Już jakiś czas temu czytałem „Bogaty Ojciec. Biedny Ojciec” Kiyosakiego… i byłem książką zachwycony. Może było to dlatego, że była to jedna z pierwszych książek „tego typu”… a może poprostu dlatego, że jest bardzo dobra? Nie wiem, w każdym razie mogę powiedzieć, że warto! Pomyślałem sobie, że może warto też przeczytać inne książki autorstwa Kiyosakiego… i jako pierwsza w moje ręce trafił „Inwestycyjny poradnik bogatego ojca. Czyli w co inwestują bogaci – czego nie robią biedni i średnia klasa.”
Wstęp
Już na samym wstępie, informowany o czym jest książka, dowiaduję się, że o zasadzie 90/10… 90% pieniędzy jest w posiadaniu 10% ludzi. Nie bądź przeciętny. Dołącz do 10%!
To nie pieniądze robią z ludzi bogatych inwestorów. Jeśli będziesz myślał w sposób w jaki myślą bogaci inwestorzy… staniesz się jednym z nich. Jeśli twój sposób myślenia będzie inny, nigdy nie staniesz się bogatym inwestorem, nawet mając dużo pieniędzy na koncie. W książce znajdziemy odpowiedzi na pytania takie jak „jak inwestować nie mając pieniędzy?”, „jak inwestować mając mało pieniędzy?”, „czy robienie pieniędzy nie wymaga pieniędzy?”, „czy inwestowanie nie jest ryzykowne?”, „jak zmniejszając ryzyko zwiększyć zwrot z inwestycji?” itp.
Dlateczego taki cytat?
Niedawno przeczytałem książkę autorstwa Jeffrey Gitomer’a pt. „Nastawienie na TAK!”… która przesiąknięta jest pozytywnym nastawieniem (niestety nie robiłem notatek podczas czytania, więc nie mogę się nimi podzielić). Dlaczego pozytywne nastawienie jest ważne? Bo dodaje energii… bo pozwala nie tracić energii na rzeczy nieistotne… bo motywuje do działania… bo polepsza kontakty z ludźmi na których nam zależy… bo pozwala przetrwać cięższe chwile… bo pozwala na wyciągnięcie wniosków z porażki i tym samym umożliwia rozwój. Tylko my sami podkopujemy swoje pozytywne nastawienie reagując w negatywny sposób na zdarzenia i ludzi którzy nas otaczają. Po co? Czytaj dalej…
Pewnie wiele osób natknęło się na nie tak dawno popularny film „the secret”… i książkę o tym samym tytule. Polecam wszystkim, którzy do tej pory nie zetknęli się z pojęciem Prawa Przyciągania. I książka i film w śweitny sposób uświadamiają ludziom istnienie owego prawa – przesadzając w niektórych momentach
Niemniej jednak są dobrym wstępem do całego zagadnienia. Osobiście, fakt powstania filmu i ksiązki, odbieram jako sposób na szybkie zarobienie pieniędzy poprzez odświeżenie i wzmocnienie przekazu idei, która była i jest poruszana w wielu (i przez wiele mam na myśli prawie wszystkie, które czytałem do tej pory) książkach „motywacyjno-rozwojowych”. Jednak nie o tym ten post. Czytaj dalej…
