Artykuły zapisane pod: ‘Nawyk’

Postanowiłem wyrobić w sobie nawyk pisania co najmniej jednego posta dziennie. By uniknąć wymówki związanej z brakiem pomysłu w danym dniu wybrałem sobie jeden z bardzo wartościowych (i dość obszernych) blogów dotyczący właśnie wyrabiania nawyków i zwiększania produktywności: www.zenhabits.net. Przez 30 dni streszczam posty z kolejnych miesięcy archiwum, które najbardziej przypadły mi do gustu. Dopuszczam jeden dzień przerwy w tygodniu. Mam nadzieję, że takie działanie mi pozwoli wyrobić nawyk codziennego systematycznego pisania na blogu, a Tobie da przegląd informacji zawartych na polecanym w wielu innych „blogach sukcesu” zenhabits.net

30 Happiness Tips: Program Your Life for Optimum Enjoyment
Dla wielu ludzi celem w życiu jest po prostu szczęście… samo w sobie. Nie bogactwo, nie samochody, po prostu szczęście. Dużo osób potrafi być szczęśliwym tu i teraz, jednak wiele z nas nie jest zaprogramowana do w ten sposób. Oto kilka rad, jak przeprogramować się na szczęście:
* eksperymentuj, by odkryć co czyni Cię szczęśliwym
* otaczaj się szczęśliwymi ludźmi – jeśli spędzasz czas dookoła ludzi nerwowych, narzekających i wiecznie niezadowolonych… to ich emocje przejdą na Ciebie. Próbuj otaczać się tylko ludźmi zadowolonymi z życia.
* skupiaj się na dobrych rzeczach, które Cię spotykają w życiu – nawet jeśli przytrafi Ci się coś złego, nie koncentruj się na tym, zamiast tego pomyśl o czymś pozytywnym w Twoim życiu (np. zdrowie, kochający bliscy itp.)
* dziękuj za dobre rzeczy obecne w Twoim życiu – codziennie, pomyśl za co możesz być wdzięczny światu, pomyśl ile ludzi chciałoby być na Twoim miejscu podczas gdy zmagają się np. z chorobami, ubóstwem, samotnością.
* myśl nad sposobami rozwiązania problemów, zamiast nad samym problemem – zamiast męczyć siebie i innych zdaniami typu „Nie dam rady tego zrobić”, „To dla mnie za trudne”… skoncentruj się nad możliwymi sposobami rozwiązania problemu. Zawsze zadaj sobie pytanie „Jakie jest rozwiązanie?”
* akceptuj rzeczywistość taką jaka ona jest – zbyt często uzależniamy swoje szczęście od tego, żeby coś lub ktoś się zmienił. Naucz się akceptować otoczenie takim jakie jest. Nie dasz rady zmienić wszystkich i wszystkiego dookoła. Uzależnianie swojego szczęścia od tych zmian jest więc skazane na porażkę.
* doceniaj każdą chwilę – zamiast biec przez życie, staraj się mieć mniej zajęć z dnia na dzień… mniej spotkań, mniej zadań do zrobienia, mniej obowiązków. Rób wszystko wolniej i ceń każdą chwilę. Ciesz się każdą minutą Twojego życia.
* dostrzegaj małe rzeczy – zwracaj uwagę na to kiedy czujesz się dobrze, kiedy jesz coś smacznego, obserwujesz coś pięknego. Każda mała rzecz i każda mała chwila, to część Twojego życia.
* jeśli coś złego Ci się przydarzy, powiedz sobie „To przejdzie”… bo tak się stanie! A ty przetrwasz :)
* podążaj za swoją pasją – rób to co kochasz
* zwracaj uwagę na swoje osiągnięcia… zamiast na to czego nie udało Ci się zrobić.
* miej cel
* świętuj, kiedy coś osiągniesz – dostałeś podwyżkę, udało Ci się coś załatwić, osiągnąłeś jeden ze swoich celów – świętuj, tak jakby to były Twoje urodziny
* bądź uprzejmy w małych rzeczach – przepuść kogoś w kolejce, otwórz przed kimś drzwi, uśmiechaj się
* przestań być zazdrosny o to co osiągają inni – ciesz się z nimi… i skoncentruj na tym co Ty robisz
* przestań oglądać/czytać wiadomości – nic ważnego Cię nie ominie – zamiast tego czytaj książki i słuchaj muzyki

Design Your Life: What Would You Do If You Had Nothing To Do?
Co robiłbyś jutro gdybyś dzisiaj przeszedł na emeryturę? Wyobraź sobie, że nie musisz pracować. Możesz robić cokolwiek zechcesz (pieniądze nadal są „ograniczone”). Jak wyglądałby Twój idealny dzień? Takie pytania mają na celu wymuszenie myślenia o projektowaniu swojego życia. Wiele z nas robi to co robi, ponieważ jest to efektem serii różnych zdarzeń i kontynuujemy to co robimy, bez zastanowienia, bo przecież tak jest łatwiej. Projektowanie życia nie jest łatwe. Większość ludzi, mimo, że uważają swoje życie za „poukładane”, to znajduje obszary, które nie są do końca takie jak by tego naprawdę chcieli. W kilku krokach jesteś jednak w stanie świadomie zaprojektować swoje życie:
1. zastanów się co jest dla CIEBIE tak naprawdę ważne. Zrób listę 4-5 rzeczy. Szczerą!
2. jakie są Twoje pasje? co kochasz robić? Czy można „z tego żyć”? Jeśli tak, obierz karierę w tym kierunku.
3. zaprojektuj swój idealny dzień – wybierz 4-5 zadań najważniejszych dla Ciebie w danym dniu, upewnij się, że chociaż jedno z nich związane jest z Twoją pasją, dołacz do tego swoje rutynowe części dnia (np. poranek, wieczór)… O której wstajesz? O której idziesz spać?
4. zastanów się nad zmianami, które musisz wprowadzić, żeby z Twojego aktualnego dnia, zrobić Twój idealny dzień… i by każdy dzień stał się rzeczywiście idealny.
5. wprowadź te zmiany, które są pod Twoją bezpośrednią kontrolą, natychmiast. Np. czas kiedy wstajesz, poranna rutyna (śniadanie, ćwiczenia, planowanie dnia?). Zastanów się czy wszystko co robisz w ciągu dnia znajduje się na liście Twoich najważniejszych 4-5 rzeczy? Jeśli nie staraj się takie zadania eliminować.
6. zacznij wprowadzać zmiany długoterminowe – np. zmiana ścieżki kariery (powiązanie z życiową pasją), zmiana miejsca zamieszkania. Cokolwiek wymaga dłuższego zaangażowania, możesz zacząć robić już teraz i monitorować swój postęp codziennie.
7. wydrukuj opis swojego perfekcyjnego dnia i koncentruj się na nim kiedy wprowadzasz zmiany. To jest życie, które Ty zaprojektowałeś, a nie takie, w które wpadłeś. Ty kontrolujesz swoje życie…

Haiku Productivity: The Fine Art of Limiting Yourself to the Essential
Każdy z nas słyszał o zasadzie Pareto 80/20. Mimo, że procenty może nie są dokładne zasada jest jak najbardziej słuszna. Powinieneś skoncentrować się na mniejsze ilości rzeczy, która da Ci największą ilość efektów. Niestety ciężko jest koncentrować się ustawicznie na tylko istotnych rzeczach i eliminować całą resztę. Haiku Productivity, przychodzi z pomocą. Haiku, to oryginalnie wiersze pisane na wschodzie (Japonia) składające się dokładnie z 17 sylab w 3 liniach po 5, 7 i 5 sylab. Forma tych wierszy jest bardzo ograniczona, dlatego poeta jest niejako zmuszany do koncentrowania się tylko na tych słowach, które nadadzą największe znaczenie dla wiersza. Z takimi ograniczeniami, nie można użyć wielu słów, by wyrazić przekaz. Trzeba się koncentrować na małej ale kluczowej liczbie słów. A czym jest Haiku Productivity (Produktywność Haiku)?
Haiku Productivity nie pomaga wykonać dwa-trzy razy więcej zadań w tym samym czasie. Celem filozofii jest wykonanie mniejszej ilości zadań, ale zyskanie tym samym większej ilości efektów (tak jak w zasadzie Pareto). Haiku Productivity różni się od zasady Pareto-Lorenza tym, że oprócz koncentracji na niezbędnych zadaniach, eliminuje zadania zbędne – całkowicie. Upraszcza życie. Jest jedna zasada: nakładaj limity na wszystko co robisz w życiu, np. ilość celów jakie starasz się osiągnąć w tym samym okresie czasu, ile razy dziennie odbierasz email (czasami trzeba wysłać coś pomiędzy wyznaczonymi godzinami – zrób to! ale nie sprawdzaj wtedy innej poczty!), ile MITów (Most Important Task – Najważniejsze Zadanie) dziennie możesz sobie wyznaczać. Możesz nawet ograniczyć liczbę rzeczy, które posiadasz do np. 100.
Nakładając sobie limity, wprowadzając ograniczenia, zwiększasz swoją koncentrację na tym, co rzeczywiście jest Ci niezbędne.

Engineer Life: Set Up Habit Changes So It’s Hard to Fail
Na wstępie, bardzie ciekawe porównanie: Wyrabianie w sobie nawyku, jest jak wracanie do domu przez wielkie zaspy śnieżne… za pierwszym razem jest bardzo ciężko, jednak z każdym kolejnym przejściem jest coraz łatwiej, aż dochodzimy do momentu kiedy łatwiej jest iść wydeptaną ścieżką niż inna drogą.
Dlaczego jednak wyrabianie nawyków jest tak ciężkie? Główną przyczyną jest negatywne wsparcie, negatywne odczucia, negatywny odzew. Z negatywnym odzewem spotykamy się, kiedy wyrabiając nawyk natrafiamy na ból, trudność, krytykę oraz jakiekolwiek inne złe odczucia, zamiast dobrych. Np. ciężkie, trudne ćwiczenia, związane są z negatywnym odczuciem… którego nie byłoby gdybyś siedział sobie w fotelu – nie ćwicząc. Przeciwieństwem są pozytywne odczucia, np. kiedy ktoś z otoczenia powie Ci, że wyglądasz zdrowiej, lepiej… zachęca Cię to do dalszych ćwiczeń.
Jak wykorzystać pozytywne/negatywne odczucia podczas wyrabiania nawyków – tak by nie ponieść porażki? Przeanalizuj to. Kiedy negatywne odczucia górują, zmiana nawyku nie powodzi się. Żeby odnieść sukces pozytywne odczucia muszą być większe niż negatywne. Zwiększ więc pozytywne odczucia lub zmniejsz negatywne.
Zazwyczaj ludzie ponoszą porażkę zrzucając wagę, wyrabiając nowy nawyk, ponieważ na efekty trzeba długo czekać. Musisz znaleźć natychmiastowe pozytywne odczucia pracując nad nawykiem, np. prowadź dziennik swoich postępów. Sam fakt, że pracujesz nad nawykiem da Ci satysfakcję. Możesz też blogować o tym.
Dodatkowo zmniejsz negatywne odczucia, np. rzucając palenie korzystaj z gum nikotynowych, ćwicząc zacznij od małych wysiłków.

Mastering Productivity: How to Be More Effective With Your Time
Czas to specyficzny zasób. Jego specyficzność polega na tym, że nie może być odzyskany, kiedy już minął. Lepiej więc wykorzystać dany nam czas w pełni, starając się by był on jak najbardziej produktywny. Ale co oznacza Produktywny Czas? Produktywność jest kombinacją skuteczności i wydajności.

Efektywny Czas: rób to co chcesz robić. Wiedza o tym, czego chcesz doświadczyć w życiu i co chcesz robić w życiu definiuje to czy spędzasz swój czas efektywnie.

Wydajny czas: rób rzeczy w prosty sposób.
* Jedną z rzeczy jakie robi nasz mózg jest przypominanie sobie rzeczy, których jeszcze nie zrobiliśmy. To strata czasu. Korzystaj z jakiegoś systemu (np. GTD czy ZTD) by te zasoby odzyskać.
* Prawie każde zadanie zostało wykonanie przez kogoś na świecie wielokrotnie. Wszyscy szukają sposobów by robić rzeczy łatwiej, szybciej i lepiej. Zanim zaczniesz coś robić poszukaj w internecie, a znajdziesz sprytniejsze sposoby na zrobienie tego co masz zrobić. Korzystaj z doświadczenia innych. Nie trać czasu na wywarzanie otwartych drzwi.
* Każdy wie, że wykorzystanie programów do robienia rzeczy za Ciebie jest bardzo dobrym pomysłem, jeśli chodzi o automatyzację (np. automatyczne pobieranie aktualizacji, zaplanowane zadania defragmentacji dysków itp.). Ten sam schemat możesz wykorzystać automatyzując swoje codzienne czynności… np. poranną, czy wieczorną rutynę. Co prawda nie wykona się ona za Ciebie fizycznie, ale rutyna na pewno przyspieszy wykonywanie czynności i uwolni Cię od myślenia ‘co dalej?’.
* Jeśli musisz coś zrobić, a nie chcesz… zleć to komuś.

Produktywny czas: rób w prosty sposób to co chcesz robić.


Postanowiłem wyrobić w sobie nawyk pisania co najmniej jednego posta dziennie. By uniknąć wymówki związanej z brakiem pomysłu w danym dniu wybrałem sobie jeden z bardzo wartościowych (i dość obszernych) blogów dotyczący właśnie wyrabiania nawyków i zwiększania produktywności: www.zenhabits.net. Przez 30 dni streszczam posty z kolejnych miesięcy archiwum, które najbardziej przypadły mi do gustu. Dopuszczam jeden dzień przerwy w tygodniu. Mam nadzieję, że takie działanie mi pozwoli wyrobić nawyk codziennego systematycznego pisania na blogu, a Tobie da przegląd informacji zawartych na polecanym w wielu innych „blogach sukcesu” zenhabits.net

20 Tricks to Nuke a Bad Habit
Złe nawyki kierują Twoim życiem? Oto kilka metod jak je zlikwidować.
* pozbądź się nawyku na co najmniej 30 dni, to wystarczający czas aby zmiana nawyku stała się trwała
* zastąp to co tracisz rzucając nawyk, czymś innym – zmiana nawyków zawsze powoduje jakieś „straty”. Zanim przystąpisz do zmiany, zrób listę tego co „daje” ci zły nawyk i postaraj się zastąpić te „korzyści” czymś pozytywnym
* zacznij powoli – zwalczanie złych nawyków, to nie efekt siły woli, tylko trwania i cierpliwości. Jeśli myślisz, że wyrobisz w sobie nowy nawyk w dzień, mylisz się. Tak samo nie staraj się wprowadzać wielu nowych nawyków na raz. Likwiduj złe nawyki pojedynczo.
* znajdź wsparcie – powiedz przyjacielowi czy komuś z rodziny, o Twoim planie.
* bądź eksperymentatorem – traktuj pozbywanie się złego nawyku jak badanie, eksperymentowanie „jak to jest?”, a nie jak wielkie emocjonalne wyzwanie – łatwiej przejdziesz pierwsze 30 dni,
* mało rzeczy udaje się za pierwszym razem – nie zniechęcaj się porażką, zastanów się co spowodowało porażkę i próbuj kolejny raz.
* unikaj okoliczności ‘nawykowych’ – staraj się unikać miejsc gdzie zwykle palisz, pozbądź się byle jakiego jedzenia z domu, unikaj miejsc gdzie wcześniej wydawałeś wiele pieniędzy
* używaj słowa „ale” – jeśli jesteś w negatywnym nastroju przerywaj go słowem „ale”, np. „Jestem w tym beznadziejny, ale jeśli będę nadal próbował to stanę się lepszy”
* zacznij teraz

How to Actually Execute Your To-Do List: or, Why Writing It Down Doesn’t Actually Get It Done
Jak spowodować by zadania z listy ToDo „znikały”? Czemu samo ich zapisywanie nie pomaga? Co, kiedy wpisujesz „zrobic X Y i Z”, a faktycznie żadnej z tych rzeczy nie udaje Ci się osiągnąć w ciągu dnia? Kilka rad jak zapanować nad listą zadań i jak ułatwić zabranie się do pracy.
* powiedz sobie, że będziesz pracować tylko 5 minut nad kolejnym zadaniem…
* po prostu zacznij, zmuś się… jak już zaczniesz łatwiej jest kontynuować
* nagradzaj się po np. 15 minutach wykonywania zadaniaf
* rozbij zadania na mniejsze… zadanka
* nie wiesz jak coś zrobić? Szukaj informacji w internecie, zapisz się na kurs, przeczytaj książkę, zajdź doradcę/trenera… dopiero jak opanujesz wiedzę zacznij zadanie.
* jeśli zadanie wydaje Ci się bardzo trudne… znajdź jego pozytywne strony. Zastanów się co Ci ono da: wiedzę, doświadczenie, pieniądze, szacunek. Skoncentruj się na efektach, a nie na problemach.
* zawsze wykonuj tylko jedno zadanie na raz…
* „odłącz się” – wyłącz telefon, radio, telewizor, komunikator, email… cokolwiek co może Ci przeszkodzić.
* posprzątaj swoje miejsce pracy
* weź prysznic
* idź na spacer
* poćwicz
* myśl o jednym zadaniu. Nie obejmuj całego dnia i nie zwracaj uwagi na inne zadania na liście. Skoncentruj się na tym jednym zadaniu.
* zacznij od łatwego zadania
* rób tylko to co ważne i niezbędne… nie „zawalaj” się stertą rzeczy do zrobienia, z których 70% jest zbyteczna

21 Strategies for Creating an Emergency Fund, and Why It’s Critical
Zbudowanie funduszu awaryjnego, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, jest jedną z najważniejszych rzeczy mogących uzdrowić Twoje finanse. Dlaczego fundusz awaryjny jest tak istotny?
* W momencie „awarii” nie nadwyrężasz swoich posiadanych finansów, lub co gorsze, nie zadłużasz się, tylko wykorzystujesz środki zgromadzone w funduszu awaryjnym.
* Jeśli żyjesz od pierwszego do pierwszego, może się zdarzać, że będziesz zmuszony do późniejszego zapłacenia jakichś rachunków, lub do wykorzystania debetu na koncie – dzięki budżetowi awaryjnemu, nigdy nie będziesz musiał tego robić.
* Zyskasz poczucie stabilności finansowej i bezpieczeństwa
Oto kilka rad ułatwiających budowanie budżetu awaryjnego:
- zacznij od małych kwot – wyrób w sobie nawyk
- zautomatyzuj przelew na konto budżetu awaryjnego – ustal zlecenie stałe
- traktuj go jak rachunek, który MUSISZ zapłacić zawsze w dniu wypłaty
- przyjrzyj się swoim wydatkom, przytnij je i zaoszczędzone kwoty „inwestuj” w budżet awaryjny
- skończyłeś spłacać jakiś kredyt… spłacaj go nadal, tyle, że wpłacaj pieniądze na swoje konto oszczędnościowe (budżetu awaryjnego)
- codziennie wieczorem wrzuca drobne z portfela do „skarbonki”, a raz w tygodniu/miesiącu wpłacaj te pieniądze na do budżetu awaryjnego

8 Steps to Pound Out That Dreaded Project
W naszej pracy często zdarzają się projekty, które omijamy szerokim łukiem. Wiemy, że trzeba się za nie zabrać, ale robimy wszystko inne zamiast ten jeden projekt. A czas mija. Oto metoda, by poradzić sobie z tym problemem:
1. zastanów się prze 5 minut dlaczego unikasz tego projektu, co jest w nim takiego strasznego?
2. teraz spędź 5 minut zastanawiając się jak projekt powinien wyglądać kiedy będzie już skończony. Opisz w dwóch-trzech zdaniach gotowy projekt.
3. przeznacz pół dnia na projekt – nawet jeśli wiesz, że zabierze Ci on 2 godziny, lub przewidujesz kilka dni.
4. „odłącz się” od komunikatorów, maila, telewizji, radia, gier. Oczyść swoje biurko (jeśli leży na nim sterta papierów – schowaj je gdzieś, tak byś nie widział)
5. podziel projekt na mini-zadania, które możesz wykonać w 10-15 minut każde i zajmij się pierwszym z nich
6. zwalczaj wszelkie „chęci” sprawdzenia maila, zrobienia herbaty czy kawy, przerwy itd.
7. kiedy skończysz to pierwsze mini-zadanie, nagródź się, tym co chciałeś zrobić – mail, kawa, spacer… cokolwiek
8. przejdź do kolejnego mini-zadania
9. powtarzaj 7 i 8 aż skończysz projekt, lub czas (pół dnia) dobiegnie końca. W tym drugim przypadku zaplanuj w kalendarzu kolejne pół dnia.


Postanowiłem wyrobić w sobie nawyk pisania co najmniej jednego posta dziennie. By uniknąć wymówki związanej z brakiem pomysłu w danym dniu wybrałem sobie jeden z bardzo wartościowych (i dość obszernych) blogów dotyczący właśnie wyrabiania nawyków i zwiększania produktywności: www.zenhabits.net. Przez 30 dni streszczam posty z kolejnych miesięcy archiwum, które najbardziej przypadły mi do gustu. Dopuszczam jeden dzień przerwy w tygodniu. Mam nadzieję, że takie działanie mi pozwoli wyrobić nawyk codziennego systematycznego pisania na blogu, a Tobie da przegląd informacji zawartych na polecanym w wielu innych „blogach sukcesu” zenhabits.net

5 Simple, Effective GTD Tools
Wiele osób korzystających w życiu GTD zaczyna eksperymentować z wieloma skomplikowanymi systemami i narzędziami. Koncentrują się na samych narzędziach zamiast na wykonywaniu zadań, które mają do wykonania. Prawda jest taka, że potrzebujesz tylko prostych list Todo. Do najbardziej popularnych „narzędzi” GTD należą: SimpleGTD, Moleskine, Hipster PDA (czyli kilka karteczek spiętych spinaczem), Tadalist i Todoist. Kiedy już wybierzesz którekolwiek z nich (lub inne), to nie spędzaj wiele czasu na „bawieniu” się nim… tylko zacznij go używać – stwórz swoje listy i utrzymuj je w prostocie. Nieważne jakiego narzędzia używasz… musisz wyrobić w sobie nawyk korzystania z niego codziennie, a Twoje życie na pewno stanie się bardziej uporządkowane.

Streamline Your Life
Jak uprościć i zwiększyć efektywność zadań, z którymi mamy styczność na co dzień? Wypracuj sobie systemy. Np. zamiast chodzić na zakupy „jedzeniowe”, kiedy pojawi się taka potrzeba stwórz system, w którym: a) planujesz jedzenie na cały tydzień, b) tworzysz listę zakupów, c) jedziesz do sklepu i robisz olbrzymie zakupy. Co prawda spędzisz w sklepie prawdopodobnie więcej czasu (chociaż z listą w ręce niekoniecznie), ale oszczędzisz czas dojazdu do i z sklepu (oraz paliwo). Innym przykładem jest Email. Zamiast sprawdzać skrzynkę co chwilę, albo mieć ustawione powiadamianie o nowej wiadomości… ustal sobie zasady sprawdzania poczty, np. 3 razy dziennie lub raz na godzinę… lub po każdym wykonanym zadaniu. Zoptymalizuj ten proces. Nie odbieraj poczty w trakcie wykonywania innego zadania, przecież i tak nie będziesz miał czasu na „oderwanie się”.
Upraszczaj i optymalizuj swoje życie. Twórz systemy. Nadawaj im nazwy. Dedykuj dla nich odpowiedni czas. Trzymaj się ich… i ciągle ulepszaj.

The Key to Dying Happy
Nadaj cel swojemu życiu. Dlaczego? Przeanalizuj swój typowy dzień; wstajesz rano, robisz co masz zrobić w ciągu dnia, jeśli jesteś szczęściarzem to znajdziesz chwile czasu na relaks i bycie z bliskimi. I taki (lub podobny) scenariusz powtarza się dzień w dzień, aż stajesz się stary. Co wtedy? Wtedy patrzysz wstecz na swoje życie i myślisz, że niektóre rzeczy zrobiłbyś inaczej lub osiągnął coś. Po osiągnięciu pewnego wieku może być jednak za późno na zmiany. Zrób coś teraz, by żyć inaczej, zanim będzie za późno.
Wszystko zależy od perspektywy. Gdybym teraz zapytał Cię co widzisz, opisałbyś to co masz właśnie przed sobą. Ale odsuń się i detale, które właśnie opisałeś już nie są istotne. Odsuwając się coraz bardziej zobaczysz wszystko z dalekiej perspektywy… jeszcze dalej… cały kontynent… ziemię… wszechświat. Co teraz widzisz? A teraz inne pytanie: co jest dla Ciebie ważne?
Jedna z reguł Stephena Covey’a mówi „zaczynaj z wizją zakończenia”. Jakkolwiek chcemy być zapamiętani, musimy żyć każdy dzień i każdy moment właśnie takim życiem. Co chcesz by o Tobie powiedziano w dniu Twojej śmierci? Np.
„Był wspaniałym ojcem”
„Był szczęściem dla swojej żony”
„Był człowiekiem dobrym i oddanym temu co robi”
„Czynił życie innych lepszym”
„Był wielkim pisarzem”
„Był szczęśliwy”
Zastanów się jaki jest cel Twojego życia? Zapisz go i przypominaj sobie o nim codziennie zastanawiając się „co dzisiaj mogę zrobić by wypełnić moje przeznaczenie?”.

Overclock Your Reading Speed
Teraz, w erze informacji, czytanie jest zasadniczym wymogiem na drodze do sukcesu. Brian Tracy powiedział, że czytając codziennie przez 1 godzinę, w ciągu 7 lat jesteś w stanie stać się światowej sławy ekspertem w dziedzinie o której czytasz. Jeśli chcesz zmniejszyć swój wysiłek, szybkie czytanie jest umiejętnością, którą powinieneś posiąść. Szybkie czytanie, nie tylko spowoduje, że będziesz szybciej brnął przez książki, ale zwiększy Twój stopień zrozumienia i zapamiętania przetwarzanych informacji.
Nasz mózg może przetworzyć dużo więcej informacji niż Ci się wydaje, dlatego podczas zwykłego czytania mózg „nudzi się” i zajmuje innymi myślami – tym samym tracisz skupienie i nie pamiętasz wszystkiego co przeczytałeś.
Podstawowym nawykiem spowalniającym czytanie jest ‘wokalizowanie’, czyli wypowiadanie w myślach czytanego tekstu. Pozbycie się wokalizowania, jest jedną z podstawowych technik przyspieszających czytanie. Jednak jest wiele innych, które nie wymagają wielu ćwiczeń – w ogóle nie wymagają ćwiczeń.
1. Czytaj tylko te fragmenty książki, które potrzebujesz, które Cię interesują. Rzadko kiedy zdarza się książka, której każda jedna strona wnosi coś istotnego. Zastanów się co chcesz się dowiedzieć z danej książki… i czytaj szukając odpowiedzi.
2. Używaj wskaźnika. To może być Twój palec czy długopis. Korzystając ze wskaźnika zmniejszasz liczbę przeskoków oka z wyrazu na wyraz. Oczy poruszają się po tekście płynniej. Ponadto zwiększając szybkość z jaką przesuwasz wskaźnik oczy zaczną się przyzwyczajać do szybszego tempa… a nawyk wokalizacji zaniknie.
3. Pozbądź się wszelkich rozpraszaczy. Wyłącz wszystko (telewizor, telefon, email, komunikatory itp.). Usiądź wygodnie w cichym miejscu. Przerywające czytanie rozpraszacze wprowadzają stres podczas czytania i zmniejszają poziom zrozumienia czytanej treści.
4. Próbuj czytać 2-3 słowa za jednym razem. Czytając blokami słów Twój mózg będzie przetwarzał przesłania i obrazy, a nie poszczególne wyrazy.
5. Nigdy się nie ‘powtarzaj’. Zdarza Ci się czytać podwójnie jedno zdanie, bądź akapit. Nie rób tego. Zlikwiduj ten nawyk.
6. Wizualizuj to co czytasz. Staraj się stworzyć obrazek z tego co czytasz na danej stronie. Zmusisz do pracy obie półkule, przez co zapamiętasz więcej treści. Twórz mapy pamięci.

The Amazing Power of One
Wiele z nas stawia sobie postanowienia noworoczne. Lecz wkrótce nasze „będę codziennie ćwiczyć” lub „spędzę godzinę dziennie na czytaniu” odchodzi w zapomnienie. Wszystko dlatego, że postanawiamy sobie zbyt wiele na raz. Koncentruj się na jednym postanowieniu na raz. Każde postanowienie nie stanie się rzeczywistością, jeśli nie wytworzymy sobie związanego z nim nawyku. Ciężko jest wyrobić w sobie 7 nowych nawyków, ale koncentrując siły na tylko jednym mamy dużo większe szanse. Dopiero wtedy (zazwyczaj po 30 dniach), gdy już mamy nawyk „codziennego ćwiczenia” przystępujemy do kolejnego – „czytania co wieczór”, koncentrując na nim swoją uwagę. Taki sposób osiągnięcia wszystkich celów na dany rok zabierze z pewnością dużo czasu, ale… daje dużo większe szanse na powodzenie.

10 Benefits of Rising Early, and How to Do It
Po co wstawać wcześnie? Co prawda wczesne wstawanie nie ma żadnych bezpośrednich zalet zdrowotnych, ale dzięki niemu nasze życie (także zdrowotne) może się zdecydowanie poprawić.
* Oszczędzisz nerwy związane z porannym „śpieszeniem się”
* Cisza i poranny spokój dają możliwość skupienia się, myślenia, oddychania, medytacji. Dają czas TYLKO dla Ciebie.
* Spokojne, powolne śniadanie daje energię na cały dzień… a zjedzone bez pośpiechu jest bardziej wartościowe dla naszego organizmu niż ugryzienie czegokolwiek wybiegając z domu.
* Ćwiczenie rano nigdy nie będzie ‘odwołane’ z pilnych powodów służbowych czy „domowych”. Jeśli chcesz ćwiczyć, ta pora jest do tego bardzo właściwa.
* Twoja produktywność wzrasta, kiedy nie masz dookoła żadnych „rozpraszaczy”. Szansa na to, że ktoś lub coś Ci przerwie wykonywane wtedy zadania jest bardzo znikoma. Tylko nie sprawdzaj wtedy poczty.
* Poranek to też świetny czas na ustalenie zadań dnia dzisiejszego.
* Wyjeżdżając z domu wcześnie… unikniesz korków – oszczędzisz czas i pieniądze.
Jak zabrać się za wczesne wstawanie? Wprowadzaj zmiany stopniowo – co 15-30 minut wcześniej co parę dni. Chodź spać wcześniej. Postaw budzik daleko od łóżka. Wyjdź z sypialni jak tylko wyłączysz budzik. Nie racjonalizuj – bo przegrasz. „Nagradzaj się” – np. gorąca kawa. Wykorzystuj efektywnie zyskany czas.


Postanowiłem wyrobić w sobie nawyk pisania co najmniej jednego posta dziennie. By uniknąć wymówki związanej z brakiem pomysłu w danym dniu wybrałem sobie jeden z bardzo wartościowych (i dość obszernych) blogów dotyczący właśnie wyrabiania nawyków i zwiększania produktywności: www.zenhabits.net. Przez 30 dni streszczam posty z kolejnych miesięcy archiwum, które najbardziej przypadły mi do gustu. Dopuszczam jeden dzień przerwy w tygodniu. Mam nadzieję, że takie działanie mi pozwoli wyrobić nawyk codziennego systematycznego pisania na blogu, a Tobie da przegląd informacji zawartych na polecanym w wielu innych „blogach sukcesu” zenhabits.net

‘Esencja’ ZenHabits kwiecień 2007:

Turning Habits into Goals
Większość z nas może podzielić swoje cele na dwie kategorie… takie, które mają swój koniec (np. zwiedzę 10 państw) i takie, które przez swoją powtarzalność nie mają końca (np. będę biegać codziennie rano). W tym drugim przypadku, po jakimś czasie, taki cel staje się naszym nawykiem… lub nawet odwrotnie, żeby osiągnąć taki cel, musimy wyrobić w sobie nawyk. By wyrobić w sobie nawyk rób daną czynność przez co najmniej 30 dni. Po tym 30 dniowym okresie „kontroluj” nawyk, jeśli zdarzają Ci się przerwy w jego wypełnianiu… powróć do 30-dniowego okresu wyrabiania nawyku.

Financial Zen: How to Get Financial Peace of Mind
Finanse, to niestety jedna z najbardziej stresujących rzeczy w naszym życiu. By prowadzić wolne od stresu i produktywne życie musimy zminimalizować stres związany z pieniędzmi. Najpierw zidentyfikuj Twoje „pieniężne stresory”, np. ciągłe zadłużenie, spóźnione płacenie rachunków, brak bezpieczeństwa finansowego, brak kontroli oraz kłótnie o pieniądze. Po zidentyfikowaniu obszarów, które powodują u Ciebie stres… zastanów się, nad sposobami ich eliminacji. Jeśli zadłużenie jest dla Ciebie największym czynnikiem stresu skoncentruj się na tym, by jak najszybciej pozbyć się kredytu. Jeśli często spóźniasz się z płaceniem rachunków… wyrób w sobie nawyk opłacania rachunku natychmiast po jego otrzymaniu (lub ustal zlecenie stałe). Kontroluj swoje finanse co najmniej raz w tygodniu… i rozmawiaj o nich ze swoim partnerem – ale głównie pod kątem Waszych marzeń związanych z finansami, sposobami wydawania pieniędzy, waszym aktualnym budżecie, sposobach oszczędzania, o bezpieczeństwie finansowym. Takie „bycie na bieżąco” zdecydowanie zmniejszy „finansowe napięcia” między Wami.

Big Rocks First: Double Your Productivity This Week
Każdy z nas pewnie zna opowiadanie o dużych i mniejszych kamieniach oraz piasku wsypywanym do słoika. Zawsze zajmuj się najpierw dużymi kamieniami… bo jeśli zaczniesz od piasku, to możesz już nie znaleźć miejsca na kamienie. To idea podobna do, opisywanej już wcześniej, MIT (Most Important Thing – Najważniesza Rzecz), z tym że ta dotyczy tygodnia. Planuj swój nadchodzący tydzień wkładając duże kamienie jako pierwsze. W niedziele wieczorem lub w poniedziałek rano ustal swoje Duże Kamienie na ten tydzień. Upewnij się, że nie są to tylko zadania związane z pracą, ale także zadania domowe i rodzinne. Zacznij od 4-6 Dużych Kamieni tygodniowo. Przydziel każdemu z Kamieni dzień tygodnia… lub jeśli tego wymaga, kilka dni, ale zdecyduj dokładnie kiedy będzie „jego czas”. Zostaw dużo czasu na piasek, który na pewno pojawi się „sam z siebie” w ciągu tygodnia. Staraj się planować swoje Duże Kamienie na początek każdego dnia, a nie na koniec. Pod koniec tygodnia bądź z siebie dumny, że udało Ci się wykonać najważniejsze dla Ciebie rzeczy (nawet jeśli nie wykonałeś wszystkich z nich).
I pamiętaj, produktywność nie polega na robieniu wielu rzeczy, tylko na robieniu ważnych rzeczy.

Zen To Done (ZTD): The Ultimate Simple Productivity System
GTD to jeden z lepiej znanych systemów podnoszenia swojej produktywności. Dla wielu jest to system idealny. Dla innych jednak nie. Do jego największych was zaliczyć można między innymi:to, że wymaga wielu nowych nawyków (naraz!), to, że koncentruje się na wpisywaniu rzeczy w system, zamiast na ich wykonywaniu, to, że próbuje „wykonać wszystko” przez co może powodować w nas stres spowodowany nadmiarem zajęć, GTD jest zorientowane jest na zrobienie wszystkiego i czegokolwiek co nam przyjdzie do głowy – bez rozróżniania rzeczy ważnych od mniej ważnych. GTD jest wspaniałym systemem, ale w odpowiedzi na powstałe problemy powstał ZTD, czyli Zen To Done.
Podstawami ZTD jest prostota i koncentracja na rzeczach najważniejszych. Oto 10 nawyków, które kierują ZTD:
1. zapisuj: noś ze sobą notatnik, karteczki, PDA czy cokolwiek na czym będziesz w stanie zapisać to co przychodzi Ci do głowy – dzięki zapisywaniu, nie musisz „męczyć” umysłu pamiętaniem. Kiedy będziesz przy swoim biurku czy komputerze przenoś wpisy z notatnika na listę ToDo. Kluczem jest właśnie wyrobienie w sobie nawyku zapisywania wszystkiego co „przychodzi do głowy” w notatniku i przetworzenie tego zaraz po przyjściu do domu czy biura. Notatnik (czy PDA, czy cokolwiek wykorzystujesz) musisz mieć ZAWSZE przy sobie.
2. przetwarzaj: tak jak w GTD, pojawiąjącą się nowe „zadanie” wykonuj natychmiast jeśli zajmuje mniej niż dwie minuty, jeśli więcej, to zapisuj na liście ToDo lub deleguj. Jeśli nie jest ważne to kasuj odrazu… a jeśli jest to archiwizuj. Miej swoją skrzynkę pocztową, pudełko na „przychodzące” dokumenty itd. ZAWSZE puste. Podczas przetwarzania nigdy nie pozostawiaj dokumentu czy maila w twojej „skrzynce przychodzącej”.
3. ustalaj MITy (czyli Najważniejsze Zadania) na tydzień i na dany dzień: na każdy tydzień ustalaj Duże Kamienie, które chciałbyś „wrzucić do słoika”, a na każdy dzień ustalaj 1-3 MITów, czyli rzeczy na których skoncentrujesz w danym dniu swoją całą uwagę.
4. rób: koncentruj się na jednym zadaniu na raz. Wyłącz wszystkie „rozpraszacze”. Jeśli coś Ci przerwie, zapisz to w swoim notatniku (patrz punkt 1) i powróć do wykonywanego zadania. Jeśli nie musisz przerwać wykonywanie zadanie, zapisz notatkę w którym miejscu skończyłeś, kiedy do niego wrócisz będziesz w stanie „wpaść” z powrotem w poprzedni tok myślenia. Relaksuj się (oddychaj głęboko, rozciągaj się, rób małe przerwy), a po wykonaniu zadania nagrodź się np. 10 minutowym czytaniem blogów (ale kontroluj pilnie ten czas!).
5. system list: tak jak w GTD korzystaj z list „kontekstowych”, czyli @wdomu, @wbiurze, @telefon itp., ale uprość je maksymalnie. Nie musisz korzystać z PDA, Outlooka czy jakiegoś innego drogiego programu. Zwykły notatnik wystarczy. Skoncentruj się na tym co masz zrobić, a nie na „zabawie” nowymi systemami czy programami „zwiększającymi” produktywność.
6. organizuj: rozprawiaj się z każdym zadaniem jak tylko się pojawi, nie dopuszczaj do powstania piętrzącej się góry dokumentów, trzymaj swoją skrzynkę mailową, swoje biurko, swoje miejsce pracy zorganizowane i w porządku tak byś mógł skoncentrować się na zadaniach do wykonania.
7. przeglądaj swoje zadania i cele co tydzień: tak jak w GTD przeglądaj raz w tygodniu swoje cele, swoje aktualne zadania, ale także swoje roczne cele i monitoruj postęp ich realizacji. Dodatkowo raz w miesiącu rób przegląd miesiąca i analogicznie raz w roku przegląd roku.
8. upraszczaj: GTD jest zorientowane na wykonanie wszystkiego, podczas gdy ZTD koncentruje się na najważniejszych dla Ciebie zadaniach. Przeglądając swoje listy upraszczaj zadania, pozbywaj się tych mniej istotnych, ogranicz źródła nowych przychodzących zadań (np. nie musisz być zapisanym do 30 newsletterów, lub czytać regularnie 20 blogów!). Upewnij się, że zadania z Twojej listy Todo są związane z Twoimi miesięcznymi i rocznymi celami.
9. wykorzystaj rutynę: wypracuj sobie rutynowe działania np. rano kiedy wstajesz (przeglądnięcie kalendarza, przeglądnięcie list ToDo, ustalenie dziennych MITów, ćwiczenia, wykonanie pierwszego MITa i na koniec sprawdzenie poczty) lub wieczorem (przeglądnięcie dnia, sprawdzanie poczty, przygotowanie się na następny dzień), raz w tygodniu rutynowe porządki w domu, czy np. kontrolowanie finansów. Ustal swoje własne rutyny…
10. szukaj pasji: jeśli robisz coś co lubisz, organizowanie czasu i polepszanie produktywności działa jeszcze lepiej. Ciągle szukaj nowych pasji. Jeśli będziesz kochał to co robisz, Twoja lista ToDo będzie listą „nagród” a nie zadań do wykonania.

Zen To Done (ZTD): Forming the 10 Habits
Skoro znamy już 10 nawyków ZTD, dobrze jest się zastanowić jak je wprowadzić w życie. W przeciwieństwie do GTD, które wymaga zmienienia, bądź stworzenia wielu nawyków, ZTD nie wymaga nagłych zmian w naszej codzienności. Wybierz jeden z wcześniej opisanych 10 nawyków ZTD i zastosuj go w życiu, aż rzeczywiście stanie się Twoim nawykiem. Wtedy wybierz kolejny. Zmiany wprowadzaj stopniowo. Nie wszystkie z 10 nawyków muszą Ci odpowiadać, przyjmij tylko te, które dla Ciebie działają. Kolejność ich „wdrażania” też jest dowolna. Pamiętaj jednak, że każdy punkt wymaga wyrobienia w sobie nawyku, a to wymaga cierpliwości i motywacji. Możesz spróbować ogłosić swoim znajomym, rodzinie zmiany jakie chcesz wprowadzić, to doda motywacji. Staraj się wykonywać daną czynność przez co najmniej 30 dni. Codziennie kontroluj swoje postępy. Nagradzaj się za sukcesy (nawet te małe) i zawsze myśl pozytywnie.