Archiwum: Luty, 2009


Autorem zdjęcia jest confusedvision

Patrząc z perspektywy ‘sukcesu’, oglądanie telewizji, raczej ciężko uznać za zajęcie produktywne i przybliżające nas w jakikolwiek sposób do realizacji naszych życiowych celów. Ciężko w nim także znaleźć jakiekolwiek czynniki istotne z punktu widzenia życiowych wartości większości z nas, jakimi są zdrowie, rodzina, czy przyjaźń. Patrząc także z materialnego punktu widzenia, ciężko na tym zarobić, nawet jeśli na jakiś czas każdy z nas wygrywałby w konkursie teleaudio, to w ogólnym rozrachunku wychodzi się na minus. Skoro oglądanie telewizji nie ma żadnych zalet, to dlaczego w (prawie) każdym domu jest co najmniej jeden telewizor, a przeciętny człowiek spędza przed telewizorem około 3-4 godzin (w Stanach 4:45) dziennie? Tego nie wiem, ale, jestem w stanie wymienić co najmniej kilka powodów, dla których warto zlikwidować abonament telewizyjny, a telewizor oddać komuś kogo nie za bardzo lubimy.

1. Więcej czasu, który możesz wykorzystać na cokolwiek zechcesz! Zawsze chciałeś coś zrobić, ale jakoś nigdy nie miałeś czasu? Nie włączaj telewizora przez tydzień, będziesz zdziwiony jak wiele czasu będziesz miał do wykorzystania. Wreszcie nauczysz się Francuskiego czy Włoskiego, ukończysz ten zaczęty projekt, wyślesz obiecane zdjęcia rodzinie, przeczytasz stertę książek, w których zakładka jest na 20tej stronie. Właśnie dostałeś cały miesiąc rocznie, gratis! (przy założeniu, że oglądałeś telewizję około 2 godziny dziennie) – tylko pomyśl co możesz zrobić z całym miesiącem wolnego?

2. Lepszy kontakt z ludźmi, których kochasz i którzy są dla Ciebie ważni. Spędź te dwie godziny dziennie z żoną (razem, a nie siedząc obok siebie wpatrzeni w TV), pobaw się z dziećmi, poczytaj im, odwiedź rodziców, a jeśli mieszkają daleko, napisz maila (czy list), zadzwoń do rodzeństwa, spotkaj się z przyjaciółmi.
Nie wiem dlaczego przyjęła się (ani skąd się wzięła) nazwa „okno na świat”. Telewizja powoduje tylko, że odwracamy się do świata plecami.

3. Wiedza. Czym się interesujesz? Jakie są Twoje pasje? Twoje hobby? Czy znajdujesz źródło informacji na ten temat w telewizji? Jeśli tak, to czy na pewno jest to najlepszy sposób na pozyskiwanie informacji na ten temat? Brian Tracy napisał w jednej z książek, że wystarczy poświęcić godzinę dziennie zgłębiając jakiś temat, by w ciągu 7 lat stać się światowej klasy ekspertem w tej dziedzinie. TYLKO godzina dziennie!

4. Kilkaset złotych rocznie – daj sobie sam podwyżkę! Abonament telewizji cyfrowej + koszt prądu… to kwota przekraczająca 600zł rocznie. Możesz za to kupić więcej niż jedną książkę miesięcznie, którą przeczytasz w odzyskanym czasie.

5. Ograniczysz konsumpcjonizm. Reklamy mają bardzo destrukcyjny wpływ na… nasz portfel. O ile lepiej będzie kupować, to co rzeczywiście potrzebujesz. Nie mówię tu o dusigroszeniu i jakimkolwiek ograniczaniu się… KUPUJ, ale to co wynika z Twoich potrzeb lub chęci, a nie to co „kazała” Ci kupić reklama.

6. Będziesz bardziej produktywny. Nie od dzisiaj wiadomo, że odpowiednia ilość snu ma bezpośredni wpływ na poziom naszej koncentracji i efektywności w ciągu dnia. Nie próbuj teraz nawet myśleć ile razy siedziałeś do 12 w nocy, oglądając 40 minutowy blok reklamowy, który właśnie przerwał końcówkę fantastycznego filmu. Mając pracę i swoje plany, rano i tak trzeba wstać o tej 6tej czy 7mej i właśnie włosy Pana Ibisza czy koszula męża Pani Marii z Pcimia Górnego zabrały godzinę czy dwie Twojego snu, rujnując tym samym efektywność jutrzejszego dnia.
Kto powiedział, że nie można spać 8 godzin dziennie zaczynając pracę wcześnie rano? Można! Zamień wieczorny film na sen.

7. Osiągniesz niezależność finansową. Masz gdzieś produktywność, bo i tak nienawidzisz swojej pracy? Mam dla Ciebie także dobrą wiadomość. Rzuć telewizję dla pieniędzy! Spędzając dwie godziny dziennie, możesz zbudować olbrzymie źródło pasywnego, bądź alternatywnego, dochodu. Jak? Dochód alternatywny: stwórz pomysł na udaną stronę internetową (realizację pozostaw profesjonalnej firmie) – plan to połowa sukcesu, kupuj/sprzedawaj na allegro, pisz bloga (na pewno COŚ umiesz robić, zacznij o tym pisać), naucz się nowego zawodu – takiego, który będzie dawał Ci więcej satysfakcji, prowadź szkolenia. Dochód pasywny: napisz książkę, stwórz jakiś kurs, zrób coś, co będzie regularnie dostarczało Ci przychodu.

8. Będziesz bardziej zrelaksowany. Jeśli ktoś twierdzi, że oglądanie telewizji to sposób na odpoczynek i relaks… to chyba jeszcze nigdy tak na prawdę nie odpoczywał i nie czuł się zrelaksowany. Telewizja zasypuje Twój umysł masa niepotrzebnych Ci do niczego informacji. Nie zrozum mnie źle, mnie też porusza to, że w Afganistanie od bomby islamskich wojowników zgineło xx osób, czy, że 2 letnie dziecko zostało zakatowane przez pijanego ojca… ale, tez fakty nie mają żadnego związku z moimi życiowymi celami. Nie mam też na nie wpływu (a jeśli nawet mam, to na pewno nie przez oglądanie telewizji). Telewizja wprowadza natłok zbędnych informacji do Twojego życia, przez co zwiększa się poziom Twojego stresu.

9. Będziesz zdrowszy. Ciężko mi też uwierzyć w to, że siedząc przed telewizorem zajadasz się zdrową żywnością. A nie są to przypadkiem chipsy czy popcorn, zalane piwem? OK, wiem, że nie wszystkim będzie się chciało, iść na siłownię zamiast oglądnąć Milionerów, odcinek tysiąc pięćset sto dziewięćset, ale… stop, poczekaj. Nie każę (nawet nie będę próbował sugerować) Ci podnosić ciężarów po całym dniu pracy, czy ćwiczyć do maratonu. Możesz… iść na spacer :o ) a jeśli żyjesz w związku… wyrzuć telewizor z sypialni! Przekonany? :o )

Oczywiście to tylko te powody, które są mi „bliższe”. Lista prawdopodobnie byłaby bardzo długa… dodając do niej np. narażanie dzieci na sceny morderstwa i sceny pornograficzne (zgodnie z Trash Your TV dziecko widzi 16,000 scen śmierci przed 18 rokiem życia, a badania wykazują, że powoduje to agresję w dalszym życiu), ograniczanie czasu spędzanego aktywnie z dziećmi, niszczenie środowiska czy w końcu uzależnienie od telewizji.

Nie twierdzę, byś wzbudził w sobie nastawienie do telewizji takie jak słuchacze Radia Maryja mają wobec telewizji TVN. Nie musisz też analizować powyższych powodów dla których warto dwa razy się zastanowić zanim sięgniesz po pilota, wymyśl swoje własne argumenty – chętnie je poznam – komentuj poniżej. Jeśli oglądanie telewizji jest Ci niezbędne… oglądaj, ale rób to z głową. Oto kilka sposobów jak ‘bezboleśnie’ ograniczyć negatywny wpływ telewizji.
* wyznacz sobie tygodniowy „budżet” czasu przed telewizorem i bądź bezwzględny. 5 godzin tygodniowo wydaje Ci się wystarczająco dużo – sprawdź! W ten sposób będziesz zmuszony do ‘myślenia’, czy rzeczywiście to co oglądasz Cię interesuje i wyłączania telewizora, by „zaoszczędzić” czas. Możesz też spróbować przejrzeć tygodniowy program telewizyjny zaznaczając programy, które chcesz obejrzeć… tak by zmieścić się w wyznaczonym budżecie czasu. Oglądniesz to co chciałeś, ale ponieważ będzie to zajęcie zaplanowane, możesz swobodnie zaplanować zajęcia przed i po (przecież wyłączasz telewizor, zaraz po skończonym programie, prawda?)
* jeśli w zbliżającym tygodniu jest film, który chciałbyś obejrzeć… zaglądnij do lokalnej wypożyczalni DVD – na pewno go też tam mają, a jeśli nie to zaproponują coś podobnego. Dzięki temu 80 minutowy film obejrzany na DVD trwa 80 minut. Ten sam 80 minutowy film obejrzany w telewizji trwa 110 minut.
* stwórz listę zajęć zamiennych. Zapisz rzeczy, które lubisz i możesz robić w porach, kiedy zwykle siedziałeś przed telewizorem. Za każdym razem zanim sięgniesz po pilota przejrzyj tą listę – czy na pewno nie masz ochoty zrobić czegoś innego?

Jestem Ciekawy jakie są Wasze poglądy na temat telewizji?


Postanowiłem wyrobić w sobie nawyk pisania co najmniej jednego posta dziennie. By uniknąć wymówki związanej z brakiem pomysłu w danym dniu wybrałem sobie jeden z bardzo wartościowych (i dość obszernych) blogów dotyczący właśnie wyrabiania nawyków i zwiększania produktywności: www.zenhabits.net. Przez 30 dni streszczam posty z kolejnych miesięcy archiwum, które najbardziej przypadły mi do gustu. Dopuszczam jeden dzień przerwy w tygodniu. Mam nadzieję, że takie działanie mi pozwoli wyrobić nawyk codziennego systematycznego pisania na blogu, a Tobie da przegląd informacji zawartych na polecanym w wielu innych „blogach sukcesu” zenhabits.net

Reclaim Your Time: 20 Great Ways to Find More Free Time
Istnieją setki rzeczy, które chciałbyś zrobić w życiu, kiedyś – od ćwiczenia poprzez napisanie książki, szybkie czytanie, naukę języków – ale nigdy nie wystarcza Ci na to czasu? Prawda jest jednak taka, że wszyscy mamy taką samą ilość dostępnego czasu – niestety ograniczoną. Jedni w tym czasie robią to co kochają, to na co chcą, kiedy inni pozwalają codziennym obowiązkom kierować swoim życiem.
Nadszedł czas by przejść z drugiej grupy, z powrotem do pierwszej.
Oto recepta, krok po kroku, dzięki której odzyskasz SWÓJ czas, tworząc życie takie jakim je chcesz.
1. Weź wolne. Zarezerwuj sobie czas, w którym oderwiesz się od swoich aktualnych obowiązków. Kilka godzin, dzień, weekend. Spójrz na swoje życie z perspektywy. Czy robisz to co zawsze chciałeś? Co zawsze chciałeś zrobić, ale nie znajdujesz na to czasu? Co tak naprawdę wypełnia każdy Twój dzień?
2. Zdefiniuj to, co najważniejsze. Stwórz sobie listę 4-5 rzeczy, które kochasz, o których zawsze marzyłeś. To właśnie dla nich chcesz zrobić więcej miejsca w swoim dniu.
3. Zastanów się co „zjada” Twój czas. Co, z poza Twojej listy rzeczy najważniejszych, zajmuje najwięcej Twojego dnia? Czy jest to coś co możesz wyeliminować zupełnie? A może ograniczyć ilość przeznaczanego czasu?
4. Planuj. Każdego tygodnia zaplanuj sobie bloki czasu, który spędzisz na rzeczach dla Ciebie ważnych. Traktuj ten czas jak ważne spotkanie. Resztę spraw w Twoim życiu poukładaj dookoła tych, zaplanowanych, „spotkań”.
5. Łącz zadania. Każdy z nas znajdzie co najmniej kilka zajęć w swoim tygodniu, które można ze sobą połączyć, by oszczędzisz czas. Np. zakupy… zamiast codziennie chodzić do sklepu, rób listę zakupów i odwiedzaj market raz w tygodniu. Innym przykładem może być płacenie rachunków, sprzątanie, spotkania biznesowe.
6. Rezygnuj z zebrań. Większość zebrań, mimo, że trwa kilkadziesiąt minut (lub nawet kilka godzin), można „załatwić” mailem lub, krótką rozmową telefoniczną. Jeśli masz zaplanowane jakieś zebrania, zapytaj szefa, czy rzeczywiście musisz w nich uczestniczyć – tym sposobem możesz oszczędzić sobie nawet kilkanaście godzin w tygodniu.
7. Przeplanuj swój tydzień. Popatrz w kalendarz… Jeśli masz w nim wiele zebrań, spotkań, zadań do zrobienia, wyeliminuj część z nich, inne przełóż, pozostawiając tylko te, które są dla Ciebie naprawdę istotne.
8. Przeanalizuj swój dzień. Przemyśl swoje „stałe fragmenty” dnia. Czy jest coś co można zrobić lepiej, bardziej efektywnie? Czy są czynności, które możesz wyeliminować? Ustal nowy plan dnia, wypełniony rzeczami, które sprawiają Ci przyjemność, które są dla Ciebie ważne.
9. Naucz się mówić „nie”. Jeśli na każde żądanie będziesz odpowiadał „tak”, to wkrótce Twoje życie zostanie wypełnione nie Twoimi sprawami.
10. Ogranicz dzienną listę zadań do trzech. Jeśli Twoja lista będzie krótka, ale wypełniona istotnymi zadaniami, uzyskasz pożądane efekty, w dodatku zwiększając satysfakcję, a zmniejszając stres i zmęczenie.
11. Wypełnij swój dzień najpierw największymi kamieniami. Wykonuj swoje najważniejsze zadania jako pierwsze w ciągu dnia. Nie zaczynaj od sprawdzania poczty, czy zajmowania się rzeczami, których nie ma w Twoim planie. najpierw wykonaj swoje najważniejsze zadania.
12. Deleguj. Nie musisz (nie możesz!) robić wszystkiego samodzielnie. Deleguj zadania, których wykonywanie nie sprawia Ci satysfakcji.
13. Wyeliminuj rozpraszacze uwagi. Usuń z biurka wszystkie papiery, gadżety – pozostaw tylko to co niezbędne. Wyłącz komunikatory internetowe, powiadomienia o nowej poczcie, czytniki RSS. Oszczędzisz czas, który straciłbyś odwracając swoją koncentrację od zadań, które wykonujesz.
14. Pracuj offline (jeśli to możliwe).
15. Wykorzystaj poranki. Praca wcześnie rano gwarantuje ciszę i spokój, jednocześnie dodając energii na cały dzień.
16. Zaplanuj popołudnia (np. ćwiczenie, spędzanie czasu z rodziną) i wieczory (np. planowanie kolejnego dnia, czytanie).


Postanowiłem wyrobić w sobie nawyk pisania co najmniej jednego posta dziennie. By uniknąć wymówki związanej z brakiem pomysłu w danym dniu wybrałem sobie jeden z bardzo wartościowych (i dość obszernych) blogów dotyczący właśnie wyrabiania nawyków i zwiększania produktywności: www.zenhabits.net. Przez 30 dni streszczam posty z kolejnych miesięcy archiwum, które najbardziej przypadły mi do gustu. Dopuszczam jeden dzień przerwy w tygodniu. Mam nadzieję, że takie działanie mi pozwoli wyrobić nawyk codziennego systematycznego pisania na blogu, a Tobie da przegląd informacji zawartych na polecanym w wielu innych „blogach sukcesu” zenhabits.net

Why the Law of Attraction is Wrong, But Why It Still Works
Czy prawo przyciągania działa? Z pewnością, ale nie z powodów opisywanych w Sekrecie. Dlaczego, więc jest trochę prawdy w Prawie Przyciągania? Osoba postępująca zgodne z zasadami przedstawionymi w Sekrecie robi 3 rzeczy:
1. Jasno definiuje, czego chce, a czego nie.
2. Koncentruje swoją uwagę na swoich celach.
3. Działa, by osiągnąć cel.
Powyższe trzy kroki, są prawie pewnym sposobem, by osiągnąć wymarzony cel. Jak widać, Prawo Przyciągania nie opiera się na pseudo-naukowych przesłankach, mówiących o tym jak nasze myśli zamieniają się w energię, która z kolei „tworzy” rzeczywistość. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy całkowicie zrezygnować z filozofii przedstawionej w Sekrecie, filozofii Prawa Przyciągania. Wręcz przeciwnie! Bierz z niej jak najwięcej, określ czego chcesz, koncentruj się na marzeniach i działaj, by je osiągnąć. Szansa na to, że Ci się uda jest dużo większa niż w przypadku niesprecyzowanych celów i braku właściwego działania :o )

Autopilot Achievement: How to Turn Your Goals Into Habits
Tworzymy nawyki, później nawyki tworzą nas (Charles C. Noble – tłumaczenie własne)
Rozbij swoje cele na serię nawyków, a następnie skoncentruj się na nic, by stały się automatyczne. Kiedy nawyk jest już silnie utrwalony (zazwyczaj miesiąc wystarcza), nie musisz się specjalnie wysilać i koncentrować na wykonywaniu danej czynności (czy to jest bieganie czy rozliczanie finansów domowych). Nawyki są pewną drogą do każdego celu.
[Jeśli jeszcze nie zwróciłeś uwagi na Motywatory, czyli pozytywne sentencje dostarczające mi motywacji każdego dnia, jest tam takie zdanie: Motywacja to to dzięki czemu zaczynasz. Nawyk to to dzięki czemu kontynuujesz.]
Przykłady nawyków, które prowadzą do osiągnięcia „popularnych” celów:
- likwidacja długów – stworzenie i regularne wypełnianie miesięcznego planu wydatków (tzw. budżetowanie), regularne oszczędzanie w ramach funduszu awaryjnego, a później poprzez inne inwestycje, regularne czytanie o produktach finansowych, terminowe płacenie rachunków itp.
- odchudzanie – nawyk codziennego ćwiczenia, nawyk zdrowego jedzenia, liczenia kalorii.
Jak zamienić każdy cel na listę nawyków?
1. zapisz cel, jasno i ze szczegółami
2. zastanów się nad listą kroków wymaganych do osiągnięcia celu
3. czy cel może być osiągnięty dzięki 2-4 regularnym działaniom? np. oszczędzanie, poprzez regularne wpłacanie określonych kwot w dniu wypłaty. Zapisz te regularne działania, czy możesz wyrobić sobie nawyk ich wykonywania?
4. ustal ilość, czyli np. chcesz biegać codziennie, ale, żeby przygotować się do maratonu, musisz biegać określoną ilość km dziennie. Oszczędzając na określony cel, oblicz jak często i jakiej wysokości wpłat musisz dokonywać.
5. skoncentruj się na jednym nawyku (JEDNYM) przez miesiąc, dopiero, gdy stanie się „automatyczny” zacznij wyrabiać w sobie kolejny nawyk.
6. twój cel jest na ‘autopilocie’ – musisz nadal zwracać uwagę na postępy, ale nie osiągnięcie go, nie wymaga już tak dużej koncentracji. Wybierz kolejny cel!

How to Get a Lot Done – 7 Tips to Achieve More
Czy zdarzyło Ci się kiedyś spisać listę wszystkich rzeczy, które chcesz osiągnąć i pierwszą myślą, która pojawiła się w Twojej głowie było „Jak ja to wszystko zrobię?” Czy jesteś osobą, która traktuje pracę jako sposób na zarabianie pieniędzy by móc się zrelaksować i korzystać z życia, czy może pracując nad jednym projektem już myślisz o rozpoczęciu kolejnego?
Oto kilka sposobów byś mógł „zrobić” więcej ze swoim czasem i osiągnąć cokolwiek zechcesz.
1. Stwórz sobie platformę do pracy dającą Ci czas, którego potrzebujesz.
Pracując dla kogoś wykonujesz projekty dla niego, spychając swoje sprawy na wczesne godziny poranne, lub późne wieczory. Dobrym rozwiązaniem jest otworzenie własnego biznesu, gdzie będziesz pracować nad swoimi projektami, dla Siebie. Pracując dla siebie masz panowanie nad swoim czasem.
Przejście na własny biznes nie jest proste i wymaga wiele wysiłku (praca w aktualnej pracy + praca nad rozwijaniem swojego biznesu – do pewnego stopnia), ale musisz się poświęcić teraz by zyskać w przyszłości.
2. Planuj, planuj planuj!
Jeśli myślisz o zwiększeniu efektywności wykorzystania swojego czasu, musisz mieć plan. Bez planu, robiąc wiele rzeczy na raz, zyskasz tylko stres, a to wątpliwy zysk. Wybierz rodzaj planu odpowiedni dla siebie; lista Todo, biznes plan, system zwiększający produktywność – cokolwiek, byleby mieć plan.
3. Pracuj mądrze.
Pracuj nad rzeczami ważnym, ważnymi dla Ciebie! Czy jeśli dzisiaj byłby ostatni dzień Twojego życia, robiłbyś to co robisz teraz?
4. Staraj się zrobić wiele, ale nie przesadź.
Musisz znaleźć odpowiedni poziom stresu, związanego z ilością lub poziomem obowiązków. Odpowiedni poziom stresu zwiększa Twoją produktywność, zbyt duży zabija ją.
5. Twórz zespoły, deleguj, outsource’uj – nie próbuj zrobić wszystkiego sam!
Jedna osoba, nie ważne jak wyszkolona i zorganizowana, może wykonać tylko ograniczoną liczbę projektów. Jeśli na prawdę chcesz wykonać wiele rzeczy, potrzebujesz do tego innych ludzi.
6. Pracuj ciężko.
Dość popularna jest chęć osiągnięcia wielu rzeczy, jak najmniejszym wysiłkiem. To jednak nie jest możliwe. Tylko praca daje efekty, a ciężka praca jeszcze lepsze.
7. Nie zwracaj uwagi na ludzi mówiących Ci co jest a co nie jest możliwe.

9 Steps to Achieving Flow (and Happiness) in Your Work
Zdarzyło Ci się kiedykolwiek tak zaangażować jakiejś pracy, jakiemuś zadaniu, że straciłeś zupełnie poczucie czasu? Ten stan nazywany jest Flow (w polskiej literaturze Momentum, teoria przepływu, super-produktywność, super-koncentracja). Stan ten nie tylko zwiększa produktywność, ale redukuje stres. Flow, to stan umysłu, w którym jesteś w całości oddany jednemu zadaniu, kiedy zewnętrzny świat przestaje istnieć. Stan ten był tematem badań amerykańskiego psychologa węgierskiego pochodzenia Mihály Csíkszentmihályi.
Kiedy jesteś w „stanie przepływu”:
- jesteś kompletnie pochłonięty jednym zadaniem
- zapominasz o sobie, innych i zewnętrznym świecie
- tracisz poczucie czasu
- czujesz się szczęśliwy
- jesteś kreatywny i bardzo produktywny
Jak więc wpaść w „przepływ”? Osiągnięcie tego stanu nie ma nic wspólnego z mistycznością i tajnymi praktykami. Oto podstawowe warunki osiągnięcia Flow:
1. Rób coś co lubisz
2. Rób coś co uważasz za istotne.
3. Niech zadanie będzie wyzwaniem, ale nie zbyt trudnym – jeśli wybierzesz zbyt łatwe zadanie, poziom koncentracji będzie zbyt mały, jeśli natomiast zadanie będzie zbyt trudne, możesz się zniechęcić.
4. Znajdź odpowiedni czas. Czas kiedy jesteś najmniej podatny na przerywanie. Najlepiej by był to także czas Twojej najwyższego, w ciągu dnia, poziomu energii.
5. Usuń rozpraszacze uwagi.
6. Naucz się koncentrować na jednym zadaniu jak najdłużej potrafisz.


Postanowiłem wyrobić w sobie nawyk pisania co najmniej jednego posta dziennie. By uniknąć wymówki związanej z brakiem pomysłu w danym dniu wybrałem sobie jeden z bardzo wartościowych (i dość obszernych) blogów dotyczący właśnie wyrabiania nawyków i zwiększania produktywności: www.zenhabits.net. Przez 30 dni streszczam posty z kolejnych miesięcy archiwum, które najbardziej przypadły mi do gustu. Dopuszczam jeden dzień przerwy w tygodniu. Mam nadzieję, że takie działanie mi pozwoli wyrobić nawyk codziennego systematycznego pisania na blogu, a Tobie da przegląd informacji zawartych na polecanym w wielu innych „blogach sukcesu” zenhabits.net

16 Ways to Keep A Razor- Sharp Focus at Work
Koncentracja, skupienie jest czymś nowym w dzisiejszych czasach. Mając telefony komórkowe, komunikatory internetowe, Twittera, Email, Czytniki RSS, facebooka, myspace, nasza-klase czy Artelis ;) koncentracja stała się czymś o co musimy walczyć na co dzień, by być efektywnym w tym co robimy. Oto kilka metod jak stworzyć odpowiednie „otoczenie” do naszej codziennej pracy, tak by nasz czas wykorzystywany był na wykonywaniu zadań z listy todo, a nie na oglądaniu YouTube.
1. Pracuj offline. Kartka i papier, to najlepsze wynalazki dla tych, którym trudno się skoncentrować pracując przy komputerze.
2. Rób więcej przerw. Na pierwszy rzut oka może się to wydawać dziwne, ale podczas przerw podświadomie przegrupowujesz myśli układając je w całość. Ponadto częste przerwy likwidują uczucie „wypalenia” towrzyszącemu nam zwykle podczas kilkugodzinnej nieprzerwanej pracy.
3. Małe zadania. Upewnij się, że zadania na Twojej liście, to rzeczywiście zadania, a nie projekty. Projekt składa się z wielu zadań. Zadanie jest proste, atomowe. Zamiast „pomaluje pokój”, wprowadź na swoja listę: „wybrać kolory”, „kupić farby i wałki”, „uporządkować pokój”, „przestawić meble”, „rozłożyć folię” itd.
4. Zwolnij tempo. Nie próbuj zrobić wszystkiego jak najszybciej. Utrzymując wolne tempo zwiększasz koncentrację nad każdym zadaniem.
5. Przygotowuj „dzienną listę zadań”. Pracując na komputerze (ale nie tylko), bardzo łatwo stracić koncentrację i oddać się innym niż zaplanowane, zadaniom. Mając przed sobą listę zadań do wykonania w danym dniu, w każdej chwili masz przed sobą obraz tego, co powinieneś robić.
6. Wykorzystaj każdą minutę swojego dnia. Jeśli wpadasz w znudzenie, czy ogarnia Cię lenistwo. Upewnij się, że masz listę krótkich zadań do wykonania. W momencie spadku aktywności, wykonaj kilka zadań z tej listy, a energia do pracy zaraz powróci.
7. Planuj dzień, wieczór wcześniej. „Śpiąc” ze swoimi jutrzejszymi zadaniami, przygotowujesz umsył na to czego powinien oczekiwać. Twój mózg już zaczyna „pracować” nad zadaniami.
8. Wyłącz wszelkie rozpraszacze uwagi. Email, komunikator internetowy, wszelkie powiadomienia itd.
9. Ustal limity czasowe dla każdego zadania. Człowiek w naturze ma to, że każde zadanie zajmie mu dokładnie tyle czasu ile na nie ma. Jeśli nie określisz czasu wykonania zadania, zajmie ono wiele więcej niż tego wymaga.
10. Prowadź dziennik. Zapisuj co robisz w ciągu dnia. Patrząc wstecz na to co udało Ci się osiągnąć z pewnością podziała motywująco.
11. Śledź czas. Zainstaluj program, lub po prostu zapisuj gdzieś ile czasu spędzasz na wszystkim co robisz. Po tygodniu możesz być zaskoczony ile czas spędzasz na czynnościach, które są dla Ciebie zupełnie nie istotne.
12. Wyobraź sobie cały dzień rano, zanim wstaniesz.