Dookoła lekki szum dotyczący dzisiejszej kumulacji w Lotto, a mi przez głowę przeszło parę pytań, zaczynając od prostego – czy poszedłbym do pracy jutro rano? Poszedłbym, chociaż mam wrażenie, że niewiele udałoby mi się „wypracować”. Właśnie tutaj pojawia się całe sedno sprawy. A w sumie to nawet dwa sedna.
1. Jak bardzo zmieniło by się Twoje życie wygrywając tak znaczną kwotę pieniędzy?
2. Czy rzeczywiście, już teraz, wiesz do czego tak duże pieniądze są Ci potrzebne?
Wszyscy marzą o dużych pieniądzach – nie oszukujmy się; WSZYSCY. Wiele razy słyszymy, albo czytamy, jak ktoś bardzo pragnie tego pierwszego miliona… Ale tak naprawdę mało z nas posiada sprecyzowane jakiekolwiek plany, które by tej czy innej kwoty dotyczyły. Zastanawiałeś się kiedyś po co tak naprawdę chcesz mieć duże pieniądze (specjalnie nie używam zwrotu „być bogaty”, bo uważam, że to coś innego)? Co takiego, oprócz samochodu, rodziny, która bardziej Cię lubi, domu itp., zapewniłyby Ci te pieniądze? Jak wyglądałby Twój dzień… po miesiącu, czy dwóch w których nacieszyłbyś się już nową sytuacją majątkową? Odpowiedzi na tego typu pytania są z pewnością bardzo indywidualne, ale myślę, że warto je sobie zadać – chociażby po to by chwile pofantazjować.
Czytaj dalej…
Sobotnie popołudnie. Dużo wolnego czasu. Zasiadłem więc przed monitorem z zamiarem przeglądnięcia moich ulubionych blogów, a także znalezienia kilku nowych. Na moim ulubionych blogach niestety jakiś zastój, oprócz kilku artykułów, które po szybkim przeskanowaniu mnie nie zaciekawiły, nic nowego. Zacząłem więc poszukiwać nowych, wartościowych blogów o sukcesie. Czytaj dalej…
Jeszcze wczoraj opisywałem premierę ebooka „Inwestuj we własny dług” autorstwa Sławomira Śniegockiego. Jeśli nie czytałeś tamtego posta, kliknij tu, gdyż stanowi on dobry wstęp do dzisiejszego wpisu.
Jak pisałem poprzednio, darmowy fragment, który jest do pobrania na stronie promującej książkę, wywarł na mnie pozytywne wrażenie i skłonił do zakupu. Co więcej, okazało się, że dzięki „temperaturowej promocji” zapłaciłem niewiele ponad 16zł za zamówienie. Ebook jest już na moim pulpicie, a ja kontynuuje czytanie (pierwsze 30 stron, zawarte w darmowym fragmencie mam już za sobą).
Drugi krok do wyjścia z długów sprowadza się do:
- planowania wydatków… zwłaszcza tych, które jeszcze teraz są dość odległe – np. przyszłoroczne wakacje,
- umiejętności rozróżnienia dobrego długu od złego długu – dwustronicowy rozdział to pigułka wiedzy, która przekazuje nam np. Kiyosaki,
- odpowiedniej organizacji dokumentów – zarówno tych papierowych jak i elektronicznych,
- wydzielania z wynagrodzenia kwot na a) większe wydatki w przyszłości, b) edukacje i przyjemności, c) inwestycje
- umiejętności oceny tego co oferuje rynek
Czytaj dalej…
Wczoraj około godziny 19 dostałem od Anety Styńskiej ze Złotych Myśli informację o premierze książki „Inwestuj we własny dług i zacznij się bogacić”. Premiera odbywa się dzisiaj 16 września. Zanim przejdziesz na stronę Złotych Myśli pozwól, że przedstawię Ci swoją opinię – może dzięki niej dokonasz trafnego zakupu, a może poprostu oszczędzisz kilkadziesiąt złotych.
Czytaj dalej…