Artykuły zapisane pod: ‘Nawyk’

3 luty 2009 | Tagi: , ,

Postanowiłem wyrobić w sobie nawyk pisania co najmniej jednego posta dziennie. By uniknąć wymówki związanej z brakiem pomysłu w danym dniu wybrałem sobie jeden z bardzo wartościowych (i dość obszernych) blogów dotyczący właśnie wyrabiania nawyków i zwiększania produktywności: www.zenhabits.net. Przez 30 dni streszczam posty z kolejnych miesięcy archiwum, które najbardziej przypadły mi do gustu. Dopuszczam jeden dzień przerwy w tygodniu. Mam nadzieję, że takie działanie mi pozwoli wyrobić nawyk codziennego systematycznego pisania na blogu, a Tobie da przegląd informacji zawartych na polecanym w wielu innych „blogach sukcesu” zenhabits.net

18 Five-Minute Decluttering Tips to Start Conquering Your Mess
Słyszałeś/czytałeś o uporządkowanym otoczeniu pracy… wizja „niezabałaganionego” życia spodobała Ci się, ale nie wiesz jak zacząć? Ten artykuł jest dla Ciebie.
Zacznij małymi krokami. 5 minut porządków, nie zmieni wszystkiego z dnia na dzień, ale jest idealnym początkiem, a powtarzane często, da efekty szybciej niż się tego spodziewasz. Mimo, że ta jedna rada jest wystarczająca, pozwól mi przytoczyć kilka innych sprawdzonych sposobów, które ułatwią Ci uporządkować Twój świat:
1. Wyznacz miejsce na przychodzące „papiery”. Wszystkie papiery mogą tworzyć bałagan, bo układamy je w wielu różnych miejscach; na szafce, na stole, na biurku, w samochodzie. Wyznacz sobie jedno miejsce w domu (lub w biurze), gdzie będziesz odkładać WSZYSTKIE przychodzące papiery.
2. Nie zabałaganiaj miejsca, które już posprzątałeś. Zacząłeś porządki od jednej przestrzeni, np. biurka, sypialni, kuchni – nieważne – ustal teraz regułę: nic nie może być tam kładzione, jeśli nie jest aktualnie w użyciu. Wszystko musisz odkładać na miejsce. Jak już oczyścisz jedno miejsce – niech takie pozostanie! Teraz, każdego dnia powoli rozszerzaj swoją „strefę”, aż nie zajmie ona całego domu czy mieszkania.
3. Oczyść wszystkie płaskie powierzchnie. Pozostaw tylko to co niezbędne. Ewentualnie zostaw też, ramkę ze zdjęciem, czy jakąś ozdobną świecę – ale jedną!
4. Teraz pora na półki. Podchodź do jednej półki na raz. Wyjmij wszystko, pozbądź się wszelkich nieużywanych rzeczy, wkładając na półkę tylko rzeczy niezbędne.
5. Zaplanuj weekend „odbałaganiania”. Jeśli nie czujesz teraz chęci na sprzątanie… zaplanuj je w swoim terminarzu. Wciągnij w to swoją rodzinę – im więcej rąk, tym lepiej. Przygotuj torby na śmieci, torby dla organizacji charytatywnych, znajdź najbliższe miejsce gdzie możesz zostawić nieużywane rzeczy. Może nie uda Ci się uporządkować całego domu w jeden weekend, ale na pewno postęp będzie zauważalny.
6. Znajdź miejsce dla 5ciu rzeczy. Wybierz rzeczy, z których często korzystasz, ale zostawiasz je gdziekolwiek, bo nie mają swojego stałego miejsca. Znajdź odpowiednie miejsce dla każdej rzeczy i od teraz zawsze tam odkładaj ją zaraz gdy skończysz jej używać. Zrób tak dla wszystkiego w Twoim domu, ale stopniowo, tylko kilka rzeczy na raz.
7. Wyobraź sobie uporządkowane pomieszczenie. Np. Twój pokój. Zamknij oczy i wyobraź sobie, że wszystko jest uporządkowane. Teraz otwórz oczy i pozbądź się rzeczy, których nie było „na obrazku”.
8. Stwórz pudło – „może”. Czasami, podczas sprzątania, napotykamy rzeczy, z którymi nie wiemy co zrobić, bo wydają się nam potrzebne, że będziemy z nich korzystać w przyszłości. Wrzuć, ja do „może-pudła”. Naklej na pudło datę 6 miesięcy późniejszą i schowaj pudło, tak by nie zajmowało miejsca. Za pół roku otwórz pudło i sprawdź czy rzeczywiście czegokolwiek z tych rzeczy potrzebowałeś – przeważnie będziesz mógł wyrzucić całe pudło, bez sprawdzania.
9. Lista 30 dni. Częstym powodem zabałaganienia naszego domu, jest kupowanie rzeczy, których tak na prawdę nie potrzebujemy. Za nim kupisz jakąś rzecz. Umieść ją na liście, razem z datą 30 dni w przyszłość. W danym dniu sprawdź czy nadal uważasz tą rzecz za wartą zakupu. Często kupując rzeczy, które nie są niezbędne, po prostu ich nie kupisz! :)
10. Stwórz teczki na papiery. By uniknąć piętrzących się papierów, stwórz teczki z odpowiednimi opisami. Jeśli trzymasz w ręce jakiś papier i nie możesz znaleźć dla niego odpowiedniej teczki – zastanów się, czy rzeczywiście jest Ci on potrzebny? Jeśli tak, stwórz nową teczkę.
11. Cokolwiek weźmiesz ze swojego „miejsca na przychodzące papiery” – nie odkładaj tego z powrotem w to miejsce. Podejmuj szybkie decyzje: wyrzucić, zarchiwizować, wpisać na listę rzeczy do zrobienia.
12. Pozbądź się ubrań, w których nie chodzisz.
13. Pozbądź się leków, których nie używasz.
14. Porozmawiaj ze swoją Znaczącą Połową, o Twoim nowym podejściu. Podziel się filozofią „niebałaganienia”.

13 Things to Avoid When Changing Habits
Zapewne pamiętasz mój wczorajszy post o błędach popełnianych podczas wyrabiania w sobie nawyku. Jak się ucieszyłem znajdując post w tym samym temacie w kwietniowym archiwum Zenhabits. Oto najczęstsze błędy, towarzyszące nam podczas wyrabiania nowych nawyków, o których pisze Leo Babauta:
1. Wyrabianie dwóch lub więcej nowych nawyków na raz. Jeśli wydaje Ci się, że uda Ci się zacząć wstawać codziennie wcześnie rano, biegać, czytać, pisać, być bardziej zorganizowanym i jeść zdrowo… i chcesz zacząć to wszystko na raz, to jesteś prawie skazany na porażkę. To jest możliwe, ale nie dla tych z nas, którzy mają trudności z wprowadzaniem nowych nawyków. Będziesz dużo bardziej efektywny, jeśli skoncentrujesz się na jednym nawyku przez miesiąc, a dopiero kiedy ten nawyk będzie już automatyczny, zacznij wprowadzać kolejny.
2. Nie zapisywanie swoich planów na papierze. Łatwo jest wstać rano i powiedzieć, dzisiaj się zmieniam, jednak jeśli nie zapiszesz planu tej zmiany na papierze… to, że się rzeczywiście zmienisz, jest mało prawdopodobne. Musisz każdy cel, czyli wyrabianie nowego nawyku też, zapisać… ustalając datę rozpoczęcia, zakończenia (30 dni to dobry okres na początek), zapisz dokładnie co będziesz robić, jak będziesz mierzyć postęp, jak będziesz się nagradzać itp.
3. Nie angażowanie się w pełni. Ile razy rzucałeś palenie… tylko po to by dzień później kupić kolejną paczkę papierosów? Wszystko dlatego, że nie zaangażowałeś się w pełni, nie zobowiązałeś publicznie. Napisz o swoim celu na blogu, powiedz rodzinie, znajomym, współpracownikom, Pani ze spożywczego… wszystkim. Zaangażuj się w pełni, ogłoś to wszystkim. Postaw jakiś znak na biurku. Naklej plakat na ścianie.
4. Brak wsparcia. Do kogo się zwrócisz w trudnej chwili? Jeśli nie masz na to gotowej odpowiedzi, przemyśl to zanim, będziesz tej pomocy potrzebował. Twoja partnerka/partner, rodzic, przyjaciel/przyjaciółka… internetowa znajomość. Najlepiej dołącz do grupy internetowej która pracuje nad tym samym celem.
5. Nie posiadanie odpowiedniej motywacji. Ludzie często mówią o dyscyplinie, kiedy tak na prawdę liczy się motywacja. Jeśli nie masz dyscypliny, to tylko dlatego, że motywacja była za słaba. Tracąc motywację, tracisz dyscyplinę. Zanim zaczniesz swoje zmianę nawyku, przemyśl dokładnie dlaczego to robisz?
6. Niezdawanie sobie sprawy z przeszkód. Na każdej drodze do celu znajdują się przeszkody. Jeśli nie będziesz na nie gotowy, mogą spowodować Twoją porażkę. Przemyśl wszystkie możliwe przeszkody, przemyśl przeszkody, które napotkałeś poprzednimi razy. Zrób plan działania, na wypadek napotkania tych przeszkód.
7. Nieśledzenie postępu. Możesz osiągnąć swój cel, bez zapisywania postępów, ale… zapisując postępy zwiększasz swoje szanse na sukces. Dziennik pomaga w osiągnięciu celu, bo przypomina Ci o byciu wytrwałym i sprawia, że jesteś „świadomy” tego co robisz. Motywuje, bo przecież chcesz pisać pozytywne wyniki w swoim dzienniku, czyż nie?
8. Brak mierzalności. Jeśli powiesz… chcę schudnąć, to zbyt mało by cokolwiek osiągnąć. Musisz być precyzyjny. Ile chcesz schudnąć? Co jaki czas i w jaki sposób będziesz mierzyć postęp?
9. Nieznajomość ‘wyzwalaczy’. Każdy nawyk powiązany jest z co najmniej jednym wyzwalaczem – czyli czynnością, która go poprzedza. Tak, jak w przypadku złego nawyku jakim jest palenie – zazwyczaj poprzedzone zdenerwowaniem, sytym posiłkiem, seksem, skończeniem piwa czy drinka, tak w przypadku pozytywnego, musisz powiązać go z jakimś wyzwalaczem. Np. ćwicz zaraz po skończeniu porannej kawy. Im mniej stały jesteś ze swoimi wyzwalaczami, tym trudniej utrzymać nawyk.
10. Brak wiedzy. Każda zmiana nawyków powinna być poprzedzona czytaniem na dany temat. Poszukiwaniem sprawdzonych metod, potencjalnych problemów i sposobów ich rozwiązania. Czytanie podczas wdrażania nawyku natomiast zwiększa motywację. Czytaj!
11. Zbyt szybka zmiana koncentracji. Zaczynamy pracować nad jednym nawykiem, a już tydzień później zaczynamy koncentrować uwagę na czymś innym. Najprawdopodobniej nawyk nie jest jeszcze stały w tym czasie i w efekcie straciliśmy tydzień czasu w momencie, w którym go porzucamy. Utrzymuj pracę nad nawykiem przez co najmniej 30 dni… i bądź wytrwały.
12. Bądź stały. Jeśli przypiszesz nawyk do jakiegoś wyzwalacza… to trzymaj się go. Musisz zawsze wykonywać czynność związaną z nawykiem po wyzwalaczu. Jeśli czasami będziesz ją wykonywał, a czasami nie, to nie wyrobisz nawyku!
13. Poddawanie się po porażce. Nie ważne ile razy Ci się nie udało, nie poddawaj się. Zastanów się dlaczego odniosłeś porażkę i pokonaj tą przeszkodę następnym razem.


Jeśli czytasz tego bloga chociaż od paru dni, to z pewnością zauważyłeś, że próbuję wyrobić w sobie nawyk codziennego pisania postów, poprzez streszczenie archiwum bloga ZenHabits. Mimo, że dopiero co przekroczyłem połowę mojego 30to dniowego okresu wdrażania nawyku, to już teraz widzę wiele błędów, które w pewnych momentach mogły spowodować przerwanie całego „zabiegu”. Są to niejako błędy uniwersalne. Błędy, które możesz popełnić niezależnie, czy postanawiasz codziennie ćwiczyć, czytać czy uczyć się nowego języka. Dlatego z chęcią podzielę się moimi spostrzeżeniami.

1. Zbyt wielkie kroki. Popełniłem błąd narzucając sobie dość spory ciężar, jakim jest streszczanie postów z całego miesiąca (czasami ponad 40 postów!). W niektórych dniach zajmowało mi to nawet i 3-4 godziny! Narzucając sobie zbyt wielkie zadanie, wykonywanie jego może przestać być przyjemne. Nie będę nawet tłumaczył jaką walkę musiałem odbywać co chwilę przerywając sobie innymi zajęciami (ciężko jest wygospodarować nieprzerwane 3-4 godziny w ciągu dnia). Rada numer 1: buduj nawyk małymi krokami. Zacznij od 15 minut dziennie… później zwiększ ten czas do 30 minut, czy w efekcie godziny. Zyskasz większą koncentrację (nieprzerwany czas) oraz satysfakcję z wykonanego zadania. Dla przykładu, jestem w trakcie wprowadzania innego nawyku – codziennego ćwiczenia (pompki + brzuszki + steper) – zaczynając od 15 pompek i 15 brzuszków odczuwałem znikome zmęczenie… moja chęć do ćwiczenia codziennie jest nadal taka sama jak miesiąc temu…

2. Brak wyznaczonego bloku czasu. Nawiązując jeszcze raz do moich pompek i brzuszków – wyrobić ten nawyk było bardzo łatwo, ponieważ wprowadziłem go jako jeden z elementów porannej rutyny. Teraz nie muszę się zastanawiać, automatycznie wiem co i kiedy robić. Ze streszczeniem postów było zupełnie inaczej. Zaczynałem przeważnie rano (przed wyjściem do pracy, kiedy wszyscy jeszcze śpią), jako, że zadanie jest dość rozbudowane, musiałem przerwać, znajdując czas dopiero w okolicach 13-14 (przerwa)… by skończyć dopiero wieczorem. Wydaje się być ‘rozplanowane’, ale… ja wcale tego tak nie planowałem. Cel był taki, żeby wykonać zadanie rano, jeśli się to nie udawało, cały dzień „podążała za mną” wizja niedokończonego zadania… i w każdej wolnej chwili próbowałem „nadrobić zaległości”. Rada numer 2: cokolwiek robisz, wyznacz sobie na to blok czasu, codziennie, raz w tygodniu, raz w miesiącu. Niech to będzie konkretna data, konkretna godzina… i przypisz temu konkretną ilość czasu. Ponadto, traktuj ten czas jak spotkanie z ważnym klientem. Nie możesz go przesunąć. Nie możesz się spóźnić. Cokolwiek zdarzy się w międzyczasie – musi poczekać.

Oba powyższe błędy prowadzą do kolejnego:
3. Zmniejszona efektywność. Rozległe zadania i niesprecyzowany czas na wykonanie codziennego „etapu” spowodowały gonitwę. Gdy starasz się wykonać jak najwięcej, cierpi na tym jakość. Gdy cierpi jakość, masz poczucie nie do końca wykonanego zadania i chęć „powrotu” by je poprawić. Tracisz czas podwójnie. Rada numer 3: skoncentruj się na jakości. Upraszczając zadanie, zmniejszając jego wielkość, ograniczając ilość potrzebnego na wykonanie czasu… jednocześnie zapewniając sobie blok czasu dedykowany dla zadania, Twoja koncentracja sięga maksimum… co w większości przypadków objawia się dużo lepszym efektem końcowym.

Może powyższe wskazówki nie są przełomowym odkryciem, ale wprowadzając (mniej więcej) równolegle dwa nawyki, udało mi się zauważyć bardzo różne efekty… a ich rozbieżność wynika tylko ze złego doboru rozbudowania codziennego zadania i rozplanowania go w czasie.
Gdybym jako sposób wyrabiania nawyku ustalił sobie „codziennie spędzam godzinę czasu, rano, na czytaniu i streszczaniu kolejnych postów bloga zenhabits.net” dzisiaj (po ponad dwóch tygodniach) wykonywałbym to równie chętnie jak poranne pompki i przysiady ;)


Postanowiłem wyrobić w sobie nawyk pisania co najmniej jednego posta dziennie. By uniknąć wymówki związanej z brakiem pomysłu w danym dniu wybrałem sobie jeden z bardzo wartościowych (i dość obszernych) blogów dotyczący właśnie wyrabiania nawyków i zwiększania produktywności: www.zenhabits.net. Przez 30 dni streszczam posty z kolejnych miesięcy archiwum, które najbardziej przypadły mi do gustu. Dopuszczam jeden dzień przerwy w tygodniu. Mam nadzieję, że takie działanie mi pozwoli wyrobić nawyk codziennego systematycznego pisania na blogu, a Tobie da przegląd informacji zawartych na polecanym w wielu innych „blogach sukcesu” zenhabits.net

7 Essential Tips to Make 2008 Your Best Year Ever
Spójrz wstecz. Jaki był poprzedni rok? A ten jeszcze wcześniej? Czy kolejne lata są dla Ciebie coraz lepsze? Jaki będzie ten rok? Oto kilka wskazówek, by ten rok był najlepszy z wszystkich dotychczasowych lat.
1. Jeden cel. Może to zabrzmi jak szaleństwo, podczas gdy każdy z nas ma listę rzeczy, które chcemy zrealizować w nowym roku, ale uwierz mi… możesz osiągnąć wszystko, jeśli skoncentrujesz całą swoją uwagę na jednej rzeczy. Jeśli wyznaczysz sobie 10 celów na nowy rok, to Twoja koncentracja na każdym z nich będzie znikoma. Jednak mając jeden cel, cała Twoja energia skoncentrowana będzie właśnie na nim. I to jest jeden z sekretów sukcesu.
2. Stwórz nowy nawyk. Jeśli Twoim celem jest przebiec maraton, stwórz nawyk codziennego biegania. Jeśli Twoim celem jest ulepszenie swojego bloga, stwórz nawyk codziennego pisania. Cele są osiągane przez nawyki. Jaki nawyk możesz w sobie wyrobić w tym miesiącu, by łatwiej osiągnąć Roczny Cel?
3. Działaj. Nawet najwspanialsze postanowienia noworoczne nie są nic warte bez działania. Zrób coś w kierunku swojego celu dzisiaj. Zrób też coś jutro. Codziennie, najlepiej jako pierwsze rano, zrób zadanie, które przybliży Cię do Twojego Rocznego Celu. Codziennie. To mogą być małe działania, ale niech będą codzienne!
4. Upraszczaj. Jeśli zbyt wiele dzieje się w naszych życiach, czujemy się przytłoczeni, mało zaangażowani w każde z zadań, nieefektywni. Upraszczanie rzeczy pomaga zachować świadomość i zdrowy umysł i powoduje, że stajemy się mocniejsi i bardziej wytrwali w tym co robimy. Spróbuj przez chwilę zastanowić się na 4-5 najważniejszymi rzeczami w Twoim życiu. Później uprość swoje ‘zobowiązania’ (cele, listy todo) tak by wszystkie poświęcone były tylko tym 4-5 priorytetom.
5. Skoncentruj się na byciu szczęśliwym. Może to banalne, ale jeśli skoncentrujesz się na byciu szczęśliwym, staniesz się szczęśliwy. Co czyni Cię szczęśliwym? Na tym właśnie powinno się skupiać Twoje życie. Niech szczęście stanie się Twoim priorytetem, a Ty rób rzeczy, które zamienią go w rzeczywistość.
6. Spędzaj czas z tymi, których kochasz.
7. Naucz się koncentrować swoją uwagę. Bardzo łatwo jest zająć się rzeczami, które akurat się nawiną, rozpraszaczom uwagi, mailom, telefonom, GG, naszej-klasie itp. Bardzo łatwo. Jeśli pozwoli sobie na tak łatwe tracenie koncentracji, będzie Ci bardzo ciężko osiągnąć cokolwiek.
Naucz się koncentrować swoją uwagę! Niech to będzie Twój nawyk. Zidentyfikuj 4-5 największych priorytetów w Twoim życiu. Każdego dnia koncentruj się na nich. Każego ranka stwórz listę 3 Najważniejszych Rzeczy do zrobienia w tym dniu… i zacznij wykonywać pierwszą z nich (nie zaczynaj od maili czy innych rzeczy!). Wyłącz wszystko oprócz tych rzeczy, które potrzebujesz do wykonania zadania. Wyczyść biurko i wyłącz telefon i wszelkie powiadomienia na komputerze. SKoncentruj się na tym jednym zadaniu. Jak skończysz, zrób przerwę, nagrodź się… a później skoncentruj na następnym zadaniu. Pracując w ten sposób nie ma nic czego nie mógłbyś osiągnąć.

A Guide to Cutting Back When You Feel Overwhelmed
Każdy z nas ma dni kiedy czuje się przygnębiony z powodu stresu związanego z projektami, rozmowami telefonicznymi, email’ami czekającymi w kolejce do wykonania. Jak sobie z tym poradzić? Jest wiele sposobów, od jedzenie, palenia i picia do ćwiczenia i medytacji.
Dlaczego ulegamy przygnębieniu? Tendencją większości z nas jest odpowiadanie „tak” na większość rzeczy, które nas spotykają w życiu – poprostu jesteśmy zbyt mili by powiedzieć „nie”. Czasami związane jest to ze zbyt wielkim optymizmem dotyczącym tego ile rzeczywiście jesteśmy w stanie zrobić. Czasami nie chcemy źle wypaść mówiąc, że nie możemy czegoś zrobić. Lub po prostu boimy się stracić jakąś szansę odrzucając propozycje. Mając zwyczaj mówienia „tak” podejmujemy się większej ilości zadań niż rzeczywiście jesteśmy w stanie wykonać – czego skutkiem jest stres, wyczerpanie i przygnębienie. Prostota, to klucz do rozwiązania tego problemu. Jeśli rzeczy stają się zbyt skomplikowane, upraszczaj. Nie próbuj zrobić więcej. Redukuj.
Przeciążanie się prowadzi do tego, że stajemy się nieefektywni. Przyjmowanie zbyt wiele na swoje barki wiąże się z tym, że zadania nie będą wykonane w sposób w jaki byśmy tego chcieli. Skaczemy między zadaniami, z jednego na drugie, pozostawiając je niedokończone, lub po prostu śpieszymy się z wykonaniem zadań, przez co cierpi jakość.
Robiąc mnie stajesz się bardziej efektywny, a wykreślając zbędne zadania i koncentrując uwagę tylko na tym co istotne, zmniejszamy poziom stresu.
Wśród wielu sposobów na radzenie sobie ze stresem wyróżnić można:
* sposoby negatywne: jedzenie, palenie, picie i zakupy. Mimo, że chwilowo poczujesz się lepiej, to poziom stresu w długim terminie ulegnie zwiększeniu. Jedząc zbyt wiele, dojdzie stres związany z nadwagą. Kupując zbyt wiele, powodujesz stres związany z finansami.
* sposoby pozytywne: ćwiczenie, techniki relaksacyjne, joga, medytacja, gorąca kąpiel. Spróbuj zamienić np. palenie na bieganie… lub gorącą kąpiel w momentach kiedy czujesz się przygnębiony i spięty.
* redukowanie stresu: jest jescze lepsze od sposobów pozytywnych reagowania na stres. Redukowanie stresu polega na nie dopuszczaniu do niego. Co cię stresuje? Możesz zlikwidować to u źródła?
Dla wielu z nas przyczyną stresu jest obciążenie związane z pracą. Sposób: redukuj ilość zadań. Oto sposób jak to zrobic:
1. Oderwij się. By móc zdecydować których zadań możesz się pozbyć musisz oczyścić umysł i pomyśleć. Zostaw to co robisz… i zastanów się nad wszystkim co masz do zrobienia. Przejdź się. Zaczerpnij powietrza i przemyśl wszystko.
2. Spisz listę. Stwórz listę wszystkich projektów, zadań – wszystko! Sprawy prywatne, służbowe, deklaracje, zobowiązania. By dokonać dobrych decyzji musisz widzieć wszystko na raz.
3. Ustal limity. Jeśli ustalisz sobie limity, automatycznie będziesz musiał ograniczyć się tylko do tego co niezbędne. Np. 3 zadania dziennie… pracując nad max 3 projektami.
4. Ustal priorytety. Popatrz na swoją listę zadań i projektów i zastanów się na których chcesz, bądź musisz skoncentrować się w pierwszej kolejności. Które zadania są najbardziej wartościowe? NIE NAJPILNIEJSZE! tylko te, które dadzą ci najwięcej korzyści w długim terminie, które będą miały największe znaczenie. Czasami niektóre zadania wydają się pilne, ale często jest to tylko wytwór naszego umysł. Jeśli je zignorujesz (oczywiście nie zawsze!), to ich pilność straci znaczenie.
5. Eliminuj. Czy z pośród zadań, które mają najniższy priorytet, możesz pozbyć się chociaż niektórych? Albo przenieść na jakąś inną listę? Albo delegować? Nie wszystko z Twojej listy musi być koniecznie zrobione… i koniecznie przez Ciebie.
6. Renegocjuj zobowiązania. Jeśli czegoś nie możesz wyeliminować lub delegować… spróbuj renegocjować. Porozmawiaj z osobą wobec której się zobowiązałeś. Przedstaw sytuację. Spróbuj przesunąć termin o tydzień czy miesiąc. Ustalając nową datę trzymaj się jej!
7. Weź wolne. Jeśli przygnębienie spowodowane zbyt dużą ilością obowiązków trwa od dłuższego czasu. Renegocjuj wszystkie zadania, tak by wygospodarować dzień, tydzień lub nawet miesiąc wolnego czasu. Nie możesz aktualnych zadań po prostu pozostawić, musisz renegocjować terminy, tak by w pełni odpocząć. Najlepiej terminy ustal tak, byś nie miał niczego pilnego zaraz po powrocie do pracy.
8. Ustal idealny dzień pracy. Jak wyglądałby Twój idealny czas pracy? Kiedy pracowałbyś nad najważniejszymi zadaniami? O której byś zaczynał, a o której kończył? Kiedy robiłbyś przerwy, spotkania, lunch? Spróbuj zmapować idealny dzień, ustalając bloki czasu na poszczególne typy zadań. Np. 2 godziny na pisanie, 2 godziny na maile, 2 godziny na pracę nad najważniejszym projektem, 1 godzina na ćwiczenia, 1 godzina na mniejsze zadania. Tworząc taką mapę i trzymając się jej, stworzysz strukturę, która nie dopuści do tego byś czuł się „przeciążony” i dzięki której będziesz bardziej efektywny.

7 Powerful Steps to Overcoming Resistance and Actually Getting Stuff Done
Istnieje wiele systemów i sposobów, których celem jest zwiększenie naszej produktywności. Getting Things Done (GTD), 7 nawyków ludzi sukcesu czy NOW Habit. Wszystkie jednak sprowadzają się do:
1. Miej projekty i zadania spisane w jakimś zewnętrznym (nie w głowie) systemie.
2. Wybierz najbardziej istotne zadania i projekty.
3. Przezwycięż opór przed ich wykonaniem (wygraj z prokrastynacją).
Niestety trzeci krok jest najważniejszy i zarazem najtrudniejszy. Jak zwalczyć ten opór?
* Przede wszystkim musisz sobie zdać sprawę z tego, że ten opór przed wykonywaniem zadania istnieje. Zastanów się, jak często przychodzi Ci myśl, by posprzątać biurko lub sprawdzić pocztę, właśnie wtedy kiedy masz się zabrać za jakieś zadanie? Jak często łapiesz się na tym, że surfowanie po internecie odciągnęło Cię od zadania, którym byłeś zajęty? Zwalczaj to uzmysławiając sobie, że właśnie masz do czynienia z tym Oporem. Dopiero gdy staniesz się tego świadomy, będziesz w stanie go zwalczyć.
* Zostań profesjonalistą. Profesjonalista, w przeciwieństwie do amatora, przychodzi do pracy przygotowany do pracy. Robi to by żyć i dlatego, że kocha to co robi. I wie, że tak zaczynają pracę od razu… reszta się stanie sama. Podchodź do pracy jak profesjonalista.
* Bądź przejrzysty i skoncentrowany. Codziennie stawiaj jasno to co chcesz osiągnąć w danym dniu. Ustalaj MITy (Most Important Taks – Najważniejsze Zadanie), które chcesz wykonać. Skoncentruj się na nim, wykluczając (chociaż przez jakąś część dnia) inne zadania. Niech MITy będą pierwszymi zadaniami dnia. Jeśli będziesz miał ochotę zająć się czymś innym… skoncentruj się i powróć myślami do twojego zadania.
* Usuń przeszkadzacze. Jednak nie usuwanie przeszkadzajek nie stanowi samego w sobie rozpraszacza. Nie poświęcaj na to wiele czasu. Poprostu wyłącz program email, Gadu-Gadu (czy inny komunikator), wszelkie inne powiadomienia w komputerze, wyłącz wszystkie programy oprócz tego, który potrzebujesz do pracy, oczyść biurko (poprostu schowaj wszystko do szuflady czy szafki – segregowaniem zajmiesz się kiedy indziej), wyłącz telefony, załóż słuchawki lub uprzedź współpracowników, by Ci nie przeszkadzali przez następną godzinę. Pracuj.
* Ustal czas i miejsce. Traktuj swoje najważniejsze zadania jak spotkania. Ustal kiedy i gdzie będziesz je wykonywać. Ustal czas rozpoczęcia i przewidywany czas zakończenia. Kiedy przyjdzie czas rozpoczęcia, musisz zacząć – żadnych wyjątków.
* Wiedz co cię motywuje. Dlaczego to robisz? Dlaczego to jest ważne? Do czego to prowadzi? Jak ważny jest ten cel dla Ciebie? Musisz znać odpowiedzi na te pytania, by móc przezwyciężyć Opór.
* Zacznij. Żadne wskazówki nie będą miały sensu, jeśli nie zastosujesz tej jednej. Po prostu usiądź i zacznij. Czujesz Opór? Nie ma żadnego innego sposobu na jego przezwyciężenie niż po prostu zacząć zadanie. Czytanie o zwalczaniu oporu przed pracą, czy prokrastynacji niczego nie zmieni. Praca nad listą todo niczego nie zmieni. Tylko „robienie” cokolwiek zmienia. A jedynym sposobem by coś zrobić, jest zacząć.

Więc jak zaczniesz kiedy czujesz, że Ci się nie chce? Po prostu zaczniesz. Czujesz chęć zrobienia czegoś innego? Przestań się rozpraszać! Przypomnij sobie co masz zrobić i dlaczego… i zacznij to robić.

30 Things to Do to Keep From Getting Bored Out of Your Skull at Work
W Towim życiu często zdarzają się chwile, w których czujesz znudzenie pracą? Oto cała lista rzeczy, którymi możesz wypełnić ten czas:
* stwórz sobie wyzwanie, np. zwiększyć liczbę odwiedzin na blogu, zwiększyć sprzedaż produktów, zwiększyć liczbę telefonów, które wykonasz do klientów itp.
* twoja aktualna praca jest nudna? wykorzystaj „znudzony czas” na zaktualizowanie CV i poszukiwanie nowej pracy
* zaktualizuj (bądź stwórz) listę swoich życiowych celów
* poczytaj kierunek-sukces.pl
* uprzątnij miejsce pracy
* rozwijaj swoje hobby
* ucz się, zdobywaj wiedzę – jej ilość w internecie jest olbrzymia (jeśli to jakaś specjalistyczna wiedza, to Wikipedia jest dobrym miejscem by zacząć)
* ulepszaj swoje umiejętności
* graj w sudoku czy mahjonga :)
* poszukaj nowej tapety na pulpit
* zrób kilka pompek i przysiadów
* weź wolne
* idź na spacer
* wypij wodę
* zadzwoń do ukochanej osoby
* czytaj
* pisz książkę
* zdrzemnij się
* zrób jakąś rzecz, która uczyni cię bogatszym – np. załóż lokatę, ustaw zlecenie stałe dla konta oszczędnościowego, zapoznaj się z funduszami, poczytaj blogi o finansach osobistych
* napisz post na blogu
* zrób jakieś małe „niepotrzebne” zadanie, np. idź do sklepu po papier toaletowy :)
* zaktualizuj swoje finanse osobiste – jakiegokolwiek programu używasz do monitorowania swoich finansów, zaktualizuj jego status.
* medytuj – zamknij oczy i skup się na swoim oddechu.
* zorganizuje swoje dokumenty
* oczyść skrzynkę przychodzącą
* znajdź nową muzykę do słuchania
* zrób coś śmiesznego lub szalonego
* ucz się nowego języka


Postanowiłem wyrobić w sobie nawyk pisania co najmniej jednego posta dziennie. By uniknąć wymówki związanej z brakiem pomysłu w danym dniu wybrałem sobie jeden z bardzo wartościowych (i dość obszernych) blogów dotyczący właśnie wyrabiania nawyków i zwiększania produktywności: www.zenhabits.net. Przez 30 dni streszczam posty z kolejnych miesięcy archiwum, które najbardziej przypadły mi do gustu. Dopuszczam jeden dzień przerwy w tygodniu. Mam nadzieję, że takie działanie mi pozwoli wyrobić nawyk codziennego systematycznego pisania na blogu, a Tobie da przegląd informacji zawartych na polecanym w wielu innych „blogach sukcesu” zenhabits.net

Haiku Productivity: Limit Your Projects to Achieve Completion
Ile masz aktualnie projektów? Iloma kulami potrafisz żonglować na raz? Im więcej projektów prowadzisz tym mniejsza szansa na ukończenie każdego z nich. Odwrotne zdanie jest także prawdziwe: im mniej projektów prowadzisz tym większa szansa na ich ukończenie. Jako projekt należy rozumieć każde zadanie w Twoim życiu składające się z większej ilości akcji (planowanie przyjęcia, napisanie raportu). Podążając za Haiku Productivity, które podstawą jest ograniczanie „się” do niezbędnego, zmniejsz ilość projektów, nad którymi pracujesz do trzech! Zdolność zakańczania projektów jest jedną z ważniejszych w naszym życiu. Co prawda, jak mówi David Allen, nie da się zrobić projektu… możemy zrobić poszczególne zadania. Wykonanie danego zadania to jednak tylko jeden krok do przedu. Możesz wykonywać wiele różnych zadań, a tak na prawdę nie osiągnąć wiele. Podczas gdy wykonanie projektu wiąże się z czymś „większym”, zauważalnym, czymś z czego masz satysfakcję i długoterminowy zysk (niekoniecznie pieniężny).
Wykonywanie projektu wiąże się, oczywiście, z wykonywaniem poszczególnych zadań, lecz koncentracja skupiona jest na całym projekcie, nie na poszczególnych „niezwiązanych” zadaniach. Wiesz dokąd zmierzasz.
Jeśli Twoja lista projektów jest długa:
* mimo, że kilka projektów udało Ci się ukończyć, to znajdują się na niej projekty, które są tam już od dłuższego czasu… dręczą Twój umysł i powodują stres,
* podchodzisz do niej stosując GTD… codziennie wykonujesz następną akcję dla każdego projektu, ale ponieważ nie jesteś w stanie wykonać więcej niż 3-7 akcji dziennie (chyba, że są naprawdę niewielkie), mimo, że „popychasz” wszystkie projekty mozolnie do przodu, lista staje się coraz dłuższa, gdy nowe projekty dodawane są do niej codziennie,
* żonglujesz projektami, nie będąc w stanie zarządzać nimi odpowiednio… co chwile dochodzą nowe projekty, a poziom stresu wzrasta z dnia na dzień,
* masz osie czasu i terminy realizacji, ale ponieważ projektów jest zbyt wiele, co chwile przesuwasz je w przyszłość… a poziom stresu wzrasta
Haiku Productivity sugeruje by wybrać trzy projekty, które chcesz ukończyć najszybciej (najważniejsze, lub te, które najszybciej ukończysz). Trzy! Dlaczego trzy, a nie jeden? Przecież jeden wykonałbyś jeszcze szybciej… Tak, ale wyobraź sobie, że czekasz na jakąś informację odnośnie wykonywanego projektu – możesz pracować nad drugim czy trzecim w tym czasie.
Stwórz nową listę Todo… na której umieść swoje Trzy Projekty. Poniżej możesz mieć swoją niekończącą się listę kolejnych projektów (z np. nagłówkiem ‘następne’, ‘kolejne’ itp.), ale na nie w ogóle nie patrzysz i nie pracujesz nad nimi. Skup się na Twoich Trzech Projektach, aż zostaną wykonane. Na prawdę skoncentruj swoją całą uwagę na tych trzech projektach, a może dasz radę je skończyć dzisiaj? a może do końca tego tygodnia?
I na koniec, jeśli Twoja lista projektów jest uzależniona nie od Ciebie, ale od Twojego szefa. Możesz posłużyć się kilkoma sposobami, by „wdrożyć” Haiku Productivity:
* jeśli szef regularnie dodaje nowe projekty do Twojej listy – skoncentruj się na wybranych trzech, a resztę dodawaj do listy ‘on deck’ (kolejne, następne)
* przedstaw szefowi listę swoich projektów i niech on sam zadecyduje, które trzy są najważniejsze – masz w końcu ograniczony czas, więc pomysł szybkiego ukończenia wybranych projektów na pewno przypadnie mu do gustu,

Five Things You Need to Know About Effective Habit Change
Jak skutecznie wyrobić w sobie nowe nawyki:
1. Pracuj nad jednym nawykiem na raz.
2. Stwórz plan działania i zapisz go.
3. Przemyśl plan jeszcze raz (najlepiej niech poleży sobie dzień czy dwa) i przerób go by był realny.
4. Twórz mini-plany (naukowo nazywane ‘implementacje intencji’), czyli dokładny przebieg tego jak wykonasz plan, np. „Budzik zadzwoni o 5:30. Wstanę, wezmę prysznic, zjem śniadanie i pojadę do pracy”
5. Powtarzaj! Powtarzaj! Powtarzaj! Nawyk, to zachowanie, które regularnie powtarzamy, aż stanie się prawie automatyczne.