Archiwum: Styczeń, 2009

Postanowiłem wyrobić w sobie nawyk pisania co najmniej jednego posta dziennie. By uniknąć wymówki związanej z brakiem pomysłu w danym dniu wybrałem sobie jeden z bardzo wartościowych (i dość obszernych) blogów dotyczący właśnie wyrabiania nawyków i zwiększania produktywności: www.zenhabits.net. Przez 30 dni streszczam posty z kolejnych miesięcy archiwum, które najbardziej przypadły mi do gustu. Dopuszczam jeden dzień przerwy w tygodniu. Mam nadzieję, że takie działanie mi pozwoli wyrobić nawyk codziennego systematycznego pisania na blogu, a Tobie da przegląd informacji zawartych na polecanym w wielu innych “blogach sukcesu” zenhabits.net

7 Essential Tips to Make 2008 Your Best Year Ever
Spójrz wstecz. Jaki był poprzedni rok? A ten jeszcze wcześniej? Czy kolejne lata są dla Ciebie coraz lepsze? Jaki będzie ten rok? Oto kilka wskazówek, by ten rok był najlepszy z wszystkich dotychczasowych lat.
1. Jeden cel. Może to zabrzmi jak szaleństwo, podczas gdy każdy z nas ma listę rzeczy, które chcemy zrealizować w nowym roku, ale uwierz mi… możesz osiągnąć wszystko, jeśli skoncentrujesz całą swoją uwagę na jednej rzeczy. Jeśli wyznaczysz sobie 10 celów na nowy rok, to Twoja koncentracja na każdym z nich będzie znikoma. Jednak mając jeden cel, cała Twoja energia skoncentrowana będzie właśnie na nim. I to jest jeden z sekretów sukcesu.
2. Stwórz nowy nawyk. Jeśli Twoim celem jest przebiec maraton, stwórz nawyk codziennego biegania. Jeśli Twoim celem jest ulepszenie swojego bloga, stwórz nawyk codziennego pisania. Cele są osiągane przez nawyki. Jaki nawyk możesz w sobie wyrobić w tym miesiącu, by łatwiej osiągnąć Roczny Cel?
3. Działaj. Nawet najwspanialsze postanowienia noworoczne nie są nic warte bez działania. Zrób coś w kierunku swojego celu dzisiaj. Zrób też coś jutro. Codziennie, najlepiej jako pierwsze rano, zrób zadanie, które przybliży Cię do Twojego Rocznego Celu. Codziennie. To mogą być małe działania, ale niech będą codzienne!
4. Upraszczaj. Jeśli zbyt wiele dzieje się w naszych życiach, czujemy się przytłoczeni, mało zaangażowani w każde z zadań, nieefektywni. Upraszczanie rzeczy pomaga zachować świadomość i zdrowy umysł i powoduje, że stajemy się mocniejsi i bardziej wytrwali w tym co robimy. Spróbuj przez chwilę zastanowić się na 4-5 najważniejszymi rzeczami w Twoim życiu. Później uprość swoje ‘zobowiązania’ (cele, listy todo) tak by wszystkie poświęcone były tylko tym 4-5 priorytetom.
5. Skoncentruj się na byciu szczęśliwym. Może to banalne, ale jeśli skoncentrujesz się na byciu szczęśliwym, staniesz się szczęśliwy. Co czyni Cię szczęśliwym? Na tym właśnie powinno się skupiać Twoje życie. Niech szczęście stanie się Twoim priorytetem, a Ty rób rzeczy, które zamienią go w rzeczywistość.
6. Spędzaj czas z tymi, których kochasz.
7. Naucz się koncentrować swoją uwagę. Bardzo łatwo jest zająć się rzeczami, które akurat się nawiną, rozpraszaczom uwagi, mailom, telefonom, GG, naszej-klasie itp. Bardzo łatwo. Jeśli pozwoli sobie na tak łatwe tracenie koncentracji, będzie Ci bardzo ciężko osiągnąć cokolwiek.
Naucz się koncentrować swoją uwagę! Niech to będzie Twój nawyk. Zidentyfikuj 4-5 największych priorytetów w Twoim życiu. Każdego dnia koncentruj się na nich. Każego ranka stwórz listę 3 Najważniejszych Rzeczy do zrobienia w tym dniu… i zacznij wykonywać pierwszą z nich (nie zaczynaj od maili czy innych rzeczy!). Wyłącz wszystko oprócz tych rzeczy, które potrzebujesz do wykonania zadania. Wyczyść biurko i wyłącz telefon i wszelkie powiadomienia na komputerze. SKoncentruj się na tym jednym zadaniu. Jak skończysz, zrób przerwę, nagrodź się… a później skoncentruj na następnym zadaniu. Pracując w ten sposób nie ma nic czego nie mógłbyś osiągnąć.

A Guide to Cutting Back When You Feel Overwhelmed
Każdy z nas ma dni kiedy czuje się przygnębiony z powodu stresu związanego z projektami, rozmowami telefonicznymi, email’ami czekającymi w kolejce do wykonania. Jak sobie z tym poradzić? Jest wiele sposobów, od jedzenie, palenia i picia do ćwiczenia i medytacji.
Dlaczego ulegamy przygnębieniu? Tendencją większości z nas jest odpowiadanie “tak” na większość rzeczy, które nas spotykają w życiu – poprostu jesteśmy zbyt mili by powiedzieć “nie”. Czasami związane jest to ze zbyt wielkim optymizmem dotyczącym tego ile rzeczywiście jesteśmy w stanie zrobić. Czasami nie chcemy źle wypaść mówiąc, że nie możemy czegoś zrobić. Lub po prostu boimy się stracić jakąś szansę odrzucając propozycje. Mając zwyczaj mówienia “tak” podejmujemy się większej ilości zadań niż rzeczywiście jesteśmy w stanie wykonać – czego skutkiem jest stres, wyczerpanie i przygnębienie. Prostota, to klucz do rozwiązania tego problemu. Jeśli rzeczy stają się zbyt skomplikowane, upraszczaj. Nie próbuj zrobić więcej. Redukuj.
Przeciążanie się prowadzi do tego, że stajemy się nieefektywni. Przyjmowanie zbyt wiele na swoje barki wiąże się z tym, że zadania nie będą wykonane w sposób w jaki byśmy tego chcieli. Skaczemy między zadaniami, z jednego na drugie, pozostawiając je niedokończone, lub po prostu śpieszymy się z wykonaniem zadań, przez co cierpi jakość.
Robiąc mnie stajesz się bardziej efektywny, a wykreślając zbędne zadania i koncentrując uwagę tylko na tym co istotne, zmniejszamy poziom stresu.
Wśród wielu sposobów na radzenie sobie ze stresem wyróżnić można:
* sposoby negatywne: jedzenie, palenie, picie i zakupy. Mimo, że chwilowo poczujesz się lepiej, to poziom stresu w długim terminie ulegnie zwiększeniu. Jedząc zbyt wiele, dojdzie stres związany z nadwagą. Kupując zbyt wiele, powodujesz stres związany z finansami.
* sposoby pozytywne: ćwiczenie, techniki relaksacyjne, joga, medytacja, gorąca kąpiel. Spróbuj zamienić np. palenie na bieganie… lub gorącą kąpiel w momentach kiedy czujesz się przygnębiony i spięty.
* redukowanie stresu: jest jescze lepsze od sposobów pozytywnych reagowania na stres. Redukowanie stresu polega na nie dopuszczaniu do niego. Co cię stresuje? Możesz zlikwidować to u źródła?
Dla wielu z nas przyczyną stresu jest obciążenie związane z pracą. Sposób: redukuj ilość zadań. Oto sposób jak to zrobic:
1. Oderwij się. By móc zdecydować których zadań możesz się pozbyć musisz oczyścić umysł i pomyśleć. Zostaw to co robisz… i zastanów się nad wszystkim co masz do zrobienia. Przejdź się. Zaczerpnij powietrza i przemyśl wszystko.
2. Spisz listę. Stwórz listę wszystkich projektów, zadań – wszystko! Sprawy prywatne, służbowe, deklaracje, zobowiązania. By dokonać dobrych decyzji musisz widzieć wszystko na raz.
3. Ustal limity. Jeśli ustalisz sobie limity, automatycznie będziesz musiał ograniczyć się tylko do tego co niezbędne. Np. 3 zadania dziennie… pracując nad max 3 projektami.
4. Ustal priorytety. Popatrz na swoją listę zadań i projektów i zastanów się na których chcesz, bądź musisz skoncentrować się w pierwszej kolejności. Które zadania są najbardziej wartościowe? NIE NAJPILNIEJSZE! tylko te, które dadzą ci najwięcej korzyści w długim terminie, które będą miały największe znaczenie. Czasami niektóre zadania wydają się pilne, ale często jest to tylko wytwór naszego umysł. Jeśli je zignorujesz (oczywiście nie zawsze!), to ich pilność straci znaczenie.
5. Eliminuj. Czy z pośród zadań, które mają najniższy priorytet, możesz pozbyć się chociaż niektórych? Albo przenieść na jakąś inną listę? Albo delegować? Nie wszystko z Twojej listy musi być koniecznie zrobione… i koniecznie przez Ciebie.
6. Renegocjuj zobowiązania. Jeśli czegoś nie możesz wyeliminować lub delegować… spróbuj renegocjować. Porozmawiaj z osobą wobec której się zobowiązałeś. Przedstaw sytuację. Spróbuj przesunąć termin o tydzień czy miesiąc. Ustalając nową datę trzymaj się jej!
7. Weź wolne. Jeśli przygnębienie spowodowane zbyt dużą ilością obowiązków trwa od dłuższego czasu. Renegocjuj wszystkie zadania, tak by wygospodarować dzień, tydzień lub nawet miesiąc wolnego czasu. Nie możesz aktualnych zadań po prostu pozostawić, musisz renegocjować terminy, tak by w pełni odpocząć. Najlepiej terminy ustal tak, byś nie miał niczego pilnego zaraz po powrocie do pracy.
8. Ustal idealny dzień pracy. Jak wyglądałby Twój idealny czas pracy? Kiedy pracowałbyś nad najważniejszymi zadaniami? O której byś zaczynał, a o której kończył? Kiedy robiłbyś przerwy, spotkania, lunch? Spróbuj zmapować idealny dzień, ustalając bloki czasu na poszczególne typy zadań. Np. 2 godziny na pisanie, 2 godziny na maile, 2 godziny na pracę nad najważniejszym projektem, 1 godzina na ćwiczenia, 1 godzina na mniejsze zadania. Tworząc taką mapę i trzymając się jej, stworzysz strukturę, która nie dopuści do tego byś czuł się “przeciążony” i dzięki której będziesz bardziej efektywny.

7 Powerful Steps to Overcoming Resistance and Actually Getting Stuff Done
Istnieje wiele systemów i sposobów, których celem jest zwiększenie naszej produktywności. Getting Things Done (GTD), 7 nawyków ludzi sukcesu czy NOW Habit. Wszystkie jednak sprowadzają się do:
1. Miej projekty i zadania spisane w jakimś zewnętrznym (nie w głowie) systemie.
2. Wybierz najbardziej istotne zadania i projekty.
3. Przezwycięż opór przed ich wykonaniem (wygraj z prokrastynacją).
Niestety trzeci krok jest najważniejszy i zarazem najtrudniejszy. Jak zwalczyć ten opór?
* Przede wszystkim musisz sobie zdać sprawę z tego, że ten opór przed wykonywaniem zadania istnieje. Zastanów się, jak często przychodzi Ci myśl, by posprzątać biurko lub sprawdzić pocztę, właśnie wtedy kiedy masz się zabrać za jakieś zadanie? Jak często łapiesz się na tym, że surfowanie po internecie odciągnęło Cię od zadania, którym byłeś zajęty? Zwalczaj to uzmysławiając sobie, że właśnie masz do czynienia z tym Oporem. Dopiero gdy staniesz się tego świadomy, będziesz w stanie go zwalczyć.
* Zostań profesjonalistą. Profesjonalista, w przeciwieństwie do amatora, przychodzi do pracy przygotowany do pracy. Robi to by żyć i dlatego, że kocha to co robi. I wie, że tak zaczynają pracę od razu… reszta się stanie sama. Podchodź do pracy jak profesjonalista.
* Bądź przejrzysty i skoncentrowany. Codziennie stawiaj jasno to co chcesz osiągnąć w danym dniu. Ustalaj MITy (Most Important Taks – Najważniejsze Zadanie), które chcesz wykonać. Skoncentruj się na nim, wykluczając (chociaż przez jakąś część dnia) inne zadania. Niech MITy będą pierwszymi zadaniami dnia. Jeśli będziesz miał ochotę zająć się czymś innym… skoncentruj się i powróć myślami do twojego zadania.
* Usuń przeszkadzacze. Jednak nie usuwanie przeszkadzajek nie stanowi samego w sobie rozpraszacza. Nie poświęcaj na to wiele czasu. Poprostu wyłącz program email, Gadu-Gadu (czy inny komunikator), wszelkie inne powiadomienia w komputerze, wyłącz wszystkie programy oprócz tego, który potrzebujesz do pracy, oczyść biurko (poprostu schowaj wszystko do szuflady czy szafki – segregowaniem zajmiesz się kiedy indziej), wyłącz telefony, załóż słuchawki lub uprzedź współpracowników, by Ci nie przeszkadzali przez następną godzinę. Pracuj.
* Ustal czas i miejsce. Traktuj swoje najważniejsze zadania jak spotkania. Ustal kiedy i gdzie będziesz je wykonywać. Ustal czas rozpoczęcia i przewidywany czas zakończenia. Kiedy przyjdzie czas rozpoczęcia, musisz zacząć – żadnych wyjątków.
* Wiedz co cię motywuje. Dlaczego to robisz? Dlaczego to jest ważne? Do czego to prowadzi? Jak ważny jest ten cel dla Ciebie? Musisz znać odpowiedzi na te pytania, by móc przezwyciężyć Opór.
* Zacznij. Żadne wskazówki nie będą miały sensu, jeśli nie zastosujesz tej jednej. Po prostu usiądź i zacznij. Czujesz Opór? Nie ma żadnego innego sposobu na jego przezwyciężenie niż po prostu zacząć zadanie. Czytanie o zwalczaniu oporu przed pracą, czy prokrastynacji niczego nie zmieni. Praca nad listą todo niczego nie zmieni. Tylko “robienie” cokolwiek zmienia. A jedynym sposobem by coś zrobić, jest zacząć.

Więc jak zaczniesz kiedy czujesz, że Ci się nie chce? Po prostu zaczniesz. Czujesz chęć zrobienia czegoś innego? Przestań się rozpraszać! Przypomnij sobie co masz zrobić i dlaczego… i zacznij to robić.

30 Things to Do to Keep From Getting Bored Out of Your Skull at Work
W Towim życiu często zdarzają się chwile, w których czujesz znudzenie pracą? Oto cała lista rzeczy, którymi możesz wypełnić ten czas:
* stwórz sobie wyzwanie, np. zwiększyć liczbę odwiedzin na blogu, zwiększyć sprzedaż produktów, zwiększyć liczbę telefonów, które wykonasz do klientów itp.
* twoja aktualna praca jest nudna? wykorzystaj “znudzony czas” na zaktualizowanie CV i poszukiwanie nowej pracy
* zaktualizuj (bądź stwórz) listę swoich życiowych celów
* poczytaj kierunek-sukces.pl
* uprzątnij miejsce pracy
* rozwijaj swoje hobby
* ucz się, zdobywaj wiedzę – jej ilość w internecie jest olbrzymia (jeśli to jakaś specjalistyczna wiedza, to Wikipedia jest dobrym miejscem by zacząć)
* ulepszaj swoje umiejętności
* graj w sudoku czy mahjonga :)
* poszukaj nowej tapety na pulpit
* zrób kilka pompek i przysiadów
* weź wolne
* idź na spacer
* wypij wodę
* zadzwoń do ukochanej osoby
* czytaj
* pisz książkę
* zdrzemnij się
* zrób jakąś rzecz, która uczyni cię bogatszym – np. załóż lokatę, ustaw zlecenie stałe dla konta oszczędnościowego, zapoznaj się z funduszami, poczytaj blogi o finansach osobistych
* napisz post na blogu
* zrób jakieś małe “niepotrzebne” zadanie, np. idź do sklepu po papier toaletowy :)
* zaktualizuj swoje finanse osobiste – jakiegokolwiek programu używasz do monitorowania swoich finansów, zaktualizuj jego status.
* medytuj – zamknij oczy i skup się na swoim oddechu.
* zorganizuje swoje dokumenty
* oczyść skrzynkę przychodząc
* znajdź nową muzykę do słuchania
* zrób coś śmiesznego lub szalonego
* ucz się nowego języka


Postanowiłem wyrobić w sobie nawyk pisania co najmniej jednego posta dziennie. By uniknąć wymówki związanej z brakiem pomysłu w danym dniu wybrałem sobie jeden z bardzo wartościowych (i dość obszernych) blogów dotyczący właśnie wyrabiania nawyków i zwiększania produktywności: www.zenhabits.net. Przez 30 dni streszczam posty z kolejnych miesięcy archiwum, które najbardziej przypadły mi do gustu. Dopuszczam jeden dzień przerwy w tygodniu. Mam nadzieję, że takie działanie mi pozwoli wyrobić nawyk codziennego systematycznego pisania na blogu, a Tobie da przegląd informacji zawartych na polecanym w wielu innych “blogach sukcesu” zenhabits.net

Nie udało mi się wykonać mojego 30 dniowego ‘wyzwania’. Spowodowane to jest pobytem w delegacji. Przyznaję się do winy. Jednak nie chciałem pisać postów ‘na zapas’ ustawiając datę publikacji w kolejne dni. To nie przyczyniłoby się do wytworzenia codziennego nawyku.
Nie traktuję tej 3 dniowej przerwy jako porażki. Raczej jako coś co się stało i już, ale nie przeszkodzi mi w kontynuowaniu mojego prywatnego ‘wyzwania’. Cel jest nadal ten sam: wyrobienie nawyku codziennego pisania na tym blogu, bo to zmusza mnie do codziennego czytania i myślenia o tematach związanych z psychologią sukcesu, dzięki czemu mam szansę ulepszyć się w wielu obszarach.

The 10 Key Actions That Finally Got Me Out of Debt; or, Why Living Frugally is Only Part of the Solution
Jakie są popularne kroki by wyjść z długów? Oto kilka z nich, może nie wszystkie konieczne, ale część z nich na pewno może okazać się kluczowa, dla niektórych.
1. Zlikwiduj karty kredytowe. To temat wielu dyskusji, ale właśnie zlikwidowanie karty kredytowej pomaga ludziom odzyskać stabilność finansową. Mimo, że w samych karta kredytowych nie ma nic złego i ułatwiają życie, a nawet można dzięki nim zarabiać, to dla wielu są bardzo kuszą do wydawania pieniędzy, których się nie posiada. Zasada numer 1: jeśli chcesz pozbyć się długów – przestań je tworzyć.
2. Wyeliminuj zbędne wydatki. Przez zbędne rozumiemy tu ‘nie konieczne’ by żyć. Pakiet cyfrowej telewizji? Jedzenie w restauracjach? Kino? Alkohol? Papierosy? Żyj maksymalnie oszczędnie. To trochę ekstremalna rada, ale hej! przecież będąc w długach jesteś w ekstremalnej sytuacji.
3. Planuj wydatki. To proste! Oblicz ile zarobisz w danym miesiącu i spróbuj ocenić ile i na co musisz przeznaczyć. Musisz zdecydować na co zostaną wydane Twoje pieniądze, zanim je wydasz!
4. Zbuduj budżet bezpieczeństwa. Jest jedna prosta przyczyna posiadania budżetu bezpieczeństwa – bez niego Twoje aktualne finanse są na narażone na nagłe wydatki spowodowane niespodziewanymi sytuacjami. Naprawa samochodu? Wizyta u lekarza? Bez funduszu bezpieczeństwa, pokryjesz te wydatki albo z pieniędzy, które miałeś przeznaczyć na spłatę zadłużenia, albo po prostu zwiększysz zadłużenie. W obu wypadkach robisz krok wstecz na drodze do wyjścia z długów.
5. Stwórz plan spłat. Plany ułatwiają zrobienie czegokolwiek. Twój plan może np. uwzględniać spłacanie długów od najmniejszego do największego – tak by szybciej zyskiwać poczucie satysfakcji oraz powoduje ‘uwolnienie’ pieniędzy (które wcześniej przeznaczane były na spłatę małego długu) dzięki czemu możesz większymi kwotami spłacać większy dług. Z drugiej strony, najmądrzejsze finansowo, wydaje się spłacanie, jako pierwszych, długów z największym oprocentowaniem. Jeśli jednak różnica w oprocentowaniu jest niewielka, to z emocjonalnych powodów warto zastosować właśnie metodę “kuli śnieżnej”.
6. Spłacaj dług jako pierwszy wydatek miesiącu. Najpierw spłata długu, później wpłata na oszczędności, a dopiero później reszta wydatków. Gdy kolejność jest odwrotna, może się okazać, że pod koniec miesiąca nie masz pieniędzy na spłatę raty długu.
7. Nagradzaj się. Na przykład, kiedy spłacisz jakiś kredyt, uczcij to! Idź z żoną na kolację. Zrób coś miłego dla dzieci. Wychodzenie z długów, to długi :) proces, więc nagradzanie się za nawet małe osiągnięcia w tym kierunku jest ważnym elementem motywacyjnym.
8. Zarabiaj więcej. Oprócz zmniejszania wydatków, koncentruj się na zwiększaniu przychodu. Zawsze szukaj sposobów na podążanie za swoimi marzeniami i z pasją połącz to… z zarabianiem.

How Many Hours Are In Your Day?
Ile czasu ma Twój dzień? Teoretycznie każdy z nas ma 24 godziny na dobę. Ale odejmij od tego sen, pracę, przemieszczanie się, posiłki i inne rzeczy, które codziennie robisz (bo chcesz czy musisz). Ile zostaje? Jeśli cokolwiek zostało, zastanów się co robisz w tym czasie? A co mógłbyś robić?

Wake Up: A Guide to Living Your Life Consciously
Czy masz czasami wrażenie, że ktoś ‘prowadzi’ Cię przez życie? Że żyjesz tak jak żyjesz, bo tak się dzieje i już? Czy na pewno żyjesz świadomie?
* czy pracujesz w pracy, bo tak się udało, czy faktycznie, jest to praca Twoich marzeń?
* robisz rzeczy, bo musisz je zrobić, czy dlatego, że chcesz?
* czy spędzasz dni “ciężko pracując”, czy robiąc to co kochasz?
* czujesz, że chciałbyś spędzać więcej czasu z bliskimi?
* czujesz się zbyt gruby, ponieważ wpadłeś w przyzwyczaiłeś się do jedzenia wszystkiego i niećwiczenia?
* czujesz, że żyjesz od wypłaty do wypłaty, nie wiedząc tak naprawdę co się dzieje z Twoimi pieniędzmi?
* czujesz, że robisz rzeczy, na których tracisz czas, zamiast robić rzeczy na których naprawdę Ci zależy?
Tylko Ty odpowiadasz za swoje życie. Tylko ty możesz zdecydować, że chcesz żyć świadomie. Nie jest to coś co można zrobić w ciągu jednego dnia. To zmiana stylu życia, nie coś co zrobisz tylko raz.. nawyk. Idea jest jednak prosta, dokonuj świadomych wyborów – nie rób rzeczy nie myśląc.
Spróbuj zastanawiać się nad swoim dniem codziennie wieczorem. Spróbuj ustalać swój cel w każdym roku – dokąd zmierzasz, kim chcesz być, jak chcesz, żeby wyglądało Twoje życie. Spróbuj się zastanowić przed każdym zakupem, czy dana rzecz jest rzeczywiście warta X godzin Twojego życia (spędzonego w pracy, by zarobić na nią). Spróbuj zastanowić się jak spędzasz czas – możesz odkryć, że nie robisz dokładnie tego co chciałbyś. Spróbuj zastanowić się jakie są Twoje wartości, jaką jesteś osobą, co chcesz by ludzie powiedzieli o Tobie, kiedy umrzesz.

15 Can’t-Miss Ways to Declutter Your Mind
Jak ‘odśmiecić’ i uporządkować swój umysł obniżając tym samym stres związany z brakiem koncentracji, zapominaniem, słabą produktywnością, nie osiąganiem tego co zamierzone? Oto kilka sposobów:
1. Oddychaj. Spróbuj przez kilka minut oddychać… skup się tylko na oddychaniu, na powietrzu które wchodzi i wychodzi z Twojego ciała. Taka prosta metoda pozwala uspokoić umysł.
2. Zapisuj. Jeśli masz wiele “na głowie”… przenieś to na papier (bądź organizer). Dzięki temu odciążysz umysł od myślenia o wszystkim co musisz jeszcze zrobić i unikniesz zapominania.
3. Zidentyfikuj najważniejsze rzeczy. Uprość swoje życie, poprzez pozbycie się z niego tego co zbędne. Da Ci to uczucie spokoju, a koncentrując się na tym co pozostanie, czyli niezbędnym, osiągniesz więcej.
4. Eksperymentuj ze snem. Czasami zmiana tego kiedy i ile śpisz może mieć znaczny wpływ na całą resztę dnia. Spróbuj przesunąć godziny, kiedy idziesz spać i kiedy wstajesz. Zastanów się też czy spisz odpowiednią ilość czasu.
5. Idź na spacer. Jakiekolwiek fizyczna aktywność, najlepiej na zewnątrz, oczyszcza umysł.
6. Oglądaj mniej telewizji. Wydaje się, że telewizja daje relaks, jednak wypełnia ona Twój umysł masą niepotrzebnych informacji, które powodują męczący szum.
7. Miej kontakt z naturą. Jedź gdzieś, gdzie jest woda: nad morze, nad wodospad, jezioro. Nawet patrzenie na padający deszcz uspokoi Twój umysł.
8. Rób mniej. Weź swoją listę todo… i wykreśl z niej połowę rzeczy, które chcesz zrobić dzisiaj i skup się tylko na tym. Prosty sposób, żeby mieć “mniej na głowie”.
9. Zapominaj/przebaczaj. Jesteś na coś zły, sfrustrowany, żywisz urazę? Spróbuj zapomnieć. Trudne, ale poczujesz różnicę.
10. Uporządkuj swoje otoczenie. Prosta rada, a działa cuda.
11. Rób jedną rzecz na raz. Zawsze!


Postanowiłem wyrobić w sobie nawyk pisania co najmniej jednego posta dziennie. By uniknąć wymówki związanej z brakiem pomysłu w danym dniu wybrałem sobie jeden z bardzo wartościowych (i dość obszernych) blogów dotyczący właśnie wyrabiania nawyków i zwiększania produktywności: www.zenhabits.net. Przez 30 dni streszczam posty z kolejnych miesięcy archiwum, które najbardziej przypadły mi do gustu. Dopuszczam jeden dzień przerwy w tygodniu. Mam nadzieję, że takie działanie mi pozwoli wyrobić nawyk codziennego systematycznego pisania na blogu, a Tobie da przegląd informacji zawartych na polecanym w wielu innych “blogach sukcesu” zenhabits.net

Haiku Productivity: Limit Your Projects to Achieve Completion
Ile masz aktualnie projektów? Iloma kulami potrafisz żonglować na raz? Im więcej projektów prowadzisz tym mniejsza szansa na ukończenie każdego z nich. Odwrotne zdanie jest także prawdziwe: im mniej projektów prowadzisz tym większa szansa na ich ukończenie. Jako projekt należy rozumieć każde zadanie w Twoim życiu składające się z większej ilości akcji (planowanie przyjęcia, napisanie raportu). Podążając za Haiku Productivity, które podstawą jest ograniczanie “się” do niezbędnego, zmniejsz ilość projektów, nad którymi pracujesz do trzech! Zdolność zakańczania projektów jest jedną z ważniejszych w naszym życiu. Co prawda, jak mówi David Allen, nie da się zrobić projektu… możemy zrobić poszczególne zadania. Wykonanie danego zadania to jednak tylko jeden krok do przedu. Możesz wykonywać wiele różnych zadań, a tak na prawdę nie osiągnąć wiele. Podczas gdy wykonanie projektu wiąże się z czymś “większym”, zauważalnym, czymś z czego masz satysfakcję i długoterminowy zysk (niekoniecznie pieniężny).
Wykonywanie projektu wiąże się, oczywiście, z wykonywaniem poszczególnych zadań, lecz koncentracja skupiona jest na całym projekcie, nie na poszczególnych “niezwiązanych” zadaniach. Wiesz dokąd zmierzasz.
Jeśli Twoja lista projektów jest długa:
* mimo, że kilka projektów udało Ci się ukończyć, to znajdują się na niej projekty, które są tam już od dłuższego czasu… dręczą Twój umysł i powodują stres,
* podchodzisz do niej stosując GTD… codziennie wykonujesz następną akcję dla każdego projektu, ale ponieważ nie jesteś w stanie wykonać więcej niż 3-7 akcji dziennie (chyba, że są naprawdę niewielkie), mimo, że “popychasz” wszystkie projekty mozolnie do przodu, lista staje się coraz dłuższa, gdy nowe projekty dodawane są do niej codziennie,
* żonglujesz projektami, nie będąc w stanie zarządzać nimi odpowiednio… co chwile dochodzą nowe projekty, a poziom stresu wzrasta z dnia na dzień,
* masz osie czasu i terminy realizacji, ale ponieważ projektów jest zbyt wiele, co chwile przesuwasz je w przyszłość… a poziom stresu wzrasta
Haiku Productivity sugeruje by wybrać trzy projekty, które chcesz ukończyć najszybciej (najważniejsze, lub te, które najszybciej ukończysz). Trzy! Dlaczego trzy, a nie jeden? Przecież jeden wykonałbyś jeszcze szybciej… Tak, ale wyobraź sobie, że czekasz na jakąś informację odnośnie wykonywanego projektu – możesz pracować nad drugim czy trzecim w tym czasie.
Stwórz nową listę Todo… na której umieść swoje Trzy Projekty. Poniżej możesz mieć swoją niekończącą się listę kolejnych projektów (z np. nagłówkiem ‘następne’, ‘kolejne’ itp.), ale na nie w ogóle nie patrzysz i nie pracujesz nad nimi. Skup się na Twoich Trzech Projektach, aż zostaną wykonane. Na prawdę skoncentruj swoją całą uwagę na tych trzech projektach, a może dasz radę je skończyć dzisiaj? a może do końca tego tygodnia?
I na koniec, jeśli Twoja lista projektów jest uzależniona nie od Ciebie, ale od Twojego szefa. Możesz posłużyć się kilkoma sposobami, by “wdrożyć” Haiku Productivity:
* jeśli szef regularnie dodaje nowe projekty do Twojej listy – skoncentruj się na wybranych trzech, a resztę dodawaj do listy ‘on deck’ (kolejne, następne)
* przedstaw szefowi listę swoich projektów i niech on sam zadecyduje, które trzy są najważniejsze – masz w końcu ograniczony czas, więc pomysł szybkiego ukończenia wybranych projektów na pewno przypadnie mu do gustu,

Five Things You Need to Know About Effective Habit Change
Jak skutecznie wyrobić w sobie nowe nawyki:
1. Pracuj nad jednym nawykiem na raz.
2. Stwórz plan działania i zapisz go.
3. Przemyśl plan jeszcze raz (najlepiej niech poleży sobie dzień czy dwa) i przerób go by był realny.
4. Twórz mini-plany (naukowo nazywane ‘implementacje intencji’), czyli dokładny przebieg tego jak wykonasz plan, np. “Budzik zadzwoni o 5:30. Wstanę, wezmę prysznic, zjem śniadanie i pojadę do pracy”
5. Powtarzaj! Powtarzaj! Powtarzaj! Nawyk, to zachowanie, które regularnie powtarzamy, aż stanie się prawie automatyczne.


Postanowiłem wyrobić w sobie nawyk pisania co najmniej jednego posta dziennie. By uniknąć wymówki związanej z brakiem pomysłu w danym dniu wybrałem sobie jeden z bardzo wartościowych (i dość obszernych) blogów dotyczący właśnie wyrabiania nawyków i zwiększania produktywności: www.zenhabits.net. Przez 30 dni streszczam posty z kolejnych miesięcy archiwum, które najbardziej przypadły mi do gustu. Dopuszczam jeden dzień przerwy w tygodniu. Mam nadzieję, że takie działanie mi pozwoli wyrobić nawyk codziennego systematycznego pisania na blogu, a Tobie da przegląd informacji zawartych na polecanym w wielu innych “blogach sukcesu” zenhabits.net

9 Tips to Throw Off the Chains of Consumerism
Żyjąc w naszych czasach mamy szczęście! Nasi przodkowie wywalczyli/wypracowali/wymyśleli dla nas to, że mamy teraz jedzenie, czystą wodę, schronienie, prawo, porządek. Nie musimy zabiegać o rzeczy, które są nam niezbędne do życia. Dlaczego jednak mało kto z nas odbiera to w ten sposób? Dlaczego, każdy z nas pragnie mieć więcej niż ma… i więcej niż potrzebuje?
Tak szybko jak tylko zaspokajamy podstawowe potrzeby, tak szybko tworzymy sobie nowe problemy. W naszych umysłach zaprogramowany został konsumpcjonizm i to on generuje coraz to nowsze potrzeby posiadania. Aby się go pozbyć, musimy zastąpić go czymś innym. Nie chodzi o to, żebyś od razu sprzedał wszystko co masz i stał się mnichem… ale o to byś się zastanowił co innego może zastąpić tą przestrzeń, którą teraz zajmuje konsumpcjonizm w Twoim umyśle. Zastanów się dlaczego chcesz zarabiać dużo? Dlaczego chcesz być bogaty? Dla samego bycia bogatym, czy po prostu interesujesz się zarabianiem pieniędzy i sprawia Ci to przyjemność? Koncentrując się na samym procesie, a nie na celu, będziesz bardziej szczęśliwy – niezależnie od tego czy Ci się powiedzie czy nie. Przestań postrzegać szczęście jako coś co nie dotyczy teraźniejszości. “Będę szczęśliwy gdy…” – nie prawda! Bądź szczęśliwy teraz, w przeciwnym wypadku zawsze znajdzie się kolejne “Będę szczęśliwy gdy…”. Przestań “konkurować” z innymi w grze pt. “Zbierz najwięcej rzeczy zanim umrzesz”. Współzawodnictwo jest dobre, kiedy motywuje do działania i jest źródłem ulepszania się, ale kiedy wygrywanie staje się ważniejsze od samej “gry”, wtedy jesteś w pułapce. Badania dowodzą, że po osiągnięciu pewnego poziomu majątku, zwiększanie go nie zwiększa “szczęścia” ludzi.

Eight Keys to a Happier Marriage
[Jest to jeden z najbardziej wartościowych postów jakie do tej pory czytałem na zenhabits.net. Polecam przeczytać go w całości w oryginale.]
Jak uczynić małżeństwo szczęśliwym? Wszyscy wiemy, że każde małżeństwo ma swoje dobre i złe dni. Wiele małżeństw zapytanych po jakimś czasie od ślubu zupełnie różnie ocenia swój aktualny stan. Jedni są szczęśliwi, inni wręcz przeciwnie. Skąd się biorą te różnice i co zrobić by nasze małżeństwo było szczęśliwe?
1. Pracuj nad swoim małżeństwem. Małżeństwo wymaga uwagi, chwila, w której przestajesz pracować nad udanym związkiem to chwila, w której zaczyna się on łamać. Staraj się myśleć o małżeństwie jak o żywym organizmie. Jak każdy żywy organizm, małżeństwo, wymaga pożywienia, ochrony, leczenia, kiedy cierpi oraz przestrzeni, by wzrastać. Zawsze myśl o swoim małżeństwie i nigdy nie uważaj go za coś z góry przyznanego i pewnego. Oznacza to, że musisz być czujny na rzeczy, które mogą mu zagrozić – i chodzi tu o np. brak równowagi w odpowiedzialności czy obowiązkach, porównywanie się do innych, zazdrość. Musisz troszczyć się o swoje małżeństwo. Jeśli dzieje się coś złego, powiedz sobie stop i skoncentruj się na ulepszaniu swojego związku. Małżeństwo musi się zmieniać, tak jak obie osoby, które je Tworzą się zmieniają.
2. Nie pozostawiaj rzeczy niedopowiedzianych. Często powodem rozpadu małżeństwa jest “Nie rozmawialiśmy ze sobą“. Wszelkie problemy muszą być wypowiedziane. Jednak nie próbuj żalić się przyjaciołom, znajomym, współpracownikom itp. Rozmawiajcie ze sobą. Nie ważne jak długo dwoje ludzi jest ze sobą, zawsze znajdą się rzeczy, których się nie zauważy jeśli nie zostaną wypowiedziane. Możesz sądzić, że partner Cię rozumie i wie co myślisz, ale co jeśli się mylisz?
3. Rozmawiajcie jasno i szczerze. Najgorsza rzecz jaką możesz zrobić swojemu małżeństwu do grać w gierki. Kiedy jesteś złym nastroju albo nie chcesz być zraniony, stajesz się pasywnie agresywny – nie mówisz co myślisz, tylko posługujesz się podtekstami, żeby “sprawdzić” drugą osobę. Jeśli chcesz coś powiedzieć, mów jasno, tak by druga osoba cię zrozumiała. A jeśli nie liczysz na zrozumienie, to po co w ogóle mówisz? Ponadto jeśli jedna osoba “mówi niejasno”, a druga nie rozumie o co chodzi, to zaczynają się obrażać na siebie, a to prowadzi tylko do problemów.
Innym, złym nawykiem, jest odcinanie się, zamykanie się w sobie, ignorowanie drugiej osoby lub nawet chwilowe “odejście”. Takie budowanie muru prowadzi do frustracji i agresji, oraz zmierza do pojawiających się cyklicznie problemów, których efektem jest kolejny mur.
Mów jasno, unikaj pasywnej agresji, unikaj gierek i mówienia podtekstami. Kiedy bezpośrednio wyrażasz swoje uczucia, osoba do której mówisz ma szansę zareagować.
4. Bądź wrażliwy. Bądź bezbronny wobec ukochanej osoby. Kochacie się, jesteście razem, ufacie sobie. Nie chowaj swoich uczuć bojąc się zranienia. Zamykając swoje uczucia, zamykasz się na to co niesie ze sobą związek i małżeństwo.
5. Zaakceptuj swojego partnera. Próba zmiany drugiej osoby nigdy nie wychodzi. Ludzi czują, że nie są akceptowani w pełni i czują się zranieni. Jedyne co możesz zrobić, to wyjaśnić cokolwiek chcesz zmienić, wyjaśnić jak to odczuwasz i dlaczego jest to dla Ciebie ważne. Jeśli to nie wpłynie na zmianę, zastanów się co Ty możesz zmienić w sobie.
Oczywiście jeśli istnieje zbyt wiele rzeczy, które chciałbyś zmienić, może okazać się, że ta osoba nie jest dla Ciebie odpowiednia, lub że zbyt wiele oczekujesz. Ludzie są tacy jacy są. Spędzanie małżeństwa na próbach dopasowania nawyków i charakterów jest jak próbowanie wypchnięcia wielkiej skały na szczyt góry – męczące i nie sprawiające radości.
6. Spędzajcie czas razem. I nie chodzi o przebywanie w jednym pomieszczeniu, tylko o aktywne poszukiwanie wspólnych zajęć.
7. Znajdźcie czas na realizację osobistych ambicji i celów obojga z Was. Nie możesz skoncentrować się na swoich dążeniach i założyć, że druga osoba uzna je także za swoje. Jeśli macie różne plany i różne ambicje… musicie równoważyć czas spędzany na celach obojga.
8. Bądź asertywny. Bycie otwartym na uczucia, dbanie o to by partner mógł realizować swoje cele czy akceptowanie go takim jaki jest jest bardzo ważne, ale równoważne z tym, by nie pozwalać sobie “być deptanym”. Zawsze musisz być asertywny odnośnie swoich uczuć, potrzeb i swoich własnych celów. Twoje szczęście jest niezbędne do szczęścia Twojego małżeństwa.

5 Tips to Maximize Your Ability to Concentrate
Jakość i ilość pracy jaką wytwarzasz nie jest zależna tylko od Twojego zaangażowania, ale także od zdolności koncentracji. Oto 5 warunków maksymalnej koncentracji:
1. Odpoczywaj tyle ile potrzebujesz. Staraj się mieć ustalone pory kiedy chodzisz spać. Utrzymuj też czas snu na stałym poziomie. Nie śpij zbyt długo – to tak samo złe dla koncentracji, jak zbyt krótki sen (a nawet lepiej jest spać krócej niż potrzeba, niż za długo).
2. Stwórz plan. Jeśli siadasz do pracy bez gotowego planu, zaraz ‘ockniesz’ się wykonując zbędne zadania tj. wielokrotne sprawdzanie poczty czy przeglądanie internetu. Bez celu, Twój mózg będzie podążał w wielu różnych kierunkach, zamiast oddawać się jednemu ważnemu zadaniu.
3. Jedz zdrowo i lekko. Ciężkie jedzenie spowalnia umysł, ponieważ energia jest spalana na trawieniu.
4. Ćwicz. Regularne ćwiczenie zwiększa koncentrację umysłu. Najlepiej ćwiczyć rano, kiedy możesz zastanowić się nad całym dniem, podczas gdy organizm pozbędzie się z potem ‘zanieczyszczeń’. Poczujesz się ‘odnowiony’, oczyszczony i gotowy do koncentrowaniu się na zadaniach dnia.
5. Rób przerwy i zmieniaj otoczenie. Kiedy pracujesz długo w jednym miejscu, w jednej pozycji… tracisz skupienie. Najlepszym sposobem jest robienie przerw lub zmiana otoczenia. Jeśli zauważysz utratę skupienia, wstań i idź na spacer. Pomocna może okazać się zmiana otoczenia; np. możesz zacząć pracę rano w domu, później w biurze, w bibliotece, w kawiarni. Za każdym razem gdy zmieniasz lokalizację, Twoja motywacja powinna się odnawiać.