteś szczęśliwym użytkownikiem Mac’a, to istnieje program do tworzenia pocketmod’ów offline – PagePacker (mój pocektmod w tym tygodniu został wykonany właśnie nim ;) )

PS2. Jeśli PDA byłoby zintegrowane z telefonem (czyli typowy Smartphone), to pewnie korzystałbym z niego do dzisiaj. Niestety nie był, a noszenie telefonu i PDA jakoś mi nie wychodziło. Aktualnie marzę sobie o zakupie Google G1, wiec mój pocketmod’owy nawyk może zostać zastąpiony wersją ‘elektroniczną’.


Postanowiłem wyrobić w sobie nawyk pisania co najmniej jednego posta dziennie. By uniknąć wymówki związanej z brakiem pomysłu w danym dniu wybrałem sobie jeden z bardzo wartościowych (i dość obszernych) blogów dotyczący właśnie wyrabiania nawyków i zwiększania produktywności: www.zenhabits.net. Przez 30 dni streszczam posty z kolejnych miesięcy archiwum, które najbardziej przypadły mi do gustu. Dopuszczam jeden dzień przerwy w tygodniu. Mam nadzieję, że takie działanie mi pozwoli wyrobić nawyk codziennego systematycznego pisania na blogu, a Tobie da przegląd informacji zawartych na polecanym w wielu innych „blogach sukcesu” zenhabits.net

A Guide to Cultivating Compassion in Your Life, With 7 Practices
Jaki jest jeden ze sposobów na codzienne szczęście i zadowolenie? Współczucie. Też pomyślałem, że to troszkę dziwne, ale da się to wyjaśnić. Po pierwsze, osoby, które praktykują „współczucie” na co dzień starzeją się wolniej (dzięki wytwarzaniu DHEA – hormon odpowiedzialny za starzenie się) oraz zmniejszają swój poziom stresu. Emocjonalne korzyści są jednak nieporównywalnie większe. U podstaw „współczucia” leży zrozumienie innych. By pozbyć się umiejscawiania siebie w centrum… i by zwiększyć empatie wobec innych ludzi wystarczy proste ćwiczenie. Spróbuj wyobrazić sobie, że bliska Ci osoba bardzo cierpi, bo coś jej się stało. Wyobraź sobie przez co teraz przechodzi. Co możesz zrobić by ulżyć tym cierpieniom?
Inną sytuacją w której możemy „wykorzystać” współczucie jest ta, kiedy ktoś nas źle potraktował. Nie reaguj złością. Wycofaj się, a później kiedy jesteś zrelaksowany i z dala od problemu przemyśl postępowanie tej osoby. Jakie jest jej tło? Czego ta osoba była uczona jako dziecko? Wyobraź sobie nastrój, stan umysłu w jakim była ta osoba – cierpienie przez jakie ta osoba Cie źle potraktowała. Zrozum, że w całym zajściu nie chodzi o Ciebie tylko o to przez co przechodzi ta osoba. Spróbuj sobie wyobrazić, że próbujesz zatrzymać jej cierpienie. Zastanów się, czy jeśli ty byś kogoś źle potraktował, a ta osoba zareagowała ze zrozumieniem i „miłością” (od słowa miły) to czy potraktowałbyś tą osobę w ten sposób ponownie?

Eliminate All But the Absolute Essential Tasks
Wiele z nas ma niekończące się listy zadań do zrobienia. Uprość swoje listy zadań do niezbędnego minimum. Wyeliminuj te zadania, które nie są tak naprawdę dla Ciebie istotne. Niektóre mogą być już „przeterminowane”, inne da się delegować. Pozbądź się połowy listy. Zastanów się, które z tych pozostałych są powiązane z Twoimi celami na ten tydzień, miesiąc czy rok. Naucz się mówić „nie”. Nie możesz się podejmować każdego projektu. Odmawiaj ludziom, tłumacząc, że masz już listę ważnych projektów w trakcie realizacji i nie możesz podjąć się kolejnego z powodu braku czasu. Podejmuj się tylko tych projektów, które przynoszą Ci radość i wartość. Trzymaj małe, mniej istotne zadania na osobnej liście i wykonuj w „międzyczasie” – w końcu jeśli ich nie wykonasz dzisiaj, to nic się nie stanie. Koncentruj się na najważniejszych zadaniach. Nie próbuj wykonywać jak najwięcej. Wykonuj to co najważniejsze.

Can You Spot These 10 Thinking Sins?
Życie każdego człowieka byłoby dużo lepsze, gdyby zamienić nawyki negatywnego myślenia nawykami pozytywnego myślenia. Aby zwalczyć negatywne myślenie, musisz wyrobić w sobie nawyk pozytywnego, silniejszego, myślenia. Typowe błędy które popełniamy, myśląc negatywnie:
* „będę szczęśliwy kiedy będę zarabiał [xx]zł” – to tylko złudzenie! Jak już będziesz tyle zarabiać, to zechcesz zarabiać więcej, a tym samym Twoje „szczęście” nigdy nie nastąpi. Naucz się być szczęśliwy z tym co masz. Szczęście to nie jest stan do którego, ewentualnie, kiedyś dotrzesz, ale jest stanem umysłu, który może być osiągnięty tu i teraz.
* „chciałbym być tak ….. jak …. ” – zawsze będzie ktoś lepszy – jeśli dobrze poszukasz. Takie porównywanie więc jest zawsze skazane na porażkę. Doceniaj to kim jesteś.
* zazdrość, kiedy ktoś inny osiąga sukces – pierwszy błędem tego myślenia jest to, że liczba osób, które mogą osiągnąć sukces jest ograniczona – to, że ktoś osiąga sukces, wcale niczego tobie nie ‘ogranicza’. Po drugie, podziwiaj ludzi, którzy odnoszą sukces. Ucz się od nich. Ty też możesz osiągnąć sukces.
* „jestem beznadziejny, do niczego się nie nadaję” – takie narzekanie tylko Cie pogrąża. Każdy z nas popełnia błędy. Każdy doznaje wielu porażek. Nie koncentruj się na porażkach, ale na sukcesach. Zapisuj swoje wszystkie sukcesy i przypominaj sobie o nich w momentach „słabości”.
* „pokonam go, żeby nie wiem co, będę lepszy” – współzawodnictwo ma jedną wadę – uważa, że istnieje „ograniczona ilość złota”. Jeśli np. pisząc bloga chcesz mieć więcej czytelników niż inny blogger… gdzie sens? Kto powiedział, że jeden czytelnik nie może czytać obu blogów? Sukces to coś czym można się dzielić, co więcej jeśli będziemy sobie na wzajem pomagać, to szanse, że osiągniemy sukces będą jeszcze większe.
* „cholera, dlaczego takie rzeczy mnie właśnie spotykają?” – złe zdarzenia spotykają wszystkich. Są normalnym elementem życia. Cierpienie z ich powodu mija. Nie pozwól, by zatrzymało Cię to na twojej drodze. Ucz się ze wszystkich złych rzeczy, które Cię spotykają, stawaj się silniejszy.
* „nic nie potrafisz! Dlaczego nie możesz być jak …?” – mówiąc to do swoich dzieci, swojej żony czy męża, swoich najbliższych, swoich pracowników porównujesz ludzi. Nie można porównywać dwóch różnych ludzi. Nie można wymagać by byli tacy sami. Każdy człowiek jest inny; ma inny charakter, inne umiejętności, inne słabości. Mówienie negatywnych rzeczy, zwłaszcza w ten sposób, nie polepszy sytuacji. Poczujesz się lepszy i silniejszy przez chwile, ale Wasza znajomość, Wasz związek ucierpi… i w efekcie będziesz czuć się źle. Osoba, do której wypowiadasz takie słowa, na pewno poczuje się źle. Nie krytykuj. Pomyłki i negatywne zachowania wykorzystuj by uczyć i pokazywać pożądaną drogę.
* „nie dam rady tego zrobić. Nie poradzę sobie.” – jeśli myślisz, że nie dasz rady czegoś zrobić, to prawdopodobnie tego nie zrobisz. Motywacja, to podstawa wykonania każdego zadania. Myśl inaczej: „Mogę to zrobić! Dam radę!”. Szukaj różnych sposobów poradzenia sobie z zadaniem. Możesz przenosić góry myśląc pozytywnie.

73 Great Debt Elimination Tips
Kilka podpowiedzi, jak wyeliminować zadłużenie z naszego życia. Najbardziej podobają mi się następujące:
* płać sobie 10% – odkładaj je na konto z którego „ciężko wybrać”
* stwórz plan
* przeglądnij swoje wydatki… i wyeliminuj te niepotrzebne
* spłacaj zadłużenie z najwyższym oprocentowaniem jako pierwsze
* spłacaj więcej niż minimalna rata
* znajdź tanie (lub darmowe) rozrywki
* zarabiaj więcej
* zdobywaj wiedzę z zakresu finansów osobistych

A Guide to Escaping Materialism and Finding Happiness
Dookoła nas znajdujemy zachęty do kupowania. Internet, telewizja, radio, prasa… Wszędzie jesteśmy bombardowani „kupuj… kupuj… kupuj…” i przez kupowanie mamy stawać się szczęśliwsi (Happy Meal?!). Jesteśmy popychani do materializmu. Ale możemy przeciwdziałać. Wyłącz telewizor. Zamień magazyny na książki. Monitoruj swoje „zachcianki” podczas oglądania telewizji, przeglądania internetu czy czytania prasy. Zwróć uwagę, ile rzeczy „musisz kupić”, które nawet nie przyszłyby Ci do głowy gdyby nie media.


Postanowiłem wyrobić w sobie nawyk pisania co najmniej jednego posta dziennie. By uniknąć wymówki związanej z brakiem pomysłu w danym dniu wybrałem sobie jeden z bardzo wartościowych (i dość obszernych) blogów dotyczący właśnie wyrabiania nawyków i zwiększania produktywności: www.zenhabits.net. Przez 30 dni streszczam posty z kolejnych miesięcy archiwum, które najbardziej przypadły mi do gustu. Dopuszczam jeden dzień przerwy w tygodniu. Mam nadzieję, że takie działanie mi pozwoli wyrobić nawyk codziennego systematycznego pisania na blogu, a Tobie da przegląd informacji zawartych na polecanym w wielu innych „blogach sukcesu” zenhabits.net

‘Esencja’ ZenHabits kwiecień 2007:

Turning Habits into Goals
Większość z nas może podzielić swoje cele na dwie kategorie… takie, które mają swój koniec (np. zwiedzę 10 państw) i takie, które przez swoją powtarzalność nie mają końca (np. będę biegać codziennie rano). W tym drugim przypadku, po jakimś czasie, taki cel staje się naszym nawykiem… lub nawet odwrotnie, żeby osiągnąć taki cel, musimy wyrobić w sobie nawyk. By wyrobić w sobie nawyk rób daną czynność przez co najmniej 30 dni. Po tym 30 dniowym okresie „kontroluj” nawyk, jeśli zdarzają Ci się przerwy w jego wypełnianiu… powróć do 30-dniowego okresu wyrabiania nawyku.

Financial Zen: How to Get Financial Peace of Mind
Finanse, to niestety jedna z najbardziej stresujących rzeczy w naszym życiu. By prowadzić wolne od stresu i produktywne życie musimy zminimalizować stres związany z pieniędzmi. Najpierw zidentyfikuj Twoje „pieniężne stresory”, np. ciągłe zadłużenie, spóźnione płacenie rachunków, brak bezpieczeństwa finansowego, brak kontroli oraz kłótnie o pieniądze. Po zidentyfikowaniu obszarów, które powodują u Ciebie stres… zastanów się, nad sposobami ich eliminacji. Jeśli zadłużenie jest dla Ciebie największym czynnikiem stresu skoncentruj się na tym, by jak najszybciej pozbyć się kredytu. Jeśli często spóźniasz się z płaceniem rachunków… wyrób w sobie nawyk opłacania rachunku natychmiast po jego otrzymaniu (lub ustal zlecenie stałe). Kontroluj swoje finanse co najmniej raz w tygodniu… i rozmawiaj o nich ze swoim partnerem – ale głównie pod kątem Waszych marzeń związanych z finansami, sposobami wydawania pieniędzy, waszym aktualnym budżecie, sposobach oszczędzania, o bezpieczeństwie finansowym. Takie „bycie na bieżąco” zdecydowanie zmniejszy „finansowe napięcia” między Wami.

Big Rocks First: Double Your Productivity This Week
Każdy z nas pewnie zna opowiadanie o dużych i mniejszych kamieniach oraz piasku wsypywanym do słoika. Zawsze zajmuj się najpierw dużymi kamieniami… bo jeśli zaczniesz od piasku, to możesz już nie znaleźć miejsca na kamienie. To idea podobna do, opisywanej już wcześniej, MIT (Most Important Thing – Najważniesza Rzecz), z tym że ta dotyczy tygodnia. Planuj swój nadchodzący tydzień wkładając duże kamienie jako pierwsze. W niedziele wieczorem lub w poniedziałek rano ustal swoje Duże Kamienie na ten tydzień. Upewnij się, że nie są to tylko zadania związane z pracą, ale także zadania domowe i rodzinne. Zacznij od 4-6 Dużych Kamieni tygodniowo. Przydziel każdemu z Kamieni dzień tygodnia… lub jeśli tego wymaga, kilka dni, ale zdecyduj dokładnie kiedy będzie „jego czas”. Zostaw dużo czasu na piasek, który na pewno pojawi się „sam z siebie” w ciągu tygodnia. Staraj się planować swoje Duże Kamienie na początek każdego dnia, a nie na koniec. Pod koniec tygodnia bądź z siebie dumny, że udało Ci się wykonać najważniejsze dla Ciebie rzeczy (nawet jeśli nie wykonałeś wszystkich z nich).
I pamiętaj, produktywność nie polega na robieniu wielu rzeczy, tylko na robieniu ważnych rzeczy.

Zen To Done (ZTD): The Ultimate Simple Productivity System
GTD to jeden z lepiej znanych systemów podnoszenia swojej produktywności. Dla wielu jest to system idealny. Dla innych jednak nie. Do jego największych was zaliczyć można między innymi:to, że wymaga wielu nowych nawyków (naraz!), to, że koncentruje się na wpisywaniu rzeczy w system, zamiast na ich wykonywaniu, to, że próbuje „wykonać wszystko” przez co może powodować w nas stres spowodowany nadmiarem zajęć, GTD jest zorientowane jest na zrobienie wszystkiego i czegokolwiek co nam przyjdzie do głowy – bez rozróżniania rzeczy ważnych od mniej ważnych. GTD jest wspaniałym systemem, ale w odpowiedzi na powstałe problemy powstał ZTD, czyli Zen To Done.
Podstawami ZTD jest prostota i koncentracja na rzeczach najważniejszych. Oto 10 nawyków, które kierują ZTD:
1. zapisuj: noś ze sobą notatnik, karteczki, PDA czy cokolwiek na czym będziesz w stanie zapisać to co przychodzi Ci do głowy – dzięki zapisywaniu, nie musisz „męczyć” umysłu pamiętaniem. Kiedy będziesz przy swoim biurku czy komputerze przenoś wpisy z notatnika na listę ToDo. Kluczem jest właśnie wyrobienie w sobie nawyku zapisywania wszystkiego co „przychodzi do głowy” w notatniku i przetworzenie tego zaraz po przyjściu do domu czy biura. Notatnik (czy PDA, czy cokolwiek wykorzystujesz) musisz mieć ZAWSZE przy sobie.
2. przetwarzaj: tak jak w GTD, pojawiąjącą się nowe „zadanie” wykonuj natychmiast jeśli zajmuje mniej niż dwie minuty, jeśli więcej, to zapisuj na liście ToDo lub deleguj. Jeśli nie jest ważne to kasuj odrazu… a jeśli jest to archiwizuj. Miej swoją skrzynkę pocztową, pudełko na „przychodzące” dokumenty itd. ZAWSZE puste. Podczas przetwarzania nigdy nie pozostawiaj dokumentu czy maila w twojej „skrzynce przychodzącej”.
3. ustalaj MITy (czyli Najważniejsze Zadania) na tydzień i na dany dzień: na każdy tydzień ustalaj Duże Kamienie, które chciałbyś „wrzucić do słoika”, a na każdy dzień ustalaj 1-3 MITów, czyli rzeczy na których skoncentrujesz w danym dniu swoją całą uwagę.
4. rób: koncentruj się na jednym zadaniu na raz. Wyłącz wszystkie „rozpraszacze”. Jeśli coś Ci przerwie, zapisz to w swoim notatniku (patrz punkt 1) i powróć do wykonywanego zadania. Jeśli nie musisz przerwać wykonywanie zadanie, zapisz notatkę w którym miejscu skończyłeś, kiedy do niego wrócisz będziesz w stanie „wpaść” z powrotem w poprzedni tok myślenia. Relaksuj się (oddychaj głęboko, rozciągaj się, rób małe przerwy), a po wykonaniu zadania nagrodź się np. 10 minutowym czytaniem blogów (ale kontroluj pilnie ten czas!).
5. system list: tak jak w GTD korzystaj z list „kontekstowych”, czyli @wdomu, @wbiurze, @telefon itp., ale uprość je maksymalnie. Nie musisz korzystać z PDA, Outlooka czy jakiegoś innego drogiego programu. Zwykły notatnik wystarczy. Skoncentruj się na tym co masz zrobić, a nie na „zabawie” nowymi systemami czy programami „zwiększającymi” produktywność.
6. organizuj: rozprawiaj się z każdym zadaniem jak tylko się pojawi, nie dopuszczaj do powstania piętrzącej się góry dokumentów, trzymaj swoją skrzynkę mailową, swoje biurko, swoje miejsce pracy zorganizowane i w porządku tak byś mógł skoncentrować się na zadaniach do wykonania.
7. przeglądaj swoje zadania i cele co tydzień: tak jak w GTD przeglądaj raz w tygodniu swoje cele, swoje aktualne zadania, ale także swoje roczne cele i monitoruj postęp ich realizacji. Dodatkowo raz w miesiącu rób przegląd miesiąca i analogicznie raz w roku przegląd roku.
8. upraszczaj: GTD jest zorientowane na wykonanie wszystkiego, podczas gdy ZTD koncentruje się na najważniejszych dla Ciebie zadaniach. Przeglądając swoje listy upraszczaj zadania, pozbywaj się tych mniej istotnych, ogranicz źródła nowych przychodzących zadań (np. nie musisz być zapisanym do 30 newsletterów, lub czytać regularnie 20 blogów!). Upewnij się, że zadania z Twojej listy Todo są związane z Twoimi miesięcznymi i rocznymi celami.
9. wykorzystaj rutynę: wypracuj sobie rutynowe działania np. rano kiedy wstajesz (przeglądnięcie kalendarza, przeglądnięcie list ToDo, ustalenie dziennych MITów, ćwiczenia, wykonanie pierwszego MITa i na koniec sprawdzenie poczty) lub wieczorem (przeglądnięcie dnia, sprawdzanie poczty, przygotowanie się na następny dzień), raz w tygodniu rutynowe porządki w domu, czy np. kontrolowanie finansów. Ustal swoje własne rutyny…
10. szukaj pasji: jeśli robisz coś co lubisz, organizowanie czasu i polepszanie produktywności działa jeszcze lepiej. Ciągle szukaj nowych pasji. Jeśli będziesz kochał to co robisz, Twoja lista ToDo będzie listą „nagród” a nie zadań do wykonania.

Zen To Done (ZTD): Forming the 10 Habits
Skoro znamy już 10 nawyków ZTD, dobrze jest się zastanowić jak je wprowadzić w życie. W przeciwieństwie do GTD, które wymaga zmienienia, bądź stworzenia wielu nawyków, ZTD nie wymaga nagłych zmian w naszej codzienności. Wybierz jeden z wcześniej opisanych 10 nawyków ZTD i zastosuj go w życiu, aż rzeczywiście stanie się Twoim nawykiem. Wtedy wybierz kolejny. Zmiany wprowadzaj stopniowo. Nie wszystkie z 10 nawyków muszą Ci odpowiadać, przyjmij tylko te, które dla Ciebie działają. Kolejność ich „wdrażania” też jest dowolna. Pamiętaj jednak, że każdy punkt wymaga wyrobienia w sobie nawyku, a to wymaga cierpliwości i motywacji. Możesz spróbować ogłosić swoim znajomym, rodzinie zmiany jakie chcesz wprowadzić, to doda motywacji. Staraj się wykonywać daną czynność przez co najmniej 30 dni. Codziennie kontroluj swoje postępy. Nagradzaj się za sukcesy (nawet te małe) i zawsze myśl pozytywnie.