Prawo przyciągania

Pewnie wiele osób natknęło się na nie tak dawno popularny film “the secret”… i książkę o tym samym tytule. Polecam wszystkim, którzy do tej pory nie zetknęli się z pojęciem Prawa Przyciągania. I książka i film w śweitny sposób uświadamiają ludziom istnienie owego prawa – przesadzając w niektórych momentach :) Niemniej jednak są dobrym wstępem do całego zagadnienia. Osobiście, fakt powstania filmu i ksiązki, odbieram jako sposób na szybkie zarobienie pieniędzy poprzez odświeżenie i wzmocnienie przekazu idei, która była i jest poruszana w wielu (i przez wiele mam na myśli prawie wszystkie, które czytałem do tej pory) książkach “motywacyjno-rozwojowych”. Jednak nie o tym ten post.

Czym jest prawo przyciągania. W jednym zdaniu: przyciągasz do swojego życia wszystko o czym myślisz. Brzmi prosto, jednak mimo to stało się, można by powiedzieć, dziedziną wiedzy którą opisuje wiele książek. I tu zauważyłem pewien podział. Część z książek koncentruje się na samym prawie… i sposobie w jaki działa (tego typu książką jest właśnie The Secret czy Naukowa Metoda Wzbogacania Się – notatki z której publkowałem kilka postów temu), a pozostała część książek “wspomina” o prawie przyciągania jako o jednej z metod ułatwiających drogę do sukcesu. W tym drugim przypadku czytamy o WIZUALIZACJI celów i marzeń. Wytworzenie w umyśle (ale też i rzeczywiście na papierze czy komputerze!) obrazka siebie w przyszłości, swojego domu, pracy, konta w banku ;o) i regularne powracanie do tej wizji ma doprowadzić do jej realizacji.

Mimo, że jestem dość daleki wierzeniu, że wszystko o czym myślimy zostanie do nas przyciągnięte (w totka wygrywałoby przecież tyle osób ile wysyła kupon!), to samej idei daje dużo racji. Wizualizacja marzeń, wielokrotne przeglądanie i ulepszanie wizji swojej przyszłości pozwala na systematyczną weryfikacją swoich planów i działań. Pozwala na szybszą odpowiedź na pytanie “co jest dla mnie ważne w tym momencie?” lub “co mogę zrobić bym z miejsca w którym jestem teraz dotarł do miejsca z mojej wizji?”. Pozwala zdefiniować potrzebne kroki do osiągnięcia celu… i tym samym prowadzi do jego osiągnięcia. Prawo przyciągania jest więc prawdziwe! Zmienianie sposobu myślenia nie zmienia jednak bezpośrednio rzeczywistości, zmienia za to nas samych. Nasze postrzeganie świata, to na czym koncentrujemy uwagę powodując, że w ten sposób kontrolujemy swoje nastawienie, motywację w dążeniu do celu… swój sukces.

  • Print
  • PDF
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Twitter
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • Wykop
  • Sfora.pl - Dodaj link i pozwól by wysforowali go inni użytkownicy serwisu Sfora.pl
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Facebook
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Tumblr

  1. Daniel
    Luty 9th, 2009 at 07:45
    Reply | Quote | #1

    Ja mam na to swoj pkt. widzenia. Kiedyś ludzie uważali że nasze życie w pełni zdeterminowane jest przez przeznaczenie, sposób ułożenia gwiazd etc. To horoskopy definiowały co nas czeka a nie my.
    Teraz jest moda na Sekret. 100% zycia zalezy tylko od cibie. Myśl pozytywnie a osiągniesz spokój, pieniądze. Bedą cię spotykac same dobre rzeczy.
    Jednak… jak dla mnie oba podejścia są skrajnością, a prawda tkwi po środku. Nie sądzę, że nie jesteśmy zalezni od zewnetrznych wpływów i że w życiu nie mogą się przytrafić przypadki.
    Czy jeżeli dochodzi do katastrofy, to oznacza, że wszyscy ci ludzie myśleli o wypadku? Nie sądzę.

  2. Tah
    Marzec 6th, 2009 at 14:39
    Reply | Quote | #2

    Ja osobiście wierzę w to, że życie jest zależne od nas i poprzez wizualizacje ludzie mogą wiele, wiele osiągac… to właśnie takiej prawdzie i rzeczywistości zawdzięczamy wielkie wynalazki, wielkie czyny to właśnie ta wiara popycha ludzi do działania.
    Nie jest jednak powiedziane, że jest to takie proste i można to uogólniac i upraszczac do poczucia potrzeby i chęci. Wielu ludzi potrzebuje i chce osiągnąc sukces ale nie na tym tylko to polega, dlatego właśnie w lotka wygrywa kilka osób a nie kilka tysięcy.

    Opini jest wiele ale jesli chodzi o osiaganie sukcesu to, przecież w gre wchodzi masa podświadomych przekonań, z których możemy sobie nawet nie zdawac sprawy a nawet jak wskazuje wiele znanych mi źródeł wierzeniowych, na nasze życie mogą miec wpływ również pewne uwarunkowania wynikające z karmy czyli tego co przynieśliśmy ze soba z poprzednich wcieleń.
    Jak widac różne kultury mają różne spojżenia.

    Więc jeśli idzie o moje zdanie to myślę, że nie można negowac prawa “przyciagania” tylko dlatego, że nie działa ono ze wszystkimi.
    Nigdy nie jesteśmy w stanie poznac motywów ludzi a bycmoze sa one niewystarczajace by osiagnac sukces.
    Ostatecznie czlowiek obstawiajacy lotka może miec chęc bycia bogatym ale tak naprawde w glebi nie wiedziec co by zrobil z tymi pieniędzmi lub podswiadomie wierzyc ze na to nie zasluguje.
    Tak samo z sukcesem… czasami spotykam osoby powtarzające jak to ciężko w życiu bywa (czasami, lecz nie zawsze usprawiedliwiając w ten sposób swoje osobiste porażki) Te same osoby powtarzają jak bardzo chciałyby by ich sytuacja się polepszyła… Sami oceńmy jakie są ich szanse.
    Ja ostatecznie wolę byc w grupie ludzi, którzy wierzą, że to co robią, myślą i czują ma spore znaczenie.

    Pozdrawiam serdecznie

  3. Bartek
    Lipiec 25th, 2009 at 16:43
    Reply | Quote | #3

    Warto podkreślić, że samo prawo przyciągania jest tylko jedną częścią sukcesu. Regularnie powtarzane wizualizacje oraz afirmacje nie doprowadzą do realizacji marzeń/wizji. Kluczem jest działanie – nie robiąc nic poza wizualizacją sukcesu nie osiągniesz.
    Uzupełnieniem i naukowym wyjaśnieniem “Sekretu” na bazie fizyki kwantowej oraz neurologii jest ksiązka Johna Assarafa i Murraya Smitha pt. “The Answer” (a właściwie jej połowa).

    Pozdrawiam