Kategoria: ‘Znalezione w sieci’

Szczęście radośćAutorem zdjęcia jest Luca Penati

Ten post powstał na podstawie „The Single Secret to Making 2009 Your Best Year Ever” Leo Babauta’y, autora rewelacyjnego bloga o mocy nawyków i sile „uporządkowania”, zenhabits.net.

Wszystkie blogi sukcesu, książki z zakresu prsychologii sukcesu itp. okażą się niepotrzebne gdy poznasz ten jeden sekret. Oto on:

Przestań czekać na szczęście. Szczęście jest tutaj, teraz.

Brzmi bardzo prosto, ale jeśli wprowadzisz to w życie, zobaczysz jak niesamowity efekt może wywrzeć na Twoim życiu.
Jesteśmy tak skonstruowani, że zawsze chcemy więcej. Jak jesteśmy młodzi, to chcemy znaleźć pracę, kiedy mamy pracę, chcemy podwyżki, kiedy już mamy dobrze płatną pracę chcemy zakładać rodzinę, kiedy mamy już rodzinę, chcemy mieć dom, kiedy mamy już dom, chcemy pozbyć się długów itd… Może to dość uproszczony przykład, ale pokazuje błędne koło jakim jest „chcenie”… i wieczne oczekiwanie na szczęście.
Każdy z nas musi mieć marzenia i cele. Każdy musi myśleć o przyszłości. Podążaj za marzeniami, realizuj swoje cele… ale nie pozwól uzależnić od nich Twojego szczęścia. Nigdy nie myśl w kategoriach… „będę szczęśliwy jak osiągnę X”. Pamiętaj, że najważniejsza jest podróż, a nie sam cel. Zastanów się: jeśli szczęśliwy będziesz tylko w momencie osiągnięcia celu… będziesz nieszczęśliwy przez większość swojego życia. Co z tą częścią życia, którą spędziłeś na samym osiąganiu celu? Przecież to dużo więcej niż samo jego osiągnięcie.
Ponadto, osiągając cel, radość nie potrwa długo, bo zaraz będziesz poszukiwał kolejnego celu.
Wszystko czego potrzebujesz jest obecne w tej chwili: spędź czas z ukochaną osobą, porozmawiaj z przyjacielem, pooglądaj śmieszny film, popływaj w orzeźwiającej wodzie, smakuj świeżego chleba, przejdź się na spacer, przeczytaj dobrą książkę, przytul kogoś. Jedyna rzecz, którą musisz wiedzieć: przestań czekać na szczęście. Szczęście jest tutaj, teraz.


Jest to tłumaczenie fragmentów artykułu 8 harsh truths that will improve your life, którego autorem jest Glenn Allsop. Ten artykuł bardzo mi się spodobał. Dlaczego? Bo jest oryginalny. Jest bardzo prosty, prawdziwy i bez górnolotnych tekstów. Nie jest typowym artykułem z tematyki psychologii sukcesu… za to pokazuje doświadczenia pewnej osoby, które sprawdzają się w życiu prawdopodobnie każdego z nas. Te kilka prostych zdań zawiera w sobie przesłanie kilku, jeśli nie kilkunastu, obszernych artykułów i pewnie znaczną część wielu książek.

1. Przyjaciele przychodzą i odchodzą.
Istnieje w świecie bardzo wiele znakomitych ludzi, których poznasz i zawrzesz znajomości. Jeśli nie masz wielu przyjaciół, nie zamartwiaj się tym, istnieją dosłownie miliardy możliwości zdobycia nowych przyjaźni.

2. Nie zawsze dostaniesz to czego chcesz.
Ludzie będą się spóźniać, ludzie będą Cię zawodzić, rzeczy, których pragniesz będą niedostępne. Jeśli coś nie idzie po Twojej myśli, naucz się z tym żyć. Życie jest za krótkie na niezadowolenie i bycie nieszczęśliwym.

3. Wiele osób będzie Cię uwielbiać, wiele też nie.
Nie wszyscy będą Cię lubić, pogódź się z tym. Jeśli ludzie chcą spędzać czas obgadując Cię, to ich problem. Jesteś jaki jesteś i nie powinieneś potrzebować nikogo kto będzie budować Twoje poczucie własnej wartości.

4. Nikt nie może wpływać na Twoje życie tak jak Ty sam.
Radź sobie sam i ucz się przetrwać o własnych siłach. Ludzie od których jesteś uzależniony nie będą dookoła Ciebie wiecznie. Nie możesz liczyć na pomocne dłonie jako sposób na osiągnięcie czegokolwiek w życiu.

5. Nawalisz! Nie raz!
Możesz nauczyć się wiele od innych, ale to Twoje własne porażki będą dla Ciebie najbardziej wartościowymi lekcjami w życiu. Ucz się ze swoich porażek, przyjmuj je i wykorzystuj na drodze do sukcesu.

6. Czasami deszcz popsuje zabawę.
Nie stresuj się rzeczami na które nie masz wpływu. Naucz się żyć z tym co się dzieje dookoła. Nie masz wpływu na wiele rzeczy, ale masz wpływ na to jak na nie zareagujesz.

7. Jutro może nie przyjść.
Wykorzystuj każdy dzień w pełni. Upewnij się, że ludzie na których Ci zależy wiedzą o tym. Nie przejmuj się małymi rzeczami. Spędzaj czas na tym co kochasz robić.

8. Zawsze znajdzie się ktoś kto będzie miał więcej.
Tylko dlatego, że ktoś ma więcej, nie znaczy, że jest szczęśliwszy. Przeczytaj biografię ludzi, którzy stali się sławni, a zobaczysz, że więcej szczęścia daje im „robienie pieniędzy” niż to co pieniądze mogą im dać by zapewnić szczęście. Innymi słowy, skoncentruj się na tym co kochasz, a nie na tym co za to będziesz miał.


Postanowiłem wyrobić w sobie nawyk pisania co najmniej jednego posta dziennie. By uniknąć wymówki związanej z brakiem pomysłu w danym dniu wybrałem sobie jeden z bardzo wartościowych (i dość obszernych) blogów dotyczący właśnie wyrabiania nawyków i zwiększania produktywności: www.zenhabits.net. Przez 30 dni streszczam posty z kolejnych miesięcy archiwum, które najbardziej przypadły mi do gustu. Dopuszczam jeden dzień przerwy w tygodniu. Mam nadzieję, że takie działanie mi pozwoli wyrobić nawyk codziennego systematycznego pisania na blogu, a Tobie da przegląd informacji zawartych na polecanym w wielu innych „blogach sukcesu” zenhabits.net

Success Isn’t a Competition: Boosting Others Helps You in the Long Run
Trzy prawdy dotyczące sukcesu:

  1. Dążenie do sukcesu nie wymaga współzawodnictwa
  2. Wspieranie innych pomaga osiągnąć sukces, w długim terminie
  3. Zazdroszczenie sukcesu innym i niszczenie ich nie pomaga NIKOMU

Każdy może osiągnąć sukces, każdy na swój sposób. To, że jedna osoba osiągnęła sukces, nie powoduje, że zabrała go Tobie. Współzawodnictwo może być czynnikiem motywującym, ale może też być destrukcyjne, a wtedy staje się przeszkodą na drodze do sukcesu. Uwalniając się od więzi współzawodnictwa, otwierasz się by móc pomagać innym. Pomagając innym zyskujesz nowe powiązania, a te mogą być niesamowicie wartościowe – w sensie posiadania dobrych znajomych, a czasem także zyskując coś w długim terminie.
Wspieranie innych powoduje pomaga na drodze do sukcesu, a niszczenie? Niszczenie może powodować, że chwilowo poczujesz się lepiej. Może spowodować, że Twój konkurent wypadnie z współzawodnictwa i może w krótkim terminie to Ci pomoże. Jednak nikt nie lubi ludzi, którzy niszczą innych. Zyskujesz złą reputację, a to wcześniej czy później źle się na Tobie odbije. Jeśli stajesz się przeszkodą na czyjejś drodze do sukcesu… będą robili wszystko by Cię „obejść”, a jeśli się nie da, to będą starali się Ciebie zniszczyć. Stracisz masę energii i czasu na odpieranie ataków, zamiast koncentrować się na Twojej drodze do sukcesu.

Productivity 2.0: How the New Rules of Work Are Changing the Game
Przez lata książki, artykuły i blogi o produktywności uczyły nas jak stać się produktywnym: „taśmowo” wykonywać zadania, koncentrować się na wielu rzeczach na raz, pracować szybciej… To era Produktywności 1.0. Nastał czas Produktywności 2.0. Czym jest produktywność 2.0 i jak różni się od Produktywności 1.0?
1. Nie wykonuj zadań z listy todo „taśmowo”
Produktywność 1.0: wykonuj zadania taśmowo, jedno za drugim, po kolei ze swojej listy todo. Im więcej wykonasz tym lepiej.
Produktywność 2.0: zwolnij, koncentruj się na jednym zadaniu, wpadnij w stan „przepływu” (Flow). Jakość ma największe znaczenie, ilość się nie liczy. Wykonywanie zadania wiąże się z pasja, a jego ukończenie z satysfakcją.
2. Zminimalizuj ilość spotkań i nie spędzaj wieków na planowaniu – po prostu zacznij!
Produktywność 1.0: zaplanuj wszystko ze szczegółami.
Produktywność 2.0: zapomnij o szczegółowym planowaniu. Zebrania są przeważnie stratą czasu. Określ niezbędne minimum, by uruchomić projekt, wykonaj to jak najszybciej i wystartuj w wersji beta, a później ulepszaj. Planowanie jest potrzebne, ale musisz wystrzegać się przeplanowania.
3. Papierkowa robota przestała istnieć – korzystaj z nowych techonologi.
Produktywność 1.0: naucz się jak ogarnąć stertę papierów
Produktywność 2.0: wykorzystuj komputery i internet by działać bez papierów. Nie potrzebujesz ksera, faxu, listów itd. Większość rzeczy można załatwić mailem czy formularzem na stronie internetowej.
4. Przestań działać wielo-zadaniowo… działaj wielo-projektowo, ale jedno-zadaniowo.
Produktywność 1.0: wykonywanie wielu zadań pokazuje jak bardzo jesteś produktywny
Produktywność 2.0: koncentruj się na jednym zadaniu. Możesz prowadzić kilka projektów (najlepiej ograniczoną liczbę – np. 3) na raz, ale nigdy nie myśl, nie pracuj nad dwoma, trzema na raz. Pracujesz nad projektem A zadaniem 1. Kończysz i czekasz, np. na potwierzenie przez klienta, zajmij się wtedy projektem B zadaniem 1.
5. Produkuj mniej
Produktywność 1.0: im więcej uda Ci się wyprodukować, tym lepiej. Dobrzy managerowie starali się wydobyć jak najwięcej produktywności ze swoich pracowników, dobrzy pracownicy starali się robić jak najwięcej, być produktywnymi.
Produktywność 2.0: więcej nie znaczy lepiej. Skoncentruj się na jakości, kreatywności i innowacyjności. Porównując np. do programistów. Jeden będzie siedział i pisał tony kodu… kończąc projekt za projektem, podczas gdy drugi zajmie się innowacyjnym projektem i pisząc niewielką ilość kodu stworzy fenomenalny produkt rewolucjonizujący całą branżę i stanowiący główne źródło dochodu firmy.
6. Zapomnij organizację dokumentów – taguj, archiwizuj i wyszukuj
Produktywność 1.0: wprowadzaj struktury przechowywania dokumentów, kataloguj, umieszczaj dokumenty na komputerze w folderach, te w kolejnych folderach, i w kolejnych.
Produktywność 2.0: dołącz etykietki do dokumentów (tagi) i archiwizuj… W momencie w którym będziesz potrzebował danego dokumentu skorzystaj z wyszukiwarki. Oszczędzisz MASĘ czasu.
7. Porzuć hierarchizowanie
Produktywność 1.0: każda firma ma swoją hierarchię, bo przekonanie jest, że tak jest efektywniej. Brak, lub słaba, komunikacja między najwyższymi a najniższymi szczeblami hierarchii powoduje opóźnienia w podejmowaniu decyzji, a tym samym zmniejsza wydajność.
Produktywność 2.0: hierarchie ulegają spłaszczeniu. Ludzie (często pracując jako wolni strzelcy) wybierają sobie nad czym i z kim chcą pracować. Współpraca to podstawa.
8. Pracuj mniej godzin, a nie więcej
Produktywność 1.0: Pracuj jak najciężej. Im więcej pracujesz tym lepiej.
Produktywność 2.0: Pracuj tyle ile chcesz. Zobacz, że praca nie stanowi całego życia. Wybieraj takie projekty, które Cię interesują – pracuj nad czymś co ma dla Ciebie znaczenie. Coraz więcej ludzi pracuje jako wolni strzelce, z domu. Coraz więcej ludzi ma nienormowany czas pracy. Jedni zaczynają pracę wcześniej i kończą wcześniej, inni zaczynają później i kończą później. Wiele ludzi ogranicza sobie ilość godzin pracy… dochodząc do wniosku, że osiągają tym samym więcej.


Postanowiłem wyrobić w sobie nawyk pisania co najmniej jednego posta dziennie. By uniknąć wymówki związanej z brakiem pomysłu w danym dniu wybrałem sobie jeden z bardzo wartościowych (i dość obszernych) blogów dotyczący właśnie wyrabiania nawyków i zwiększania produktywności: www.zenhabits.net. Przez 30 dni streszczam posty z kolejnych miesięcy archiwum, które najbardziej przypadły mi do gustu. Dopuszczam jeden dzień przerwy w tygodniu. Mam nadzieję, że takie działanie mi pozwoli wyrobić nawyk codziennego systematycznego pisania na blogu, a Tobie da przegląd informacji zawartych na polecanym w wielu innych „blogach sukcesu” zenhabits.net

6 Questions to Ask Yourself to Get the Most Out of Life
6 pytań, które należy sobie zadań, by brać z życia jak najwięcej.
1. Kogo kocham, i co robię w związku z tym?
Jeśli nie spędzasz czasu z ludźmi, których kochasz, zmień to. Mogą odejść w każdej chwili – ty również. Musisz wykorzystać dany Wam czas w pełni.
2. Czy podążam za marzeniami, czy może strach mnie powstrzymuje?
Co zawsze chciałeś robić? Może coś o czym marzyłeś jako dziecko, ale poddałeś się uznając to za mało realne? Może to coś co nadal chcesz zrobić, ale boisz się porażki?
3. Czy robię coś co ma znaczenie?
Istnieje wielka różnica pomiędzy pracą, a pracą, która ma znaczenie. Niestety, zbyt często poświęcamy dni naszego życia na rzeczy, które mają bardzo znikome znaczenie i są czystą stratą naszego czasu. Zadaj sobie pytanie: „czy to co robię będzie miało jakiekolwiek znaczenie za 5 lat?”. Pozwoli Ci to odróżnić nic nie znaczące zajęcia od projektów i zadań, które będą miały wpływ na Twoją karierę, Twoje życie i życie innych.
4. Co robię by pomagać innym?
Człowiek najwięcej bierze z życia, nie poprzez branie, lecz poprzez dawanie. Co ostatnio zrobiłeś dla innych?
5. Czy jestem tak dobrą osobą jak chciałbym być?
Nie jest łatwo być dobrym. Łatwiej jest byś samolubnym, nie myśląc o nikim i niczym. Ale czy tak chcesz być zapamiętany? Czy tak chcesz przeżyć swoje życie?
6. Co robię by żyć z pasją, zdrowiem i energią?
Jeśli pozwolisz „uciec” Twojemu zdrowiu, będziesz miał mało energii i stracisz wiele czasu chorując. Naucz się żyć zdrowo. Zyskasz energię, którą możesz poświęcić swojej pasji. Jeśli nie masz jeszcze swojej życiowej pasji… zacznij szukać :o )

Death of the Clock: Reclaiming Your Time
Żyjemy w rytm zegarka. Budzimy się o określonej godzinie, pracujemy zgodnie z kalendarzem, bazujemy swoją efektwność na ilości czasu niezbędnej do wykonania czynności. Im więcej rzeczy zrobionych w mniejszej ilości czasu tym lepiej. Wszyscy posiadamy to fałszywe poczucie, że jeśli zrobimy wszystko z naszych list ToDo, to będziemy wolni i szczęśliwi. Niestety ten czas nigdy nie przychodzi. Zawsze znajdzie się coś co trzeba dopisać do naszej listy. W momencie, w którym zaczynamy uzależniać nasze szczęście od osiągnięć, stajemy się wyznawcami kultu produktywności. Oto kilka kilka zdań, które pomogą Ci ocenić czy stałeś się maniakiem produktywności:

  • nie potrafisz spędzić czasu np. „grając w gierki” na komputerze czy konsoli
  • zostawiając swój planer w domu, nie potrafisz się zorganizować podczas dnia
  • traktujesz oszczędzenie czasu jak wielkie osiągnięcie, sprawdzenie poczty 40 sekund szybciej niż wczoraj staje się powodem do świętowania
  • leżenie na plaży i inne ‘nieokreślone w czasie’ zajęcia, postrzegasz w kategoriach grzechu popełnionego wobec produktywności

Uzasadnienia obsesji produktywności doszukiwać można się w ‘czas to pieniądz’, kiedy tak na prawdę ‘czas to życie’. Oczywiście życie bez produktywności i chęci osiągania celów byłoby nieziemsko nudne. Problem jednak w tym, że staramy się wcisnąć za dużo w małe ilości czasu. To tak jakby pójść na wesołe miasteczko i w ciągu 2 godzin starać się wcisnąć przejażdżkę na każdej jednej karuzeli, lub podczas wycieczki do jakiegoś miejsca, w ograniczonym czasie starać się zobaczyć każdy jeden zabytek, biegnąc wręcz od jednego do drugiego. Czy tym samym nie jest nasz tydzień pracy wypełniony po brzegi zadaniami, spotkaniami, projektami, telefonami itd.?
Skoro robienie „więcej” nie jest dobre, to może warto zastanowić się nad robieniem „mniej”, pozwalając tym samym „poczuć” każdą z czynności?
Dzięki technologi, możemy zrobić więcej rzeczy w mniejszej ilości czasu… Czy nie powinniśmy więc mieć więcej wolnego czasu?
Staraj się utrzymywać równowagę pomiędzy Twoimi długoterminowymi celami, a tym co osiągasz teraz – czasami warto przemyśleć czy długoterminowy cel będzie miał rzeczywiście taki efekt, że warto poświęcać mu się teraz, rezygnując z innych przyjemności. Czy „odfajkowanie” kolejnych zajęć z listy todo, rzeczywiście czyni Cię szczęśliwym? Zarządzanie i organizacja czasu, zwiększanie produktywności, nie jest po to by móc więcej zrobić, tylko po to by móc się zająć tym, co naprawdę sprawia Ci radość.
Pamiętaj, czas to nie pieniądz, czas to życie.