Pojawiła się chyba jakaś moda na rozdawanie książek za darmo. Po udostępnieniu tydzień temu swojej książki “Four hour workweek” przez Tima Ferrisa, w tym tygodniu swoją książkę udostępnia za darmo Tim Brownson.
Tim Brownson jest Life-Coachem (Trenerem Osobistym), specem od NLP, radzenia sobie ze stresem oraz hipnoterapeutą. Prowadzi także bloga The Discomfort Zone.
“Don’t Ask Stupid Questions. There Are No Stupid Questions.”, bo taki jest oryginalny tytuł książki, nie doczekała się jeszcze polskiej wersji, ani polskiej recenzji, ale znaleźć można kilka jej recenzji po angielsku:
Don’t Ask Stupid Questions – There Are No Stupid Questions – Book Review
Don’t Ask Stupid Questions by Tim Brownson
Tim Brownson: Don’t Ask Stupid Questions
Książkę można pobrać z bloga Tima Browsona (link na końcu wpisu, opisany: “Don’t Ask Stupid Questions Freebie Giveaway Bonanza”). “Niestety” trzeba czytać, bo nie jest to audiobook. Czy warto? Nie wiem, nie powiem dopóki nie przeczytam. Ale mogę powiedzieć, że zastanawiałem się nad jej zakupem jakiś czas temu – wybrałem wtedy 5 innych książek, a tą zostawiłem w “zapamiętanym” koszyku Amazon. Tym bardziej cieszę się, że mogę się z nią zapoznać za darmo.
PS. Dzisiaj jest ostatni dzień kiedy można pobrać za darmo “4ro godzinny tydzień pracy” Tima Ferrisa!
Bardzo krótki post dla tych, którzy nie śledzą mnie na Twitterze czy Blipie. Audible.com – oddział Amazon sprzedający audiobooki na całym świecie – udostępnił do pobrania za darmo wersję audio, wysoko przez wszystkich ocenianej, książki Timothiego Ferrisa “The 4-Hour Work Week: Escape 9-5, Live Anywhere, and Join the New Rich” (polski tytuł: “4-godzinny tydzień pracy. Nie bądź płatnym niewolnikiem od 8-17.” – bardzo nietrafny!).
Książka do pobrania jest w języku angielskim, zajmuje 114MB i “trwa” ponad 8 godzin. Osobiście mogę polecić tylko na podstawie zasłyszanych/przeczytanych opinii. Sam będę posiadał swoją własną już niedługo, po wysłuchaniu.
4-ro godzinny tydzień pracy. Timothy Ferris. Pobierz z audible.com.
Mimo, że pozostało jeszcze równo 11 tygodni 2009 roku, mnie śnieg za oknem i zima jakoś zachęcają do podsumowań i planów na kolejny rok. Dopiero, gdy po chwili moje rozmyślania przerywa fakt, że mamy jeszcze październik i do końca roku jeszcze daleko, powracam z mojego zimowego podsumowanio-planowania do jesiennej rzeczywistości. A może jednak to, że wcale jeszcze nie jest koniec roku. To, że mamy październik, a nie grudzień. To, że nasze organizmy zostały trochę oszukane, da się wykorzystać? Jasne, że się da 
Czytaj dalej…
W ciągu ostatniego tygodnia przekonałem się wielokrotnie jak sam sabotuje własny dobry nastrój. Od poniedziałku starałem się wykonywać pewne ćwiczenie, którego celem jest jego nieprzerwane stosowanie przez wiele dni. Problem jednak w tym, że jeśli chociaż raz się nie uda, łamiąc jego zasady, należy zacząć od początku. No i tak zaczynałem w poniedziałek, wtorek, środę… nawet wczoraj, w sobotę. Czasami nawet kilka razy dziennie! Czytaj dalej, by się dowiedzieć jakież to ćwiczenie sprawiło mi tyle trudu…
Czytaj dalej…